Archiwum kategorii: ‘ Rozgrywki ’ Kategoria

Vinhos- nareszcie!

No Gravatar

Stało się to co nieuniknione! Wreszcie po roku posiadania gry nareszcie udało się zagrać w ten długo wyczekiwany przeze mnie tytuł. Do tej pory testowałem grę sam ze sobą grając solo za dwie osoby a wreszcie wczoraj zagrałem z kimś innym niż ja i to dodatkowo z dwiema osobami innymi niż ja- Anią i Grzesiem. Graliśmy więc w 3 osoby. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zapraszam na 11 godzin grania

No Gravatar

Styczniowa dobra passa do grania trwa. Zwłaszcza wczorajszy, sobotni dzień pozostanie w mojej pamięci na długo. Korzystając z różnych sprzyjających zbiegów okoliczności udało się z Grzesiem rozpocząć granie już o godzinie 14.00! Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wesołe choć Czarne

No Gravatar

Niedawno w czteroosobowym składzie miałam przyjemność zagrać w Czarne Historie. Grę kupiłam Radowi, bo lubi detektywistyczne zagadki a przede wszystkim logiczne pierdoły. Mimo potrzeby intensywnego myślenia, gra potrafi nieźle rozbawić towarzystwo.

Zasady gry: jedna osoba czyta fragment historii a gracze zadając pytania, na które prowadzący może jedynie odpowiedzieć tak lub nie, muszą dojść dlaczego tak się stało. Mogłabym zostać mistrzem w tłumaczeniu zasad, gdyby nie wpadka z Szogunem. Hahaha

Gra zaliczana jest Przeczytaja resztę tego wpisu »

Chwilo trwaj

No Gravatar

Szczęście, czas, towarzystwo, pogoda, nastrój, okoliczności i tak dalej i tak dalej… Generalnie wszystko to mi ostatnio sprzyja. Niemal codziennie zasiadam do planszy i chciałem się tym pochwalić :) Nie inaczej było wczoraj a okazja była nie lada Przeczytaja resztę tego wpisu »

Początek tygodnia

No Gravatar

Wczoraj Stanley zaskoczył mnie swoim telefonem, gdy odbierałem małą z przedszkola. Rozpoczął od standardowego „No co tam?„. Grzecznie postanowiłem podtrzymać rozmowę rzucając elokwentne „No co tam?„. „Gramy?„. „Gramy!„. Tuż po godzinie 18-tej gość zawitał u drzwi z drobiazgiem w postaci zielonego pudełka z napisem … Ravensburger. Dziwna nazwa gry. Moment! Stanley podpowiada, że to nazwa firmy a gra nazywała się Przeczytaja resztę tego wpisu »

Gierwester i okolice

No Gravatar

Witam wszystkich planszoamatorów, planszoholików i innych tych, którym z planszą do twarzy w nowym, 2012 roku! Końcówka zeszłego roku upłynęła mi bardzo owocnie jeżeli chodzi o kontakty towarzyskie, rodzinne a co za tym idzie również i graniowe. Od świąt do końca roku udało mi się zagrać Przeczytaja resztę tego wpisu »

Nocne, męskie granie

No Gravatar

Spotkaliśmy się po Świętach, jak 4 głodne psy rzuciliśmy się na planszę i nie popuściliśmy aż padliśmy o 4.30.

2 razy Agricola i Castle for all seasons = czas szybko zleciany i mile spędzany.

Czyli dłużej gralismy niż będziemy spać!

Dobranoc, wiem co mi się będzie śniło!!

cd

Agricola jest powszechnie znana, ja nato miast grałem czwarty i piąty raz, więc dla mnie nadal tchnie świeżościa, zwłaszcza, że pierwszy raz grałem w 4 osoby i drugi w 3 – jednak zmienia to mocno grę, trudniej się rozmnaża gdy jest wielu chętnych na porodówkę ;) Ostatecznie strategia duża rodzina w dużej kamiennej chacie przyniosła mi zwycięstwo, choć pierwszą partię wygrał Stanley.

A Castle for all Seasons -zaskoczył mnie pozytywnie – bardzo szybka rozgrywka, 15 rund w 45 minut czyli 3 minuty na rundę – nie można się nudzić. Tylko tytuł gry mnie wkurza – za długi jest! Z gier o budowaniu jest jedną z najkrótszych, a z gier krótkich jest jedną z lepszych! Stanley wyprzedził mnie o włos i znów zajął pierwsze miejsce.

Ora w systemie dwójkowym

No Gravatar

Wczoraj wieczorem pojawiła się okazja zagrania po raz pierwszy w Ora et Labora. Pomimo potwornego chaosu gdy otworzyłem instrukcje, udało się coś z nich wyciągnąć. Ta zawierająca opisy budynków może być na początek zapomniana. Do zabawy wystarczyło przeczytanie 4 stronicowego Wprowadzenie, doczytanie drobiazgów z Instrukcji szczegółowej i zapoznanie się ze startowym setupem. Rzeczywiście znając Agricolę i trochę Le Havre’a można sobie szybko przyswoić zasady. Na pewno jednak trzeba popracować nad Przeczytaja resztę tego wpisu »

Poprzez wieki – drugie 4 godziny

No Gravatar

Udało się nareszcie! 3 speców od planszy udało się spotkać w jednym miejscu i o jednym czasie aby przenieść się w świat Cywilizacji – przed nami rozwój, produkcja i (moja ulubiona) wojna! Czyli nadszedł czas na wariant pełny!!!

Przeczytaja resztę tego wpisu »

W 4 godziny poprzez wieki

No Gravatar

Czwartkowy wieczór, dzieci usnęły, można w końcu być niegrzecznym. Nie muszę już być wzorem dla potomków – mogę w końcu atakować, niszczyć, przekupywać. Jednak w czwartek zdecydowaliśmy się na wariant mało agresywny – postawiliśmy na rozwój technologiczny i wynalazczość. Postawiliśmy na Cywilizację Poprzez Wieki!

Reguły są proste dla kogoś kto grał w komputerowy oryginał. Taka osoba na pewno fory na starcie, wie np. że podstawa to szybka zmiana ustroju i łatwiej kuma zależności między kartami, funkcje populacji, przyrost i konsumpcję. Nowa osoba pewnie będzie potrzebowaś ze 2 rozgrywek żeby nadrobić, bo raz, że gra jest złożona i ambitna, a dwa, że choć reguły proste, to jest ich dość dużo. Na pewno przydaje się mistrz gry, który Przeczytaja resztę tego wpisu »

Dwuosobowe auto

No Gravatar

Zachęcony pierwszą rozgrywką pokazową zafundowaną przez berniego w środę postanowiłem przekazać wiedzę żonie. Na początku trochę z przerażeniem zauważyłem, że Automobile przeznaczone jest dla 3-5 graczy – ciekawe, że kupując ją tego nie odnotowałem! Oczywiście brać planszoholików na świecie nie śpi i obmyśla rozwiązania niestandardowe, więc wizyta na BGG przyniosła rozwiązanie w postaci alternatywnego wariantu dwuosobowego. Wybrałem najpopularniejszy wątek http://boardgamegeek.com/thread/425258/2-player-variant gdzie okazało się, że modyfikacje są bardzo proste do wprowadzenia. Co należy zrobić żeby zagrać w dwie osoby?

 

1. Rozdać graczom po 2500 dolarów

 

2.  Przygotować Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wsiąść do auta

No Gravatar

Narzekałem, że nie mogę przebrnąć przez instrukcję do Automobile i że nie mam siły z nią walczyć. Od długiego czasu gra sobie leżała a ja szykowałem instrukcję do poduszki, na wyjazdy służbowe, na weekendy i nic. Dotarłem do momentu gdzie nie wytrzymałem, podzieliłem się moim cierpieniem i zostałem zrozumiany przez berniego. Jak widać nie tylko mnie męczyły takie bezsilności instrukcyjne. Berni przytoczył jego przykład jak to wybrał sie na Pionka po pomoc do Palmera :) Teraz wiedząc, jakiego wysiłku czasem wymaga od planszoholika przedzieranie się przez kolejną instrukcję, postanowił mi pomóc w niedoli.

Środa o 20:00 okazała się być terminem w sam raz. Wystarczyło już tylko skombinować co najmniej jedną osobę do zestawu. Na pierwszy ogień Przeczytaja resztę tego wpisu »

Orszak Bachusa w akcji

No Gravatar
Przerywam swoje milczenie na moim ulubionym plasznówkowym portalu i  zapraszam na fotoreportaż z kolejnego beta testu „Orszaku”: tym razem sprawdzaliśmy jak zagrają karty wydarzeń napędzających rozgrywkę i narzucających tempo poszczególnym rozgrywkom. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Szybka akcja

No Gravatar

Wczoraj Stanley zaatakował krótką piłką – jadę! Chwilę później zjawił się przed drzwiami dzierżąc w dłoni reklamówkę prawie jak nasza była prezydentowa – w reklamówce natomiast były trzy pudełka. Ja w pośpiechu zająłem się kąpielą Sofci i przygotowaniem jej do spania – Stanley w tym czasie miał okazję rozłożyć Vasco Da Gama. Jakoś w okolicach 20:00 mała leżała już i nawet szybko zasnęła. Zszedłem na dół a tam na stole bardzo ładna plansza ze sporą ilością różnych ozdobników. Tłumaczenie zasad – jakieś 10-15 minut chyba i gramy. Plansza z pięcioma głównymi regionami do obsadzenia pionkami graczy (standardowo po 4 na gracza):

1. Pole Przeczytaja resztę tego wpisu »

7 cudów 1 gracz

No Gravatar

W skrócie – zagrałem w 7 cudów w 7 osób sam. Nie grałem w odkryte karty, tylko po kolei patrzyłem, wybierałem, przekazywałem itd. Niestety nie udało mi się tego zrobić w jednym podejściu ponieważ trochę mi się dłużyło i podzieliłem partyjkę na 2 razy – w sumie wyszło 50 minut grania, ale takiego z pierwszej karty, bez zbytniego zastanawiania się. Po co w ogóle to zrobiłem? Z nudów i ciekawości. Niestety nuda została zabita tylko na chwilę a ciekawość powiedziała „to był Przeczytaja resztę tego wpisu »

Cudowanie

No Gravatar

W tygodniu udało nam się w końcu zagrać z Jankiem i Anią. Założenie wstępne było proste – gramy od 20 do 24 – nie dłużej. Początek trochę sie przesunął w stronę 20:30. Zapowiedziane wcześniej 7 cudów miało swą premięrę – tzn. mój własny egzemplarz :) Zakoszulkowany (nie zalaminowany!) ozdobił stół i w wariancie 4 osobowym.

Rozegraliśmy 3 rundki pod rząd i w ten sposób mam na koncie 9 partii. Daleko do Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

W dniu dzisiejszym przejazd wutem w okolicy wrocławskiego ZOO mógł być uznany za samobójstwo. Oczywiście na rowerach wyglądało to już znacznie lepiej. Na wizytę w zoo było raczej za gorąco więc skupiliśmy się na objechaniu miasta różnymi dziwnymi trasami a po południu jeszcze spacer 3 godzinny uskuteczniliśmy. Nie chcieliśmy marnować dnia i skorzystać z rzadkich ostatnio promieni słonecznych.

Jeszcze rano zapowiedziałem żonie, że po powrocie jednak od razu zagramy w Zooloretto.

To taki akcencik z dzisiejszej wyprawy rowerowej. Grę rozłożyliśmy na ławie – dla 2 osób nie wymaga wcale dużo miejsca. Dwa tereny ZOO + 2×2 tereny do rozbudowy i 3 wozy transportowe to raptem format 3xA4. Do tego worek z żetonami w ręce i gramy – czyli próbujemy Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Nie jest źle. Wbrew defetyzmowi sianemu przez osadnika i ciszy na planszoholiku u mnie nie jest źle! Wakacje w toku i nie byłbym sobą gdybym w tym wolnym czasie nie pielęgnował swojego nałogu. Już w lipcu nie narzekałem na brak grania a to głównie dzięki Przeczytaja resztę tego wpisu »

1-3 lipca 1863

No Gravatar

„- Ognia!
Żołnierze Unii wystrzelili jednocześnie. Dym zakrył szańce przy farmie Hawkinsa, a pociski przerzedziły szeregi Konfederatów wybiegających z lasu.
- Ognia!
Kolejna salwa zatrzymała w miejscu nacierających. Nie na długo jednak.
Z lasu wylewały się kolejne fale żołnierzy ubranych w szare mundury i było jasne, że przerwanie prowizorycznych umocnień bronionych przez żołnierzy Unii jest kwestią czasu. I to bardzo krótkiego czasu.
Południowcy dopadli pierwszych szeregów żołnierzy Północy. Ci odrzucili strzelby bezużyteczne w bezpośrednim starciu i sięgnęli po szable i rewolwery. Walka była bezlitosna. Wrzaski walczących mieszały się z jękami rannych i odgłosami strzałów. Nikt nie prosił o litość i nikt jej nie okazywał. Ranni leżący na ziemi byli cięci szablami i dobijani z rewolwerów…”

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Przypadkowa plansza na ekranie

No Gravatar

Dzisiejszy dzień w kolorach szarości i pod znakiem obfitych opadów. Plany na niedzielę były dość proste – siedzenie w domu i odpoczywanie a także rodzinne wyjście na Auta 2 do kina. Przejrzałem po kolei zajętość sal i szybko zrezygnowaliśmy z pomysłu wizyty w kinie. Tak okupowanych sal dawno nie widziałem. Jutro mała z żoną się wybierze na spokojnie. W ten sposób mieliśmy przewegetować całą niedzielę, po raz pierwszy od dawna zupełnie nic nie robiąc. Okazało się, że naszła nas jednak ochota na granie. Tytuł był z góry ustalony – w końcu chcieliśmy Przeczytaja resztę tego wpisu »