Archiwum kategorii: ‘ Ogólne ’ Kategoria

Zwykły tydzień

No Gravatar

Wczoraj wieczorem wróciłem ze stolicy jednego z europejskich krajów, gdzie prawie wszystko jest dozwolone i można co chwilę spotkać murzyna operującego dziwną odmianą angielskiego i znienacka rzucającego dwa słowa „Wanna coke?„. Dodam, że nie chodziło o wannę coca coli. Oczywiście nie zwracałem na to najmniejszej uwagi i oprócz służbowych spraw udało mi się znaleźć w centrum sklep z grami, ale nie ten, który mnie interesował. Miałem nadzieję, że znajdę coś ciekawego w sensownej cenie, ale okazało się, że po pierwsze Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zasady, instrukcje, wątpliwości

No Gravatar

Wczorajsza sesja z ekipą emigrantów została zakończona pokazem ‘nowości’ dla moich współgraczy czyli Carcassonne (nie śmiać się, nigdy o tej grze nie słyszeli ale meeple każdy gdzieś widział) – grę kupiłem jakieś 7-8 lat temu i swego czasu grałem trochę czy to z żoną czy też z siostrzenicą. Musiałem sobie trochę przypomnieć zasady i nawet znalazłem oryginalną angielską instrukcję, Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Kolega mars pozwolił od czasu do czasu napisać parę słów na bloga z perspektywy emigranta zarobkowego – mieszkam w Irlandii już prawie 8 lat i dorobiłem się 3 dzieciaków oraz paru pudełek z grami (oraz paru gier bez pudełek ale o tym będzie dalej). Irlandia oraz rynek irlandzki (nie tylko planszówkowy) jest bardzo, ale to bardzo powiązany z sąsiednią Wielka Brytanią – większość tutejszych sklepów to sieci angielskie, większość tutejszych sklepów z planszówkami to….no właśnie, brak takowych. Życie gracza w IE to koszmar, nie można Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wrocławskie MEMO

No Gravatar

Zwykłego memo raczej bym tu nie opisywał, chociaż tego typu gry są jednymi z pierwszych, z jakimi dzieci mają kontakt. Okazuje się jednak, że są też wersje memo dla wszystkich – chciałem napisać dorosłych, ale zaraz skojarzenie mogło by być z innego typu obrazkami ;) Ostatnio wszedłem w posiadanie egzemplarza Memo, na którym możemy znaleźć charakterystyczne elementy architektury Wrocławia.

W opakowaniu Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zaskok

No Gravatar

Któregoś popołudnia, gdy wróciłem z małą z przedszkola, zauważyłem przy komputerze kartkę z napisaną nazwą gry, której jeszcze nie mam. Zaciekawiło mnie to, ponieważ to ja przemierzam neta w poszukiwaniu czegoś co powinno znaleźć się na regale. Wieczorem nie omieszkałem spytać żonę co to za dziwne zapiski wskazujące na grę Dixit. W odpowiedzi dowiedziałem się, że koleżanka z pracy grała i ponoć gra jest bardzo fajna. Taki sygnał nie mógł zostać przeze mnie niezauważony i jeszcze tego samego dnia zamówiłem a dwa dni później odebrałem pudełko oznakowane m.in. Spiel des Jahres 2010 – kilka dni wcześniej odebrałem coś innego, ale o tym innym razem, ponieważ teraz gra leży na półce nie rzucając się w oczy i wtapia się w otoczenie ;)

Dość późnym wieczorem siadłem do otwierania pudełka i zastanawiałem się czy Przeczytaja resztę tego wpisu »

Chwilo trwaj

No Gravatar

Szczęście, czas, towarzystwo, pogoda, nastrój, okoliczności i tak dalej i tak dalej… Generalnie wszystko to mi ostatnio sprzyja. Niemal codziennie zasiadam do planszy i chciałem się tym pochwalić :) Nie inaczej było wczoraj a okazja była nie lada Przeczytaja resztę tego wpisu »

Delikatna zajawka

No Gravatar

Hejoho!

Znajomy od pewnego czasu majstruje usilnie nad przeglądarkową grą wojenną (taką mocno wargamową). Sprawa zbliża się powoli do jakiś bardziej otwartych testów i pewnie w którymś momencie będę chciał was w jego imieniu do takiego testu zaprosić. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Szogun, szogun, szogun

No Gravatar

Są pewne gry, gdzie porażka boli wcześniej, przed końcem gry, gdzie przegrana majaczy na horyzoncie i choćby nie wiem co zrobisz nie możesz uniknąć czekającego cię losu, gdzie widzisz, że źle ci idzie, że sprawy źle się mają i wkurza cię, że nie możesz nic na to poradzić. A po zakończonej rozgrywce chodzi ci po głowie, czy mogłeś coś zrobić inaczej, aby odwrócić los wojennej fortuny, w którym momencie popełniłeś błąd krytyczny, po którym już nieodwracalnie straciłeś szanse na równą walkę z przeciwnikami. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Gierwester i okolice

No Gravatar

Witam wszystkich planszoamatorów, planszoholików i innych tych, którym z planszą do twarzy w nowym, 2012 roku! Końcówka zeszłego roku upłynęła mi bardzo owocnie jeżeli chodzi o kontakty towarzyskie, rodzinne a co za tym idzie również i graniowe. Od świąt do końca roku udało mi się zagrać Przeczytaja resztę tego wpisu »

Świąteczne bony dla Holika

No Gravatar

Zawsze miło jest dostać nową grę, ale nie zawsze jest czas i chętni współgracze by w nią zagrać. O ile na ilość wolnego czasu mam niestety znikomy wpływ, o tyle w arsenale metod służących zachęcaniu potencjalnych przeciwników pojawił się nowy, skuteczny oręż – bony świąteczne. Wprawdzie w same święta nie narzekałem na brak rozgrywek, wreszcie odbiłem sobie długie tygodnie posuchy, ale otrzymany prezent na pewno zostanie wykorzystany w najbliższym stosownym czasie. Bony świąteczne, które otrzymałem od troskliwej żony wygladają tak:

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Orał laborki

No Gravatar

Na drugi dzień Świąt wyznaczyłem otwarcie długo przeze mnie oczekiwanego Ora et Labora.

Na wydarzenie to czekała także moja dzielna wyciskaczka żetonów – Sofia. Po otwarciu pudełka Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wigilijna opowieść

No Gravatar

Wczorajsza kolacja wigilijna rozpoczęła się przed godziną 17-tą i trwała do 20-tej z kawałkiem. Oczywiście goście byli już wcześniej i trwały przygotowania typu grzanie potraw, ostatnie smażenia itp. Zdecydowałem się jednak nie ustawiać dodatkowego stołu i pomieścić wszystkich przy jednym. Zadanie trochę karkołomne, ale okazało się, że 14 osób dość gęsto upchniętych spokojnie zasiadło do wieczerzy. Układ 5+5+2+2 oznacza, że można spokojnie granie 2×6 lub 3×4 osoby zorganizować – 4×3 byłoby już chyba trudne ze względu na pojemność planszową. Po kolacji, ale przed deserem nastąpiła część, na którą najbardziej czekała najmłodsza część rodziny (w tym ja) – oficjalne Przeczytaja resztę tego wpisu »

Przygotowania i granie

No Gravatar

Dzisiejsze przygotowania do Świąt były bardzo pracowite. Rano zająłem się odkurzaniem a następne pół dnia załatwiałem różne sprawy jeżdżąc po mieście. Wspomogłem jeszcze Mikołaja i zrobiłem to czego nigdy miałem nie robić, ale o tym po Wigilii napiszę. Pojechałem również do rodziców i uruchomiłem tacie nowego kompa a od teściów zabrałem dodatkowy stół, ponieważ w tym roku Wigilia u nas i oczekujemy w sumie 15 osób. Żona w tym czasie sprzątała i w kuchni zadziałała. Po powrocie przyszła pora na odpoczynek i granie.

 

Sofcia najpierw zaatakowała Pluszakami Rozrabiakami. Jedną partyjkę z 40 żetonami zagraliśmy i wygrała z nami jednym punktem. Oczywiście nie skończyło się na tym i po chwili Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zmarnowana okazja

No Gravatar

W końcu udało nam się odwiedzić znajomych. Były to trzy wieczory bez gier! Z Radem zachodziliśmy w głowę jak to się stało, że nie wzięliśmy żadnej planszówki. Zawaliliśmy na całej linii zwłaszcza, że gdy wspomnieliśmy o naszym hobby, wyglądali na bardzo zaciekawionych i chętnych do gry.

Zaciekawili się na tyle, że zanim wyjechaliśmy to już zdążyli kupić planszówkę.  Namówiliśmy ich z Radem na Przeczytaja resztę tego wpisu »

Grałem w piątek

No Gravatar

W zasadzie to grałem w sobotę ale w piątek a dokładniej mówiąc w piątek zagrałem w sobotę po południu. Coś nie idzie mi napisanie tego co mam na myśli. A może tak:

W sobotę zagrałem w tę grę

Friday/Freitag to druga gra Przeczytaja resztę tego wpisu »

Poprzez wieki – drugie 4 godziny

No Gravatar

Udało się nareszcie! 3 speców od planszy udało się spotkać w jednym miejscu i o jednym czasie aby przenieść się w świat Cywilizacji – przed nami rozwój, produkcja i (moja ulubiona) wojna! Czyli nadszedł czas na wariant pełny!!!

Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Od ostatniej krwawej wyprawy wojsk króla Ryszarda minęły tygodnie. Rany się zabliźniły, dawna niechęć skłóconych wyspiarzy jakby przygasła. Świetny moment aby znów wybrać się do Szkocji, tym razem z sąsiedzką wizytą, innymi słowy zostawiając halabardy i miecze w depozycie na granicy. Tym razem wyprawa będzie dalsza, bo na daleką północ w okolice jeziora Loch Ness – jedziemy do Glen more, aby skosztować nieco…


Whiskeeey!
Braveheart (1995)

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Nadchodzi Nowa Era

No Gravatar

Chwilkę nie było mnie na planszoholiku, ale żebyście nie myśleli, że całkiem wypadłam z branży! Oj nie. Wręcz odwrotnie, poszerzyła mi się kolekcyjka między innymi o Nową Erę, Horror w Arkham: Koszmar z Dunwich i Cubę.

Erę musieliśmy z Radem mieć, bo bardzo lubimy Stan i czekaliśmy z niecierpliwością na dodatek. Co do Dunwich to coż w zasadzie sprawa wygląda Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Pierwszy dzień Gratislavii zakończony . Był to drugi raz, jak miałem okazję być na tej imprezie i trzeci mój konwent w ogóle (w czerwcu udało mi się odwiedzić Pionka). Wyszło chyba na to, że tym razem było to najbardziej intensywne i chyba najbardziej satysfakcjonujące spotkanie. Poszedłem dokładnie wiedząc czego oczekuję, a co najważniejsze wiedząc w co chcę zagrać i z kim będę mógł to zrobić. Plan mógłbym określić jako wykonany w 110%. Pojawiłem się tuż przed godziną 11. Było już trochę ludzi, choć jeszcze można było przebierać w stolikach. Na miejsce wcześniej dotarła już ekipa śląska, z którą przybyli Palmer i Beti. Postanowiliśmy zacząć od umówionego Szoguna

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Jednak zostaje

No Gravatar

Dzisiaj stanąłem przy regale z grami i do oka przykleił mi się Dominion. Pomyślałem czy przypadkiem nie warto się go jednak pozbyć i uznałem, że zanim to nastąpi to muszę jeszcze raz się do niego przymierzyć. Zasady – takiego banału się nie zapomina – jeszcze łatwiej niż jazda na rowerze. Rozgrywka 20 minut przy standardowym zestawie „Wielkie Pieniądze”. Po kilku przetasowaniach na ręce zaczynają się pojawiać złocisze a ten widok

staje się coraz częstszy. Podczas gry Przeczytaja resztę tego wpisu »