Ostatnio słabo mi idzie poznawanie nowych tytułów przy pomocy siebie – czyli mam problem z przebrnięciem przez coraz to nowsze instrukcje. W związku z tym postawiłem sobie za cel powrót do gier, które nie miały okazji zabłysnąć, a przewinęły się przez stół dawno, dawniej lub najdawniej. Jakiś czas temu byli to Osadnicy z Catanu, którzy przywiali wspomnienia losowości i turlającej się kulki śniegu. Wczoraj natomiast postanowiłem wrócić do innej gry, która na stole zagościła na razie 3 razy (ze 2 lata temu) i musiałem sprawdzić czy ma szansę na więcej. Przeczytałem, a w zasadzie przypomniałem sobie zasady i dzisiaj udało mi się rozegrać El Grande. Pierwsze co dla mnie bardzo ważne, to przedstawienie zasad. Trwa jakieś 8 minut i można grać. Prosta idea „territory control” wyjaśnia prawie wszystko. Do tego karty akcji wybierane w zależności od tego jaką kartę siły zagramy, sposób rozmieszczania caballeros i sposób punktacji i mamy komplet informacji niezbędnych do rozegrania szybkiej, dynamicznej i bardzo emocjonującej partii z wieloma zwrotami akcji. Gra jest Przeczytaja resztę tego wpisu »
Pohandlujemy?
Autor: osadnik2010 wrz 24
Jak to słusznie któryś z forumowiczów zauważył – miejsca w szafie nie przybywa. Pora na małe zmiany.
Czy są chętni na używane klasyczne tytuły:
1. El Grande
2. Thurn und Taxis + rozszerzenie Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
Zainteresowanych proszę o maila na adres serwat01 (at) wp.pl
Ewentualnie mogę się zastanowić nad wymianą… Za rudę i 2 zboża na przykład :)
Piątkowe granie
Autor: mars2010 sie 21
Wczorajszy wieczór znowu mogę zaliczyć do udanych. O godzinie 19:00 stawiłem się u Stanley’a z dwoma gierkami: Torres i El Grande. Na pierwszy ogień poszedł… obiad. Po całym dniu na 2 kanapkach obiad był czymś o czym marzyłem. Na szczęście oprócz Stanley’a była też Asia, która uraczyła mnie „prawdziwym obiadem” – bardzo smacznym. Dobrze, że nie musiałem liczyć na Stanley’a bo pewnie zaoferowałby Przeczytaja resztę tego wpisu »
El Grande – słów tylko kilka – mikro recenzja
Autor: mars2010 sie 16
Dzisiaj na spokojnie wrócę do mojej pierwszej partyjki w El Grande. Przed grą instrukcję przeczytałem raz świadomie i raz nieświadomie (w aucie, stojąc w korkach). Przy tłumaczeniu zasad Stanley’owi w zasadzie doczytywałem różne ciekawostki, ale uznałem, że zasady są jasne. Kilka godzin później z żonką rozegraliśmy zaplanowaną potyczkę. Wyczuwałem niechęć w powietrzu, ale Przeczytaja resztę tego wpisu »
Hiszpańska niedziela
Autor: mars2010 sie 15
Wczoraj mieliśmy genialny plan z żoną na spędzenie niedzieli – wyprawa na grzyby. Na grzybach nie byłem już chyba ze dwa lata a jestem osobą, która uwielbia zbierać grzyby, natomiast nie znoszę ich jeść. Ohyda. Dzisiaj wstaliśmy po ósmej i zaczęło się marudzenie – „Nie chce mi się Przeczytaja resztę tego wpisu »


