Święta już za pasem. Czas rozpocząć rytuał pakowania, upychania i przewożenia rzeczy, które „mogą się przydać gdyby…” uwzględniając przy tym wszelkie możliwe klęski żywiołowe. Choć w tym roku Święta będą w moim przypadku trwały tylko jeden dzień dłużej niż regularny weekend (mówię tutaj o czasie wolnym od pracy, a nie wszystkich świątecznych dniach), to w związku ze zjazdem rodzinnym na pewno przydarzy się okazja, by trochę posiedzieć nad planszą. Święta są więc wymarzonym okresem dla planszoholików, którzy korzystając z ogólnej atmosfery sielanki i rozpasania mogą wykorzystać ludzi do swych niecnych celów…
Archiwum kategorii: ‘ Ogólne ’ Kategoria
Powrotu smak
Autor: mars2011 kwi 16
Wróciłem cało i zdrowo z wizyty na Litwie. Po raz pierwszy byłem na wschodzie – pomimo wiedzy, że tam jest cywilizacja, nigdy wcześniej nie udało mi się tam gościć. Miałem okazję poznać sporo Litwinów i Litwino-Polaków i muszę przyznać, że spoko ludzie – umieją się bawić. Wyjazd udany, ale bardzo męczący. Moje plany wieczornego czytania instrukcji zostały wypełnione w Przeczytaja resztę tego wpisu »
Horror zagubinego w czasie i przestrzeni
Autor: scovron2011 kwi 13
Wywiało ale grało
Autor: mars2011 kwi 10
Od 3 dni wiatr nieźle dyma (<-ta forma jest ciekawsza) we Wrocławiu i niedziela niby ładna słoneczna, ale bardzo wietrzna. Uparliśmy się jednak na rowery i nie było wyboru. Wszystko jest fajnie jak się jedzie z wiatrem – pod wiatr można się nieźle narobić. Fotelik małej jeszcze bardziej zwiększał powierzchnię żagla i po powrocie czułem się trochę wypompowany. To zwiększyło mój apetyt na jedzenie a także na odpoczynek przy graniu. Niestety zostałem odprawiony z kwitkiem i musiałem Przeczytaja resztę tego wpisu »
3 Hansy
Autor: mars2011 kwi 9
Wczorajszy wieczór chciałem ambitnie spędzić uruchamiając Le Havre’a lecz żona stwierdziła, że ostatnio ciągle w to gramy – ciekawe, że to ostatnio było półtora miesiąca temu na urlopie. Nic tam. Uznałem, że jeśli zaproponuję granie w co ona zechce to będzie wilk syty i owca cała. W sumie mogłem się tego spodziewać a raczej obawiać – wybór padł na Przeczytaja resztę tego wpisu »
Gra wielofunkcyjna
Autor: mars2011 kwi 8
Wczoraj rozpakowałem Haziendę, która byłą wynikiem wymiany z randem. Sporo elementów w środku muszę przyznać. Zasiadłem do instrukcji po południu i zostałem mile zaskoczony tylko 6 stronami do przejrzenia. Przeczytałem 2 razy i byłem gotowy do grania. Żona Przeczytaja resztę tego wpisu »
Codzienność
Autor: mars2011 kwi 5
Niby przez ostatnie dni nic się nie dzieje, ale jednak plansza krąży w moich żyłach. Osadnik walczy z transportem gier z Germanii i skapnie mi tam jakiś drobiazg w postaci Genoa. Reszta gierek dla małej przeznaczona, ale to oznacza, że też coś na tym skorzystam. Dzisiaj żona sama stwierdziła, że musimy małej kupić nowe gry bo już ją wkurzają te stare! Łał, to pojechała i się nie spodziewałem. Będzie jak każe.
Do tego wymieniłem się z randem (dawno nieobecnym na blogu) na Haziendę co też robię tylko i wyłącznie dla żony. Z teorii wynika mi, że jest to Przeczytaja resztę tego wpisu »
Niedzielna lektura
Autor: mars2011 kwi 3
Dzisiejszy dzień zapowiadał się bardzo odpoczynkowo ale wyszło jak zwykle. W związku ze zmianą umiejscowienia gabinetu żony, musiałem w niedzielne popołudnie zająć się zagadnieniami rzemieślniczo-wykończeniowo-elektrycznymi. W tym czasie można by spokojnie sobie w coś zagrać! No cóż nie ma lekko. Ważne jest jednak to, że jadąc do teściów na obiad urodzinowy uznaliśmy, że pojedziemy tramwajem, żeby w drodze powrotnej wsiąść na rowery i Przeczytaja resztę tego wpisu »
Japonią rządzę ja!
Autor: berni2011 mar 30
Będzie to kolejny wpis o Szogunie, ale jakże ważny dla mnie, bo dotyczący pierwszego zwycięstwa w tej grze. Dotąd zawsze obierałem strategię zachowawczą, na zasadzie zbuduj mur nie do przebicia, żeby nikt nie ważył się nawet spojrzeć w kierunku twych prowincji. Niestety zawsze znajdował się szaleniec, który mimo wszystko próbował te prowincje odbić. Jeśli jemu się nie udawało, to niestety osłabione wojska nie były w stanie oprzeć się kolejnym zakusom. Również budowanie nie przynosiło upragnionego zwycięstwa. Zawsze ktoś wyrywał te ostatnie punkty dobudowując coś u siebie lub niszcząc u mnie. Tym razem, trochę dla uczynienia gry bardziej dynamiczną, trochę dla zabawy postanowiłem, że będę najagresywniejszym Daimyo. Osiedliłem się w prowincjach zielonych, dodatkowo dla przeciwwagi wybrałem skrajny półwysep żółty. Wszystko po to, by w miarę możliwości nie dać się wciągnąć w środek mapy i prowadzić wojnę na jednym froncie. Niestety szybko się okazało, że na zielonych prowincjach, tuż za plecami pojawił się wróg.
Uroki dwudniowego urlopu…
Autor: mars2011 mar 29
… można krótko podsumować – nie trzeba pracować i można poświęcić czas na swoje własne zajęcia. W okolicach godziny 11 zawitał do mnie listonosz i przyniósł dwie paczki – jedną z TS a drugą z plecakiem na rower. Otwieranie Twilight Struggle dało mi na prawdę sporo satysfakcji. Pudło cięższe niż mogło by się wydawać, szczególnie gry po otwarciu moim oczom ukazało się wcale nie tak wiele elementów – karty w Przeczytaja resztę tego wpisu »
Czytam inaczej
Autor: mars2011 mar 27
Oprócz zamówienia realizowanego na innym wątku szykuję się do otrzymania pewnego drobiazgu w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że jutro pocztonosz ucieszy mnie swoją wizytą i wręczy nagrodę. Wczoraj wydrukowałem sobie instrukcję i dzisiaj udało mi się ją przeczytać po raz pierwszy.
Tym razem postanowiłem podejść do czytania instrukcji trochę inaczej. Zazwyczaj Przeczytaja resztę tego wpisu »
Nic się nie dzieje?
Autor: mars2011 mar 24
Wczorajszy dzień trochę dał mi w dupsko i najgorsze było to, że wróciłem do chaty bardzo późno i ominęło mnie granie u Avandrela. Dodatkowo żałuję z powodu tego, że grane było MoM, na które się zasadziłem. Z jednej strony boję się kupić wersję angielską ze względu na graczy, którzy ze mną zasiądą – z reguły każdy Przeczytaja resztę tego wpisu »
Pierwszy łyk Vinhos
Autor: Stanley2011 mar 22
Stało się. Może nie dokładnie tak jakbym sobie tego życzył, nieco późno ale wszyscy znamy z tym „późno” powiedzonko, w każdym razie pierwszy raz łyknąłem partię w Vinhos. Przeczytaja resztę tego wpisu »
„Pełną parą” ;)
Autor: pan_satyros2011 mar 21
Wiosenna aura udziela się jak widzę i planszoholikom ;) Przeczytaja resztę tego wpisu »
Projektantka
Autor: kobra2011 mar 17
To, że gry planszowe są domeną głównie mężczyzn to chyba oczywiste. Na planszoholiku też przecież za wiele kobiet nie ma. Ale nie o to chodzi kto co lubi. Widać Panie znalazły sobie ciekawsze zajęcia. Hmmm ciekawe jakie.
Ostatnio moją ciekawość wzbudziła pewna myśl, a mianowicie czy jest jakaś gra planszowa stworzona Przeczytaja resztę tego wpisu »
Pierwsze spotkanie z planszą
Autor: mars2011 mar 15
Nie odpocząłem bo nie dano mi spokoju, ale chyba mogę pojąć się kontynuacji wątku wczorajszego dnia. Co oprócz grania z córką wydarzyło się wczoraj? Mianowicie udało się zaprosić Janka z Anią na granie! Odgrażałem się, że jak się przeprowadzimy to będą warunki do grania i zaproszę i dotrzymałem słowa. Janek niby miał jechać na siatę, ale coś marudził, że mu się nie chce i może wpadnie. Słowa dotrzymał i Przeczytaja resztę tego wpisu »
Gra się wysypała
Autor: mars2011 mar 15
Wczorajszy dzień należał do bardzo przyjemnych. Zaczęło się od tego, że miałem wolne i oprócz obowiązków domowych przytrafiły się także zajęcia w plenerze, trochę komputera i granie. Ponieważ pół dnia przesiadywałem z małą to domagała się Misia, miodu i pszczół – w które już dawno nie graliśmy. Standardowo przegrałem i w nagrodę zażyczyła sobie obejrzeć jakąś bajkę. Uznałem to za dobrą okazję, żeby zasiąść do kompa. Po pół godziny wymyśliła inną strategię. Zaczęła głośno zastanawiać się w jaką z moich gier Przeczytaja resztę tego wpisu »
P.O.T.E.M.
Autor: mars2011 mar 12
Zniknąłem na jakiś czas, ale powoli będę wracał do nałogu. Bardzo cierpiałem, ale myśl o tym, że wszystko dla lepszej przyszłości, dodawała mi sił. Niestety każdy dzień po pracy kończył się występującym na ciele potem. Noszenie, układanie, rozpakowywanie, pakowanie i szukanie co tak naprawdę trzeba spakować. Pierwsze kartony jakie rozpakowałem zawierały … gry. Ładnie zmieściły się na regale i w końcu Przeczytaja resztę tego wpisu »
Ach, cóż to był za wieczór.
Autor: berni2011 mar 12
Zestaw wyjazdowy gotowy
Autor: Stanley2011 mar 10
Dawno nie pisałem, dawno się nie udzielałem. Co-po-niektórzy wiedzą, że mocno pochłaniały mnie sprawy zawodowe ale teraz mam już luz i przyszedł czas na zasłużony (jak mniemam) urlop :) Pakujemy się z żoną i jak zwykle w takich momentach naszym celem staje się urocze z wielu względów miejsce, a mianowicie Borne Sulinowo. Moje nieudzielanie się na blogu szło też w parze z nieudzielaniem się w graniu i zamierzam to właśnie w Borneo nieco nadrobić. Tym razem jednak Przeczytaja resztę tego wpisu »



