Pola Arle = ciężka praca

mars Recenzje, Rozgrywki 3 Komentarzy

Nie raz już wspominałem, że kręci mnie wszystko co stworzone przez Uwe Rosenberga, dlatego też pewnie nie zdziwi Was, że prędzej czy później w kolekcji lądują Pola Arle. Było to nieuniknione, a teraz mogę już stwierdzić czy było warto brać na ślepo tylko dlatego, że to Uwe. Pierwszy aspekt to zawartość. Jeśli chodzi o ilość to było warto – standardowo …

Share

Patchwork – łatki, szmatki, guziki …

mars Recenzje 5 Komentarzy

Będąc fanem gier Uwe Rosenberga nie mogłem przejść obojętnie obok ubiegłorocznej, jeszcze świeżej produkcji, którą przypadkiem zauważyłem w jednym ze sklepów internetowych. Oprócz autora parametry gry idealnie pasowały do profilu jaki poszukuję – musi być ciekawa i nadająca się do gry z ośmiolatką. No dobrze oglądając w necie nie wiedziałem czy będzie ciekawa, ale uznałem, że w końcu to Uwe. …

Share

Lacerta odkrywa karty

Stanley Aktualności, Ogólne 11 Komentarzy

Po długim czasie od pierwszej zapowiedzi Lacerta nareszcie zdradziła swoje plany wydawnicze na najbliższy czas. Obie z zapowiedzianych gier to dzieła Uwe Rosenberga. W najbliższym czasie będziemy się więc mogli cieszyć polską wersją Ora et Labora– gry, która premierę będzie miała na tegorocznym Essen oraz Le Havre

Share

Ach, cóż to był za wieczór.

berni Ogólne, Rozgrywki 2 Komentarzy

Dziś spotkał mnie wieczór gier i zabaw wszelakich. Oczywiście jak niemal za każdym razem nici z wypełnienia założonego planszówkowego planu. Tak to już jest, że gdy tylko przygotuję na wieczór soup du jour pod postacią Wysokiego napięcia, to kończy się na przystawce z Thurn und Taxis. Choć w planach mam soczystego Szoguna, to ostatecznie moja żona odkrywa w sobie żyłkę …

Share

Faworyt

mars Recenzje, Rozgrywki 33 Komentarzy

Długiego weekendu faktycznie nie było. O dziwo wcale się tym już nie przejmuję a stało się to za sprawą jednego drobiazgu. Dzisiaj dzień pracoholika był na szczęście trochę krótszy i w okolicach godziny 17:00 do głosu miał szansę dojść planszoholik. Niewinnie przeszkodziłem żonie w czytaniu książki pt. „Seks, śmierć i superego” (no comments) wspominając, że może zagralibyśmy w coś a …

Share

Bohnanza – Fasolki na śniadanie

mars Recenzje 1 Komentarz

Wspomniałem już w jednym z postów, iż moją drugą grą były Fasolki, więc teraz chciałbym trochę przybliżyć tę karciankę. W moim przypadku była to oryginalna niemiecka wersja o nazwie BOHNANZA (czyli taka Fasolanza). Na szczęście na kartach oprócz nazwy fasolek nie ma dodatkowego opisu, więc polskie tłumaczenie instrukcji jest wystarczające do rozpoczęcia roz(g)rywki. Ja załapałem się na wydanie jubileuszowe, przez …

Share