[1] Wielka Plansza stworzyła świat, używając do tego kości. Tak powstała losowość, potem Wielka Plansza myślała i tak powstała Przeczytaja resztę tego wpisu »
Pierwsza Księga Planszoholizmu [Psz]
Autor: arturion2010 mar 18
Niedzielne granie
Autor: mars2010 mar 7
?Dzisiaj chciałem zagrać z żoną w Wikingów, ale odmówiła mi posłuszeństwa. Nie zniechęciłem się i zaproponowałem wyjście do rada.
Małżonce przypadła rola opiekunki do dwójki małych bąków. Ja natomiast miałem okazję Przeczytaja resztę tego wpisu »
Co za dzień
Autor: kobra2010 mar 7
Dziś miałam doprawdy udany dzień, zresztą każdy planszoholik doceniłby taką niedzielę. Gdy po długich bojach udało nam się z radem przekonać naszego synka, żeby uciął sobie popołudniową drzemkę (walka była zażarta ale 1:0 dla nas, chociaż powinniśmy uznać remis ze względu na duże opóźnienie, które dzielnie wywalczył), w końcu zasiedliśmy do Neuroshimy :) Zdjęcie jest w galerii. Ja walczyłam armią Borgo a rad Molocha, dzięki temu, że mój przeciwnik miał pecha przy losowaniu żetonów to Przeczytaja resztę tego wpisu »
Wikingowie wygrywają z Osadnikami
Autor: arturion2010 mar 5
Odwiedził mnie wczoraj mój kolega, więc ja zaawansowany planszoholik rozpocząłem trudną akcję przekonywania do nałogu. Najpierw zagraliśmy Przeczytaja resztę tego wpisu »
Gry dotarły = odrobina radości z życia ;)
Autor: mars2010 mar 5
Krótko i zwięźle napiszę tym razem. Wczoraj faktycznie dostałem przesyłeczkę z grami – moja kolekcja powiększyła się o Wikingów i Galaxy Truckera. Otworzyłem obie, ale zdążyłem powyciskać Przeczytaja resztę tego wpisu »
10zł
Autor: mars2010 mar 3
Wczoraj rano, zanim udałem się do pracy, jak co ranek poszedłem do piekarni po jakieś bułczynki. Kupiłem dwa rogale francuskie z żółtym serem i jeden z czekoladą. Wychodząc z piekarni zerkam Przeczytaja resztę tego wpisu »
Nieszczęście i koniec świata!
Autor: arturion2010 mar 1
Coś strasznego! Odkryłem, że jeden z moich kochanych czerwonych wikingów ma odłupany kawałeczek głowy. Nie wiem jak to się stało, może to już tak było od początku, a ja głupi nie zauważyłem?
Co myślicie o koszulkowaniu, czy tam foliowaniu kart (sam nie wiem jak to się nazywa), zastanawiam się czy nie zrobić tego z Osadnicy z Catanu : Gra Karciana (recenzja jeszcze dziś), boje się, że z czasem te piękne karty trochę mi się podniszczą…
Krwiożerczy wikingowie puzzle układali, a na boku pewnie w Carcassonne pogrywali
Autor: arturion2010 lut 28

Paczkę z „Wikingami” zastałem w domu po powrocie ze szkoły, od razu pochwyciłem ją w moje spragnione łapki i rozpocząłem proces mistycznej celebracji znanej niektórym Planszoholikom. Najpierw Przeczytaja resztę tego wpisu »


