Za czym ta KOLEJKA?

mars Gry rodzinne, Recenzje 3 Komentarzy

Nie przypominam sobie dokładnie, ale mam jeszcze przebłyski pamięci, jak to razem z mamą chodziłem do sklepów po różne „dobrocie” w latach 80. Pamiętam gdzie byłem „stać” po soki bobofrut i jakąś konserwę mięsną. Nie kojarzę jednak stania za czymś cięższym typu meble, ubrania etc. Rodzice opowiadali jak to pod PeDeTem czekało się i jak tylko kratę podnosili to sprintem …

Share

Zakazana Wyspa

mars Recenzje 2 Komentarzy

Jeden z ubiegłorocznych prezentów podchoinkowych trzy tygodnie temu wylądował na stole. Zakładam, że Mikołaj wybierając grę, szukał czegoś co będzie zdatne dla 8-latki, nie będzie trwało zbyt długo i będzie miało pochlebne opinie. Oczywiście tylko mogę się domyślać, że brał to pod uwagę – w końcu to Św. Mikołaj, a on kieruje się nadprzyrodzonym zmysłem. Akurat tak się stało, że …

Share

„Każdy może tworzyć byle co i ma prawo być z tego zadowolonym”

kdsz Pierwsze wrażenie, Recenzje 3 Komentarzy

„Wolałabym zagrać w coś co już znam”. To fraza tyleż złowroga co oswojona. Towarzyszy każdej próbie rozfoliowania nowej gry. Jestem więc na nią mentalnie przygotowany i potrafię się bronić. Okazuje się, że w życiu planszoholików są również sytuacje stawiające przed nami wyzwania zupełnie nowego typu. „O Witkacy! Naprawdę jest taka gra? A czytałeś już instrukcję? No to dawaj, gramy!”.

Share

No to walimy w KAKAO!

scovron Gry rodzinne, Recenzje 4 Komentarzy

Ta nazwa wywołuje szelmowsko złośliwy uśmiech. Jakkolwiek by nazwy nie kojarzyć, jest to gra niezła. Miałem z nią styczność na Jagaconie w weekend 17-19.07 gdzie akurat odbywał się jej turniej. I jeżeli macie ochotę na lekką grę kaflową, to serdecznie polecam przynajmniej wypożyczyć – a na pewno czytać dalej…

Share

Sklepowy bulwers – Gorzkie Żale

scovron Ogólne, Recenzje 2 Komentarzy

Od dawna nie miałem chwili żeby coś konstruktywnego napisać i trochę mi głupio że po dłuższej przerwie zaczynam od ciekawostki związanej z pewnym sklepem. Historia – przyjaciel miał w lutym tego roku urodziny ze względu na to że pod choinkę dostał od małżonki prezent w postaci Cosmic Encounter (postaram się niedługo o tej grze napisać więcej), postanowione zostało że dokupujemy …

Share

Patchwork – łatki, szmatki, guziki …

mars Recenzje 5 Komentarzy

Będąc fanem gier Uwe Rosenberga nie mogłem przejść obojętnie obok ubiegłorocznej, jeszcze świeżej produkcji, którą przypadkiem zauważyłem w jednym ze sklepów internetowych. Oprócz autora parametry gry idealnie pasowały do profilu jaki poszukuję – musi być ciekawa i nadająca się do gry z ośmiolatką. No dobrze oglądając w necie nie wiedziałem czy będzie ciekawa, ale uznałem, że w końcu to Uwe. …

Share

Takenoko – całkiem spoko

mars Recenzje 3 Komentarzy

Wspominałem już, że ostatnio gry rodzinne są na tapecie? Jak nie to przypomnę – rodzinne gry planszowe to ostatnio mój żywioł. To prawda trochę tęsknię za rozgrywką w towarzystwie Uwe albo jakimś Szogunikiem, ale każdy rodzaj planszówki ma swoje uroki ;) Grę, którą chcę opisać kupiłem przez przypadek. Tak na prawdę to kupowałem Rosenberga dla dwóch osób czyli Patchwork, a …

Share