Archiwum kategorii: ‘ Ogólne ’ Kategoria

Oczekiwanie

No Gravatar

Ostatnie zawirowania związane z pracą udało mi się poukładać i już mam się jakoś lepiej. Z powrotem zachciało mi się grać i dostawać nowe gry :) Co więcej chodzą słuchy, że dostanę grę z nieoczekiwanego źródła, ale ponieważ jest nieoczekiwane to nie Przeczytaja resztę tego wpisu »

wakacyjne granie

No Gravatar

Jak już sygnalizowałem wcześniej wróciliśmy szczęśliwie z wakacji. Korsyka jest piękna, choć ma parę minusów (ceny itp) – ogólnie wypoczęliśmy dobrze, a jakby ktoś się tam wybierał to możemy coś do lub od-radzić. Ale ten blog nie jest o wakacjach więc wracamy do meritum. Na wyspę spakowałem sprytnie 8 gier tak, że zmieściły się w 2 pudełkach. Oczywiście nie we wszystko się dało zagrać. Tradycyjnie Przeczytaja resztę tego wpisu »

uadany powrót

No Gravatar

witam
jest poniedziałek 3.30
pożegnałem Stanleya po 3 idealnych partiach – osadnicy, Vasco da Gama, Tinner’s Trail.
Mars też był zaproszony, ale wolał spać :(
Jego strata.
Prawdziwi planszoholicy chodzą niewyspani!!!!

PS
Vasco da Gama rządzi!!

Weekend z planszą

No Gravatar

Dziś mój ostatni wolny wieczór tj. bez dziecka. Niby mieliśmy z Mężem mnóstwo wolnego czasu, ale jakoś kiepsko wyszło z graniem. Wczoraj zaczęliśmy z Radem rozkładać Szoguna, ale w trakcie stwierdziliśmy, że nie pamiętamy zasad i jakoś nie mieliśmy na niego ochoty. Odpaliliśmy Przeczytaja resztę tego wpisu »

Hazard

No Gravatar

Zbliżają się moje urodziny i coraz bardziej zastanawiam się jaką grę dostanę. Proponuję trochę hazardu. Co dostanę na urodziny – jaką grę? Ten kto trafi dostanie punkt. Myślę, że po uzbieraniu jakiegoś progu punktów przyznam jakąś nagrodę. Na razie nie mam zasad do tego konkursu, ale pierwszy punkt można zdobyć. Każdy może podać 3 tytuły. Może trochę nieskładnie napisałem, ale wybaczcie – od jutra zaczynam brać jakieś antybiotyki i nie mogę pić przez 2 tyg. więc dzisiaj muszę jeszcze zaszaleć :)

Gry z „klimatem”?

No Gravatar

Dzisiaj wpadł na chwilkę Stanley. Niby to po jakieś tam rzeczy, żeby komuś zawieźć, ale przypadkiem w reklamówce – nie z Galerii Centrum ;) miał Tinners’ Trail. Oczywiście od razu rzuciłem się do pudła celem zapoznania z zawartością. W sympatycznym pudełku ujrzałem piękną Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zwykła sobota

No Gravatar

Dzisiaj piękna pogoda nas uraczyła, więc sporo czasu na dworze spędziliśmy. Na rowerach zwiedziliśmy kawał Wrocławia. W sporo zakamarków jeszcze nigdy nie udało się nam zawitać a dzisiaj po raz kolejny przekonaliśmy się, że Wrocek jest piękny i jest w nim ogrom Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zagadka

No Gravatar

Ha!! Nie wytrzymałem… Nabyłem… Nową, nowiutką w folii!… Już mam! A co to takiego? To jest właśnie przedmiotem zagadki. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Kolejna gra do kolekcji…

No Gravatar

Drodzy planszoholicy skupieni na tej wyspie pośród oceanu internetu, z dniem dzisiejszym 10 września A.D. 2010 stałem się szczęśliwym lub też nie posiadaczem… Przeczytaja resztę tego wpisu »

Po weekendzie

No Gravatar

Mimo, że do pracy czas się zbierać i kończyć weekendowe rozluźnienie to staram się wynaleźć coś przyjemnego co mnie utrzyma przy normalności. Ostatnimi czasy są to o dziwo gry. W zasadzie to mam taką fazę, że jak się kładę to w głowie mam gry. Co noc Przeczytaja resztę tego wpisu »

Planszoholik zaprasza

No Gravatar

Ostatniej nocy nawiedzały mnie dziwne sny, jak już wspomniałam w poprzednim poście, a jeden z nich był o planszoholiku. A mianowicie na naszym blogu roiło się od Przeczytaja resztę tego wpisu »

Granie na jawie?

No Gravatar

Czym jest prawdziwy nałóg? Myśleniem całe dnie o grach i robieniem co w naszej mocy, aby móc wieczorem zasiąść przy planszy i piwku? Szukaniem okazji do zaspokojenia głodu, choćby poprzez poczytanie o grach? Są tu przecież i tacy co instrukcje do poduszki czytają. Tak, to wszystko jest istotą planszoholizmu, ale prawdziwy nałóg Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zakupów czas, wakacji czas

No Gravatar

Po ostatnich stosunkowo częstych sesjach giercowych ogarnął mnie nieograniczony apetyt na zakupienie nowych pozycji do mojej NIEPOKAŹNEJ (nie zapomnę ci tego Mars!!!) kolekcji. Sytuacja jest o tyle sprzyjająca, że jestem przed urlopem i żywię nadzieję, że na rzeczonym urlopie będziemy grać dzień i noc a nasze pociechy jakoś same się Przeczytaja resztę tego wpisu »

W końcu

No Gravatar

Zapomniałem wspomnieć o fakcie, iż wczoraj w końcu moja żona zgodziła się zagrać w Alhambrę. Męczyłem ją już od dawna i ciągle dostawałem kosza. Wczoraj mi się poszczęściło ;) Gra bardzo jej się spodobała z jednym małym „ale”. Stwierdziła, że nie ma orientacji przestrzennej a w niej trzeba sobie „wyobrażać” gdzie dołączyć zakupiony kafelek. Jakoś nie uwierzyłbym gdybym usłyszał to od kogoś obcego, ale znam talent żony. Czasem zlokalizowanie położenia czegoś i wyobrażenie sobie sprawia jej potworne kłopoty. Tak czy inaczej bardzo się wczoraj ucieszyłem i mam nadzieję, że ten drobiazg z kobiecą przypadłością nieorientowania się w przestrzeni/terenie nie zniechęci jej do tej gry.

Junior też chce grać

No Gravatar

Wczoraj odbyłem pierwszą rozgrywkę w planszówkę z moim niemal 4-letnim Frankiem. Na początek Carcassonne w wersji mocno uproszczonej – budowania mapy synek opanował całkiem nieźle, ale szybko zaczęło mu się nudzić. Zatem dołączyliśmy do zabawy figurki ludzików biegające po mapie. Rozgrywka zakończyła się oczywiście remisem. Potem musiałem tylko pilnować co mój pierworodny robi z figurkami świnek, które szczególnie przypadły mu do gustu :)

Aha, zapomniałem dodać, że Franek wcześniej zaliczył z nami karcianą wersję Osadników – był w drużynie z mamą i złoili tacie skórę aż furczało!!

planszoholizm vs piwoholizm

No Gravatar

Nie ma lekko, trzeba wybierać – nie da się na dłuższą metę łączyć nałogów. Doszedłem do takiego wniosku po naszym piątkowym spotkaniu – 4 osoby, 2 gry, 8 piw. Pora na podsumowanie wad i zalet: po 2 grach można prowadzić auto, po 2 piwach nie. Po 2 grach można napić się piwa, po 2 piwach można zasnąć na kanapie. No i rozgrywka w Caylusa wydłużyła się do 3 godzin, a w Ghost Stories część graczy odpuściła kooperację na rzecz krótkiej drzemki. Hmmm – już wiem! Wybieram planszoholizm!!

Plany

No Gravatar

Po ostatnim wielkim graniu u mnie znów cisza :( Ech, gdzie te czasy kiedy człowiek mógł grać kiedy chce i w ogóle mógł robić co chce?? Cóż tak to jest jak się zaczyna dorosłe życie hehe. No ale dziś planuje dla mnie i dla Rada wieczór we dwoje :) Ale nie będzie to Przeczytaja resztę tego wpisu »

Ale było granie!

No Gravatar

Wczoraj pod wieczór przedzwonił do mnie Stanley z propozycją żebym wpadł na granie. Pomyślałem, że bardzo fajnie będzie pyknąć kilka gierek. Porozmawiałem z żoną, wsiadłem w auto i pojechałem. Graliśmy do 3 w nocy. W sumie rozegraliśmy 7 rund w gry El Grande, Torres, Alhambra, Ghost Stories, Aton. Było super.

Oczywiście żeby nie było tak pięknie, musiała nastąpić Przeczytaja resztę tego wpisu »

Projekt Pstrykando

No Gravatar

Jak pewnie dobrze wiecie, cierpię na szczególnie dotkliwą odmianę planszoholizmu: mianowicie groklectwo – cały czas mam w głowie nowe pomysły i idee prototypów nieistniejących planszówek. Objawy nasilają się okresach przesileń, zamieniając moje życie społeczno-rodzinne w istne pole minowe… Przeczytaja resztę tego wpisu »

Robić nic czyli co?

No Gravatar

Dzisiejszego wieczora plan był prosty: rozkładam Alhambrę i gramy z żoną. Niby wszystko było w porządku. Oglądaliśmy wiadomości, żeby zobaczyć w końcu co się dzieje w naszym dziwnym państwie. W międzyczasie poszedłem położyć małą do spania. Wiadomości dobiegały końca, ja przyniosłem grę, zacząłem rozkładać i Przeczytaja resztę tego wpisu »