Archiwum kategorii: ‘ Ogólne ’ Kategoria

Zakupów czas, wakacji czas

No Gravatar

Po ostatnich stosunkowo częstych sesjach giercowych ogarnął mnie nieograniczony apetyt na zakupienie nowych pozycji do mojej NIEPOKAŹNEJ (nie zapomnę ci tego Mars!!!) kolekcji. Sytuacja jest o tyle sprzyjająca, że jestem przed urlopem i żywię nadzieję, że na rzeczonym urlopie będziemy grać dzień i noc a nasze pociechy jakoś same się Przeczytaja resztę tego wpisu »

W końcu

No Gravatar

Zapomniałem wspomnieć o fakcie, iż wczoraj w końcu moja żona zgodziła się zagrać w Alhambrę. Męczyłem ją już od dawna i ciągle dostawałem kosza. Wczoraj mi się poszczęściło ;) Gra bardzo jej się spodobała z jednym małym „ale”. Stwierdziła, że nie ma orientacji przestrzennej a w niej trzeba sobie „wyobrażać” gdzie dołączyć zakupiony kafelek. Jakoś nie uwierzyłbym gdybym usłyszał to od kogoś obcego, ale znam talent żony. Czasem zlokalizowanie położenia czegoś i wyobrażenie sobie sprawia jej potworne kłopoty. Tak czy inaczej bardzo się wczoraj ucieszyłem i mam nadzieję, że ten drobiazg z kobiecą przypadłością nieorientowania się w przestrzeni/terenie nie zniechęci jej do tej gry.

Junior też chce grać

No Gravatar

Wczoraj odbyłem pierwszą rozgrywkę w planszówkę z moim niemal 4-letnim Frankiem. Na początek Carcassonne w wersji mocno uproszczonej – budowania mapy synek opanował całkiem nieźle, ale szybko zaczęło mu się nudzić. Zatem dołączyliśmy do zabawy figurki ludzików biegające po mapie. Rozgrywka zakończyła się oczywiście remisem. Potem musiałem tylko pilnować co mój pierworodny robi z figurkami świnek, które szczególnie przypadły mu do gustu :)

Aha, zapomniałem dodać, że Franek wcześniej zaliczył z nami karcianą wersję Osadników – był w drużynie z mamą i złoili tacie skórę aż furczało!!

planszoholizm vs piwoholizm

No Gravatar

Nie ma lekko, trzeba wybierać – nie da się na dłuższą metę łączyć nałogów. Doszedłem do takiego wniosku po naszym piątkowym spotkaniu – 4 osoby, 2 gry, 8 piw. Pora na podsumowanie wad i zalet: po 2 grach można prowadzić auto, po 2 piwach nie. Po 2 grach można napić się piwa, po 2 piwach można zasnąć na kanapie. No i rozgrywka w Caylusa wydłużyła się do 3 godzin, a w Ghost Stories część graczy odpuściła kooperację na rzecz krótkiej drzemki. Hmmm – już wiem! Wybieram planszoholizm!!

Plany

No Gravatar

Po ostatnim wielkim graniu u mnie znów cisza :( Ech, gdzie te czasy kiedy człowiek mógł grać kiedy chce i w ogóle mógł robić co chce?? Cóż tak to jest jak się zaczyna dorosłe życie hehe. No ale dziś planuje dla mnie i dla Rada wieczór we dwoje :) Ale nie będzie to Przeczytaja resztę tego wpisu »

Ale było granie!

No Gravatar

Wczoraj pod wieczór przedzwonił do mnie Stanley z propozycją żebym wpadł na granie. Pomyślałem, że bardzo fajnie będzie pyknąć kilka gierek. Porozmawiałem z żoną, wsiadłem w auto i pojechałem. Graliśmy do 3 w nocy. W sumie rozegraliśmy 7 rund w gry El Grande, Torres, Alhambra, Ghost Stories, Aton. Było super.

Oczywiście żeby nie było tak pięknie, musiała nastąpić Przeczytaja resztę tego wpisu »

Projekt Pstrykando

No Gravatar

Jak pewnie dobrze wiecie, cierpię na szczególnie dotkliwą odmianę planszoholizmu: mianowicie groklectwo – cały czas mam w głowie nowe pomysły i idee prototypów nieistniejących planszówek. Objawy nasilają się okresach przesileń, zamieniając moje życie społeczno-rodzinne w istne pole minowe… Przeczytaja resztę tego wpisu »

Robić nic czyli co?

No Gravatar

Dzisiejszego wieczora plan był prosty: rozkładam Alhambrę i gramy z żoną. Niby wszystko było w porządku. Oglądaliśmy wiadomości, żeby zobaczyć w końcu co się dzieje w naszym dziwnym państwie. W międzyczasie poszedłem położyć małą do spania. Wiadomości dobiegały końca, ja przyniosłem grę, zacząłem rozkładać i Przeczytaja resztę tego wpisu »

Dziwny jest ten świat

No Gravatar

Dzisiejszy wieczór mimo, że nie należał do obfitych pod względem grania to jednak był związany z tematem gier. Buszowałem na BGG w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Przeglądałem trochę recenzji i innych tematów związanych z grami. Po raz kolejny utrwaliłem się w przekonaniu, że Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wyznanie

No Gravatar

Czołem. Jako wierny fan gry Die Siedler von Catan przybrałem nick OSADNIK i przyznaję – jestem planszoholikiem. Może umiarkowanym, może dość dobrze maskuję i kontroluję swój nałóg, ale jednak – jestem planszoholikiem. Najgorsze są te dni po zarwanej nocce, kiedy 5 pełnych napięcia rozgrywek zamiast ugasić tylko podsyca pragnienie – więcej, więcej, może Przeczytaja resztę tego wpisu »

Agricola czyli rodzina uprawą silna

No Gravatar

To mój debiut autorski na planszoholiku. Jestem Stanley i jestem planszoholikiem. Świadczy o tym wiele na przykład to co zamieszczam poniżej :) Przeczytaja resztę tego wpisu »

Gdy żony i dziecka nie ma w domu

No Gravatar

Co może robić planszoholik, gdy wyjeżdża z domu żona z dzieckiem? Chyba łatwo odpowiedzieć na to pytanie. GRA! Zaraz zawijam manatki i jadę na kameralne granie ze Stanley’em. Mam nadzieję, że ze 3-4 tytuły przewałkujemy dzisiaj. Szkoda tylko, że Przeczytaja resztę tego wpisu »

Złą passę czas przerwać

No Gravatar

W tym roku miałam długie wakacje (choć do końca jeszcze trochę zostało, więc nie wiadomo co się jeszcze wydarzy) ale pod jednym względem okazały się totalną klapą. Ilość rozegranych partii mogłabym policzyć na palcach jednej ręki! Zazwyczaj nie było z kim rozłożyć planszy, a druga sprawa to czas.

Moje życie jako gracza to klapa! Odkąd Przeczytaja resztę tego wpisu »

Hiszpańska niedziela

No Gravatar

Wczoraj mieliśmy genialny plan z żoną na spędzenie niedzieli – wyprawa na grzyby. Na grzybach nie byłem już chyba ze dwa lata a jestem osobą, która uwielbia zbierać grzyby, natomiast nie znoszę ich jeść. Ohyda. Dzisiaj wstaliśmy po ósmej i zaczęło się marudzenie – „Nie chce mi się Przeczytaja resztę tego wpisu »

Gry 6+ (graczy)

No Gravatar

Dopiero co pisałem o grach 1 osobowych a teraz mam problem na przeciwnym biegunie. Właśnie zbieramy się na piątkowe wieczorno-nocne granie. Mówiąc „zbieramy” mam na myśli mnie z żoną – okazuje się, że chyba sam nie mogę jechać ;)

Tak czy inaczej przeglądam nasze Przeczytaja resztę tego wpisu »

Coś nowego = Torres

No Gravatar

Właśnie studiuję instrukcję do gry Torres. Dzisiaj wpadła w moje ręce (nie tylko ta gra ;) i idzie na pierwszy ogień do testowania. Zasady wydają się po pierwszym czytaniu jasne, aczkolwiek wyjdzie w praniu, gdzie zapewne okaże się, że jednak nie wszystko jest jasne. Co więcej, jak Przeczytaja resztę tego wpisu »

Przenosiny zakończone

No Gravatar

Uff, odetchnąłem z ulgą jak zobaczyłem COŚ po wpisaniu planszoholik.pl w przeglądarce. Moje problemy wynikły głównie z przerywania sesji przez Windows Commandera w trakcie archiwizacji wszystkiego z serwera. Robił mi bardzo dziwne numery. Po zerwaniu połączenia, wybierałem ostatnio kopiowany katalog i wybierałem, żeby nie nadpisywał. Co się okazywało, jakimś cudownym Przeczytaja resztę tego wpisu »

Cierpliwości

No Gravatar

Kurcze no, jest cień szansy, że odtworzę planszoholika :) Tak to jest jak się zajmuje tym amator ;) MYSQL jest cały ale reszta trochę się rypnęła. Mam nadzieję, że do wieczora postawię go tak jak powinno być. Na razie lepiej nie pisać nic, dopóki nie uznam przenosin na zakończone.

To już jest koniec!

No Gravatar

Tak właśnie, wczoraj przeżyłem totalne załamanie. Los nie sprzyja nam ostatnio i jakoś tak pod górkę.

W związku z powyższym kończę ze wszystkim. Tymczasem nic mi się nie chce. Deprecha.

Chyba potrzebuję nowej gry …

Kartonowa ciekawostka

No Gravatar

Sezon urlopowy trwa, cicho, spokojnie, a tu nowa niespodzianka: magazyn w którym regularnie będą drukowane gry planszowe. Do tego zupełnie za darmo za niewielkie pieniądze (ok. 4$)  Nieźle, idea godna pochwały. Przeczytaja resztę tego wpisu »