Blood Rage pierwszy szał

mars Pierwsze wrażenie 2 Komentarzy

No Gravatar

Po tym jak udało się zagrać z sukcesem w Cry Havoc postanowiłem iść za ciosem i kupiłem kolejną grę z konkretną zawartością figurkową i tym razem był to Blood Rage. Przyznaję się, że zawsze lubiłem żołnierzyki, różnego rodzaju figurki zabawkowe, składane czy w całości, ale zdecydowanie z plastiku. Dlatego teraz ciągnie mnie do takich tytułów planszowych, ale wiadomo z reguły to nie są eurogry z ekonomiczną nawalanką i optymalizacją swoich ruchów – takie oczywiście też lubię :) Dlaczego wybrałem Blood Rage? Może dlatego, że ma pozytywne opinie, fajne figurki, ciekawy klimat i wypaśne figurki (chyba coś za dużo o tych figurkach). Może jeszcze to 15 miejsce na BGG też warto wspomnieć :)

blood rageReszta wpisu

Deskove Hry

mars Humor 3 Komentarzy

No Gravatar

Lubię zjeść i napić się czeskiego piwa, więc co jakiś czas udaję się z wizytą do naszych południowych sąsiadów. Co ciekawe ilekroć jestem w Czechach, tylekroć coś mnie ubawi. Tym razem udało mi się zajrzeć do jednego ze sklepów z zabawkami. Zawsze gdy widzę jakiś większy magazyn zaglądam, w poszukiwaniu planszówek. Nie chodzi od razu o zakup, ale chociaż żeby popatrzeć, porównać (no dobra, może też skorzystać z jakiejś okazji). Oczywiście nie chciałbym czeskiej wersji gry zależnej językowo, ale coś co jest neutralne czemu nie. Z tyłu głowy też mam, że Albi czy Mindok to od sąsiadów. Ponieważ ten sklep był taki typowo zabawkowy to nie spodziewałem się znaleźć nic ciekawego. Na początku faktycznie klasyka marketowa czyli Jengi, Dobble, Scrabble, Monopoly, UNO czyli żużel. Jednak przyglądając się pudełkom znalazłem też kilka poważniejszych. Patrząc na tytuły i dopiski jednak powaga trochę ustępuje miejsce lekkiemu uśmiechowi. Bo jak to wygląda? Gra o Tron – Hra o Truny?

deskove hry

Reszta wpisu

Komponenty z piekła rodem

kdsz Ogólne 6 Komentarzy

No Gravatar

Rodzina wyjechała na ferie. Mam więc wolne, jestem sam i mogę robić co mi się podoba. Oczywiście po 18, jak już wrócę z roboty. Mogę sobie na przykład zagrać w planszóweczkę w wersji solo. Jakiegoś „Robinsona”, „Pandemica”, czy „Nations”. Wczoraj mój wybór padł na nieoficjalny wariant solo do „Zamków Burgundii”. Zbierając grę do pudełka nasunęła mi się pewna refleksja.

Reszta wpisu

Cry Havoc dla 2 osób

mars Recenzje 1 Komentarz

No Gravatar

Cry Havoc to był eksperyment w mojej kolekcji. Wiedziałem, że nie bardzo będę miał z kim zagrać w dowolnym momencie i będę musiał czekać na jakąś specjalną okazję. Z Sofią gram już w różne tytuły, ale Cry Havoc raczej uznałem za tytuł trudniejszy w rozgrywce. Jednak widząc super okazję w sklepie już nie pamiętam którym, uznałem że to będzie sztuka dla sztuki, ale kupię ją i już. Zresztą w takiej wręcz pomyłkowej cenie, aż żal było nie brać, a zawsze mogłem odsprzedać. Jak dla mnie kluczowym momentem decydującym o tym, co się dalej stanie z grą jest zdjęcie folii z pudełka. Jeśli miałbym jej się pozbyć to folia musi być na miejscu. Defoliacja jest kluczowym momentem w życiu każdej gry. W przypadku mojego Cry Havoca to był moment. Byłem chyba zamroczony bo ledwo się odwróciłem, a folii już nie było. Później już samo się potoczyło, wyglądało jak we wpisie http://planszoholik.pl/2017/01/02/cry-havoc-obrazkach/. Rozpakowałem, przeczytałem zasady i zajarałem się. Po pierwsze w końcu jest to gra z dużą ilością figurek.

cry havocReszta wpisu

Top 10 gier wszechczasów – edycja 2016

kaszkiet Ogólne, Wspomnienia 9 Komentarzy

No Gravatar

Nie mam czasu grać, tym bardziej nie mam czasu niestety pisać na Planszoholika, ale obiecałem sam sobie, że swoje coroczne listy top 10 będę robić w styczniu i co prawda zaraz się kończy ostatni dzień tego miesiąca, ale się udało.
Mój rok był pod kątem planszówkowym raczej słabszy od poprzedniego. Miałem jechać po raz drugi do Essen, ale w związku z narodzinami drugiego potomka to się nie udało. Z tego samego powodu od pewnego czasu wyjścia na granie muszę rozpoczynać później, a więc są i krótsze. Z drugiej strony na Ursynowie zorganizowała się prężna grupa planszówkowa i prawie co czwartek udaje mi się zagrać w jakiś tytuł na godzinę-półtorej – zawsze coś!
W tym roku nie poznałem tylu nowych gier co w zeszłym, więc zbyt wiele nowości na liście nie będzie w stosunku do poprzedniego, ale coś się jednak znajdzie.
Przedstawiam zatem moje top 10 gier wszechczasów (w które miałem okazję zagrać), stan na zakończenie 2016 roku.

Mexica - tej gry w top 10 nie ma, ale i tak ją lubię. No i zrobiłem jej fajne zdjęcie.

Mexica – tej gry w top 10 nie ma, ale i tak ją lubię. No i zrobiłem jej fajne zdjęcie.

Reszta wpisu

Warcraft gra planszowa

mars Recenzje 1 Komentarz

No Gravatar

Dawno, dawno temu, kiedy byłem jeszcze sam, beztroski i dbający tylko o siebie i własną wygodę, mający czas na wszystko i nie przytłoczony obowiązkami … w sumie to chyba nie pamiętam kiedy to było, ale na pewno większość ma taki okres w życiu i ja też taki miałem. Mniejsza z tym kiedy to miało miejsce, ważniejsze dla wpisu jest to, że właśnie wtedy bardzo dużo grałem na komputerze. Gier było sporo – na pewno nie takich jak dzisiaj, ale jednak wystarczająco ciekawych, żeby młodego człowieka wciągnąć na dobre. Jedną z gier, które w dawnych czasach pochłaniała czas hurtowo był Warcraft. Mnie dotknęła mocno część I i II, późniejszych nie pamiętam, a jeśli były to chyba już nie wciągnęły mnie. Oczywiście na komputerze nie gram już kilkanaście lat, ale miejsce komputera zastąpiły planszówki. Wiadomo, mówimy o zupełnie innej rozrywce, ale wiemy też, że niektóre tytuły istnieją w obu światach – wirtualnym i planszowym. W przypadku gry Warcraft jest podobnie.

warcraft gra planszowa

Wersja stołowa nie jest najświeższa bo powstała w 2003, ale do mnie trafiła dopiero kilka miesięcy temu po wymianach na MatHandlu. Reszta wpisu

Pamięć do zasad

mars Ogólne 1 Komentarz

No Gravatar

Już nie raz wspominałem, że nowe tytuły w domu z reguły są niezbyt chętnie przyjmowane przez moją żonę z jednej bardzo prostej przyczyny – trzeba poznawać nowe zasady. Oczywiście stanowi to dla mnie jakiś umiarkowanie niski poziom komplikacji, ale ostatnio zastanawiałem się, jak tu załagodzić ten problem. Doszedłem do wniosku, że może trzeba zmienić proporcje i uspokoić trochę wprowadzanie nowości. W przypadku córki tego problemu nie ma, ale tam odpadają cięższe tytuły, których mi trochę brakuje. Uznałem w końcu, że może zamiast 3:1 na korzyść nowości (czyli gramy 3 nowe tytuły i później 1 stary), zamienię to na takie same proporcje, ale z korzyścią dla gier znajdujących się w kolekcji już od dawna. Wiem, że Ameryki nie odkryłem, ale wydaje mi się, że mogę to uznać za znaczący kompromis i ustępstwo z mojej strony. W końcu dla mnie jest istotniejsze żeby po prostu grać częściej w „coś”, a nie rzadko choć tylko w nowości. Zaproponowałem to z tydzień temu i przyjęte zostało z aprobatą. Wykonanie już nie było takie łatwe. Oprócz natłoku obowiązków, pojawił się bardziej prozaiczny problem.

zasady gier

Reszta wpisu

Flirt w latach 80-tych

mars Wspomnienia 5 Komentarzy

No Gravatar

Dzisiejszy wpis jako ciekawostka. Ostatnio robiąc porządki trafiłem na coś ciekawego. Jest to jeden z rekwizytów wyniesionych od teściów przy jakiejś okazji. Wcześniej tego nie widziałem, a teraz grzebiąc w kartonie patrzę cóż to pożółkłego leży między papierami. Okazało się, że jest to talia kart do gry we Flirt Towarzyski. No dobra nie znam takiej gry, ale wygooglałem, że jest tego pełno w internetach. Nie pisałbym pewnie o tym gdyby nie to, że to jest wersja dość stara i przypuszczam, że są to początki lat 80-tych. Żona mówi, że szacuje tak samo. Ponoć to jeden z naszych planszoholików kupił na kolonii. Prawda że ładne?

Reszta wpisu

Wsparłem.to

mars Aktualności 5 Komentarzy

No Gravatar

Jak do tej pory nie miałem jeszcze okazji uczestniczyć w crowdfundingowych imprezach. W przypadku gier na pewno kupiłem wersję Pola Arle ze wspieram.to, ale z regularnego obiegu, a nie akcji zbiórki. To tyle jeśli chodzi o takie przygody. Wcześniej też nie śledziłem tego co się dzieje na naszej rodzimej platformie wspieram.to, dlatego teraz jak trafiłem na wzmiankę o Wojownikach z Midgardu to uznałem, że może jednak warto raz spróbować takiego eksperymentu.

wspieram.to wojownicy midgardu

Wczoraj kliknąłem early birdsa i już zabuliłem. Reszta wpisu

Wyspa Skye – SUCHY ląd

mars Recenzje 5 Komentarzy

No Gravatar

Tak dla ścisłości to Wyspa Skye była prezentem Sofii pod choinką, ale w końcu i tak wędruje do tej samej kolekcji.

Wyspa Skye

Tym prezentem byłem zupełnie zaskoczony, przez co tym bardziej się z niego ucieszyliśmy. Pudełko pomimo małych gabarytów jak np. Splendor, było dość ciężkie. Dziwne ponieważ jak wstępnie przeczytałem, nie ma tam drewna oprócz kilku krążków do oznaczania punktów i rund.Reszta wpisu