Cry Havoc w obrazkach

mars Galeria 6 Komentarzy

No Gravatar

Przed sylwkiem znalazłem chwilę na rozkoszowanie się procesem defoliacji nowej gry w mojej kolekcji. Walnąłem się na wyrko i rozpakowałem Cry Havoc.

cry havoc

W środku ciekawa rzecz – karton z żetonami ma wycięcie, które powinno ułatwić wyciągnięcie ich za pierwszym razem z pudła. Reszta wpisu

1000 wpisów

mars Aktualności, Wspomnienia 2 Komentarzy

No Gravatar

Przypadkiem chcąc dzisiaj wrzucić kolejnego posta, gdzie bohaterami będą gry planszowe, zwróciłem uwagę na to, że wyświetliło mi w panelu okrągłą liczbę 1000 wpisów. Tak się złożyło, że ten milenijny popełnił kdsz swoim jak zwykle ciekawym postem, tym razem dotyczącym gry Domek. Dzięki, zawsze można na Ciebie liczyć! :)

Okazja ta skłoniła mnie do napisania kilku zdań o tym, co się wydarzyło od początku istnienia bloga czyli 29.01.2010 roku.

planszoholik

To wtedy pojawiła się u mnie potrzeba pisania o grach planszowych. Od tego czasu minęło prawie 7 lat i sporo się zmieniło w świecie gier planszowych, które stały się dużo bardziej popularne i dostępne. Mamy dużo więcej sklepów online i stacjonarnych, ludzi piszących czy też nagrywających filmiki o grach, miejsc gdzie można pograć, imprez planszówkowych, wydawnictw, spolszczonych tytułów i oczywiście ludzi chcących grać. Ja postarzałem się o 25%, ale planszoholizm pozostał, choć w innym wydaniu. Kiedyś przygarniałem każdą grę jaka się napatoczyła, niezależnie od tego czy była dobra i czy podobała mi się. Reszta wpisu

„Domek” – bardzo przytulny debiut

kdsz Dla dzieci, Gry rodzinne, Recenzje 3 Komentarzy

No Gravatar

„Domek” trafił na mój planszówkowy radar na długo przed premierą. A to za sprawą pierwszych entuzjastycznych przecieków na temat gry, które nastroiły mnie optymistycznie, szczególnie jeśli idzie o ewentualną przydatność gry w moim domowym środowisku. Szansa na przetestowanie debiutanckiego tytułu Klemensa Kalickiego otworzyła się podczas majowych Warszawskich Targów Książki, gdzie hit wydawnictwa REBEL.pl miał swoją premierę. Przybyłem, zobaczyłem, kupiłem.

Reszta wpisu

Uno Junior to też gra planszowa :)

mars Dla dzieci, Humor 0 Komentarzy

No Gravatar

Pisałem o grach pod choinką i zapomniałem o jednej ważnej pozycji. Zapomniałem o niej ponieważ dla mnie nie stanowiła niczego spektakularnego, ale Filip bardzo się ucieszył. Ostatnio wrzuciłem fotkę na Instagramie, na której układał sobie Uno w jakieś tylko sobie znane układy. Dodatkowo Sofia już nie raz próbowała z nim grać i uczyła go co trzeba robić i jakie karty kłaść w danym momencie. Wychodziło to raz lepiej raz gorzej, ale co najważniejsze bardzo mu się podobało i chętnie po nie sięgał. To sięganie było dość bolesne dla samej gry, ale oprócz pudełka raczej zawartość nie ucierpiała. Dlatego też wszyscy się ucieszyli, gdy Filu odpakował swoją pierwszą grę z prezentu przeznaczonego dla niego. Reakcja mojego brata na to jak Filip rozpakował Uno JuniorNo nie! Nie mówcie, że mały dostał też grę pod choinkę!„.

UNO juniorReszta wpisu

Tokaido – przez Japonię ido

mars Recenzje 3 Komentarzy

No Gravatar

To w tytule to takie „idą”, ale żeby pasowało do Tokaido i żeby było śmiesznie i sensownie.

Nie udało się? Sucho?

Nie mniej ma to jakiś sens w odniesieniu do tematyki gry i tła tego co się dzieje na planszy. Właśnie tło ma tutaj istotne znaczenie, ponieważ jest to bardzo mocna strona gry. Tło można rozumieć zarówno jako osadzenie w realiach kultury i krajobrazu Japonii, ale i wprost jako grafikę na planszy. Zresztą również karty pamiątek, spotkań czy posiłków w gospodzie jak i krajobrazu są po prostu bardzo ładne, spokojne, stonowane, można powiedzieć relaksujące. Idąc dalej nawet pudełko zapewnia jakiś komfort i wewnętrzny balans.

tokaido

Reszta wpisu

Prezenty pod choinką

mars Aktualności 3 Komentarzy

No Gravatar

Wczorajsza wigilia odbyła się w gronie 12 osobowym. Trochę dzieci, ludzie w średnim wieku i do tego dziadostwo, więc średnia wieku z 45 lat, ale atmosfera jak zwykle pozytywna. Jedzenie, picie, przyśpiewki i sesja prezentowa. Patrząc na zegarek wyszło, że kolacja wigilijna z deserem zajęła godzinę, rozdawanie giftów kolejną godzinę i już później czasu nie liczyłem na sesję pogadanek. Rozdawanie prezentów to był amok. Sofia z Filipem nie słuchali, latali od choinki do gości roznosząc paczki. Filu w pewnym momencie już był w stanie rozpakować prezent jednym ruchem zrywającym kolorowy papier. Osobiście moje największe zainteresowanie wzbudziły 3 prezenty:

  • nowy zegarek
  • Rokoko
  • Wyspa Skye

prezenty pod choinką

Reszta wpisu

Świąteczne życzenia dla planszoholików

mars Aktualności 2 Komentarzy

No Gravatar

Skoro czas Bożego Narodzenia to też czas życzeń, to chciałbym skorzystać z tej okazji i pożyczyć spokojnych Świąt w gronie rodziny lub znajomych, którzy znajdą czas na kilka partyjek w nowe gry, które otrzymacie pod choinką. Wiem, że pewnie chcecie dostać ich jak najwięcej, ale wiadomo też, że tak jak od nadmiaru jedzenia w Święta rosną brzuchy i trzeba zmieniać spodnie na większe, tak i od gier rosną półki i … żona może pogonić ;)

życzenia świąteczne

Niektórym chętnym można życzyć, żeby się rozmnażali jak w Agricoli, bogactw jak w Splendorze, innym żeby mieli przygody jak w Robinsonie Crusoe albo kształtowali swoje życie jak w CV. Reszta wpisu

Small World po raz drugi

mars Ogólne 2 Komentarzy

No Gravatar

Kilka lat temu pożyczyłem grę Small World i niestety już jej nie odzyskałem. W związku z tym, że swego czasu była to moja ulubiona gra (no dobra „jedna z”) to uznałem, że w pewnym momencie będę ją musiał sobie ponownie sprawić. Wypatrzyłem na planszoholiku, że 15.02.2010 roku zamówiłem ten tytuł >KLIK<, a dwa dni później dostałem rozwaloną paczkę, ale z kompletną zawartością >KLIK<. 20 lutego zachwycałem się zawartością >KLIK<, a dzień później była pierwsza rozgrywka >KLIK<.

small world

No i teraz będzie powtórka z rozrywki. We wtorek dotarła do mnie paczka ze sprawdzoną już prawie 6 lat temu zawartością. Reszta wpisu

Osadnicy z Catanu – mój pierwszy dodatek

mars Pierwsze wrażenie 1 Komentarz

No Gravatar

Osadnicy z Catanu nigdy nie należeli do moich faworytów, mimo że to jedna z moich pierwszych gier ever. Problemem były zawsze kości, które niestety powodowały, że odechciewało mi się grać. Później jak Sofia zaczęła już ogarniać ten tytuł, trochę mi przeszło i byłem w stanie rozegrać kilka partyjek na luzie. Wiadomo mechanika się nie zmieniła, ale jednak próbowałem się dostosować do sytuacji. Jak nikt nie wywoływał tej gry do stołu, to stała sobie spokojnie w szafie. W pewnym momencie jednak przy okazji Mat Handlu okazało się, że na wymianę dostałem dodatek Odkrywcy i Piraci. Oczywiście nie trafił do mnie zupełnie przypadkiem, ponieważ oznaczyłem go na liście, ale było to z czystej ciekawości. Niestety dopiero po otrzymaniu pudełka zwróciłem uwagę, że moi Osadnicy z Catanu jeszcze są w drewnie, a dodatek już w plastiku.

osadnicy z catanu

Gdyby różnicą byłyby tylko znaczniki to pikuś, gorzej z elementami mapy, szczególnie tymi przedstawiającymi morze, ponieważ one zupełnie do siebie nie pasują. Reszta wpisu

Splendor na 2, 3 lub 4 graczy

mars Recenzje 7 Komentarzy

No Gravatar

Po tym weekendzie mogę spokojnie powiedzieć co sądzę o grze Splendor, w każdej z możliwych konfiguracji. Z tej perspektywy patrząc mamy warianty 2, 3 lub 4 osobowe. Szczerze powiedziawszy, to gdy pierwszy raz grałem w Splendor na Gratislavii byłem pewien, że to gra wyłącznie dla dwóch graczy. Chyba nie odnotowałem, że w rzeczywistości mamy opcję grania w gronie aż do 4 osób. Po zakupie już nie zaglądałem do zasad i nadal graliśmy w 2 osoby. Dopiero przypadkiem po kilku dniach zauważyłem na pudełku znamienne 2-4, które nagle otworzyło mi oczy. To było zupełnie inne spojrzenie, trochę odwrotne.

splendor

Udało mi się odpalić sesję 3 osobową, a dzisiaj nawet kilkukrotnie 4 osobową. Reszta wpisu