Pola Arle = ciężka praca

mars Recenzje, Rozgrywki 2 Komentarze

No Gravatar

Nie raz już wspominałem, że kręci mnie wszystko co stworzone przez Uwe Rosenberga, dlatego też pewnie nie zdziwi Was, że prędzej czy później w kolekcji lądują Pola Arle. Było to nieuniknione, a teraz mogę już stwierdzić czy było warto brać na ślepo tylko dlatego, że to Uwe.

Pola Arle

Pierwszy aspekt to zawartość. Jeśli chodzi o ilość to było warto – standardowo ciężkie, duże pudło, sporo drewna, żetonów, plansze graczy, wszystko grube i solidne. Ładne grafiki, można powiedzieć, że też standardowe jak na ostatnie tytuły Rosenberga. Tylko jedyne co mi się trochę przejadło to, że po raz kolejny mam zwierzęta, surowce i produkty przemiany tych surowców.

To pozwala przejść do drugiego aspektu czyli fabuły. Reszta wpisu

Rozwiązanie konkursu półkowego

mars Konkurs 3 Komentarze

No Gravatar

Po pierwsze cieszę się, że odważyliście się wrzucić zdjęcia swoich kolekcji i oczywiście dziękuję. Dzięki również za dodatkowe zdjęcia, które wysłaliście nie przez fejsa, tylko bezpośrednio na maila. Jak wiecie jednak regulamin nie przewidywał takich akcji – tylko zdjęcia wrzucone w komentarzu mogły brać udział w konkursie. Spokojnie, następny konkurs zrobię bez FB :) Najciekawsze zdjęcie od razu mi się rzuciło w oczy i trochę wyglądało to tak, że do końca próbowałem podważyć jedynie swój pierwszy wybór. Co ciekawe Sofii też najbardziej spodobało się to zdjęcie. Trzeci głos był rozdarty pomiędzy modernym wnętrzem u Pani Ani, a wielkim regałem Pawła. Ostatecznie jednak niezależnie od tego jaki byłby 3 głos, 2 pierwsze rozstrzygnęły o wygranej.

W konkursie półkowym wygrał Mirosław Serdeczny z poniższym zdjęciem. 

konkurs półkowy - wygrana

Reszta wpisu

3 pudełka – paczkomat

mars Wskazówki 3 Komentarze

No Gravatar

Będzie krótko. Po powrocie z Gratislavii 2 tygodnie temu stwierdziłem, że zamawiam 3 gry: Jaipur, Tokaido i Splendor.

3 gry planszowe from paczkomat

Poklikałem i okazało się, że najtaniej zestaw 3 gier wyjdzie mi w sklepie smarkacz. W sumie to pierwszy raz w nim zakupy robiłem. Ciekawostką było to, że najniższe ceny były tylko wchodząc z Ceneo. W przypadku wyszukania gry na stronie cena pokazywała się wyższa, więc jakieś czary mary stosują. Dlatego też wszystkie 3 wkliknąłem właśnie przeskakując z Ceneo. Sam sklep bez rewelacji, widać że agresywny cenowo, pewnie na początek. Realizacja w sumie szybka, aczkolwiek jedna rzecz bardzo mi się nie spodobała.Reszta wpisu

Terraformacja Marsa – ŁAŁ!

osadnik Ogólne, Pierwsze wrażenie, Recenzje, Rozgrywki 6 Komentarzy

No Gravatar

Gra Terraformacja Marsa jest jednym z większych hitów tego roku i śmiało wbiła się do elitarnego grona BGG TOP 100. Czemóż to zawdzięcza taką popularność, skąd te ochy i achy? Miałem się okazję wczoraj przekonać. I to w nie byle jakim towarzystwie, bo po 6 miesiącach posuchy zawitał do mnie sam Stanley G, legenda wrocławskiej sceny planszówkowej. Jak to w takich sytuacjach bywało zjawił się późnym wieczorem targając nieprzyzwoicie wielką i kanciastą torbę, gdzie co pudełko to lepszy planszowy rarytas. Po krótkiej gadce wstępnej zabraliśmy się do roboty. W końcu co może być u nas słychać? Po staremu, nie ma kiedy grac i tyle, nie marnujmy czasu!

tm-okladka

Reszta wpisu

Konkurs półkowy

mars Konkurs 7 Komentarzy

No Gravatar

Koncepcja przyszła sama w związku przestawianiem pudełek z miejsca na miejsce i zastanawianiem się, czy małe pudełka oddzielić od dużych i umieścić w salonie wraz z książkami, czy zostawić w szafie w sypialni, gdzie mam najlepszy dostęp. Generalnie lubię zastanawiać się nad tym jak ułożyć gry, czy nie można tego zrobić lepiej, efektywniej, ciekawiej. Lubię też oglądać czyjeś kolekcje, to jak inni podchodzą do zagadnień magazynowania gier. Dlatego też jeśli ktoś zechce się podzielić tym jak to wygląda u niego, może zgarnąć nagrodę w postaci gry Sztuka Wojny z wydawnictwa FoxGames. Jeśli ktoś już ma to będzie jak znalazł na prezent mikołajkowy :)

sztuka wojny konkurs

Jutro na profilu Facebook.com/planszoholik opublikuję wpis rozpoczynający konkurs. Aby wziąć w nim udział wystarczy Reszta wpisu

Bruno Cathala Day – czemu nie?

mars Aktualności, Imprezy 3 Komentarze

No Gravatar

Trafiło mi do skrzynki zapytanie od PowerMilka. Wymyślił sobie żeby dzień 22 listopada (urodziny Bruna) był dniem grania w jego planszówki – Bruno Cathala Day. Gracze mają grać w jego gry i na necie wrzucać zdjęcia z hashtagiem #BrunoCathalaDay.

Bruno Cathala Day

Generalnie nie jestem jakimś wielkim fanem Bruno, ale czasem w coś z jego pomysłu grałem (Cyklady, Mr. Jack).

Reszta wpisu

11 listopada – grać wypada

mars Rozgrywki 1 Komentarz

No Gravatar

Zanim będzie o 11 listopada cofnijmy się do przedwczoraj. Rano dowiedziałem się, że mam zapalenie płuc. Jakoś mnie to nie ruszyło, ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie miałem, czyli chyba starzeję się. Poprzedni lekarz spartaczył robotę mówiąc, że nic mi nie jest i tylko jakiś Thiocodin zalecił brać przez 3 dni. Kaszel trochę ustał, ale później zrobiło się gorzej. W międzyczasie poleciałem za granicę służbowo i tam stan się pogorszył. Wracając w samolocie, jak podchodził do lądowania zatkało mi się ucho tak, że dopiero po 20 minutach odetkało. Gorzej było po przesiadce, ponieważ po drugim podejściu ucho zatkało się tak, że dopiero dzisiaj rano zacząłem na nie słyszeć. Dobra nie rozpisuję się dalej o chorobie, bo to tylko po to poruszony temat, żeby przekazać, iż muszę siedzieć przez weekend w domu. Skoro już siedzę i leczę się, to uznałem, że mogę trochę też pograć. Żona przedwczoraj wieczorem zastanawiała się, co będziemy robić 11 listopada, skoro będzie kiblowanie w domu i doszła do wniosku, że będziemy mogli grać. Akurat! Jak chciałem wczoraj ją nakłonić do tego to stwierdziła, że dobrze jej się czyta książkę i nie bardzo ma ochotę. Została jednak Sofia i tu nie zawiodłem się.

Rano rozpakowaliśmy jedną z trzech nowych gier – Jaipur. To odkrycie po ostatniej Gratislavii. Gra jest dwuosobowa i przewidziana na 30 minut. Zasady już znaliśmy, więc momentalnie zaczęliśmy grać. Pierwsza partyjka zajęła nam raptem 25 minut i rozegraliśmy wszystkie 3 rundy. Druga gra skończyła się zaledwie po 15 minutach ponieważ przegrałem 0:2.

Jaipur

Tu nastąpiła przerwa związana z zadymą, którą Filipcio spowodował. Przed obiadem o mały włos a byśmy zagrali w 7 Cudów Świata, ale książka była ważniejsza :) Co więcej Sofia też czytała.Reszta wpisu