<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gry Planszowe - okiem planszoholika &#187; Ogólne</title>
	<atom:link href="http://planszoholik.pl/category/ogolne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://planszoholik.pl</link>
	<description>planszoholik.pl - gry planszowe</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 16:17:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Operacja &#8222;Stanley&#8221;</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/05/17/operacja-stanley/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/05/17/operacja-stanley/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 09:19:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanley</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozgrywki]]></category>
		<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[City Tycoon]]></category>
		<category><![CDATA[Inka]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>
		<category><![CDATA[Village]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=7116</guid>
		<description><![CDATA[Właściwie mógł to być sen. Wymarzony sen planszoholika. Mógł to być sen bo rzeczywiście spałem. 15 maj czyli dwa dni temu, dokładnie 34 lata po tym jak przyszedłem na świat. Godzina 7.30. Spałem sobie w najlepsze kiedy obudził mnie donośny śpiew &#8222;sto lat&#8221; w wykonaniu mojej kochanej żony i nieco mniej kochanego ale zawsze jakoś, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=fefe55ca2e06d6c01b98822552b9903f&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify">Właściwie mógł to być sen. Wymarzony sen planszoholika. Mógł to być sen bo rzeczywiście spałem. 15 maj czyli dwa dni temu, dokładnie 34 lata po tym jak przyszedłem na świat. Godzina 7.30. Spałem sobie w najlepsze kiedy obudził mnie donośny śpiew &#8222;sto lat&#8221; w wykonaniu mojej kochanej żony i nieco mniej kochanego ale zawsze jakoś, osadnika. Nie zdążyłem nawet przetrzeć oczu bo moje ręce zostały wypełnione skrzynką napoju na &#8222;p&#8221; i dalszą częścią prezentu w postaci&#8230; gry! Ale o prezentach napiszę później. Tak zaczął się dla mnie dłuuuuuuugi dzień, w którym wieeeeeeele się jeszcze wydarzyło.<span id="more-7116"></span></p>
<p style="text-align: justify">Z łóżka musiałem wyjść błyskawicznie gdyż osadnik bezwzględnie zarządał natychmiastowego grania. Rozpoczynając niewinną 3-osobową rozgrywkę w <strong>7 cudów</strong> nie spodziewałem się jeszcze, że jest to początek 20-o godzinnego maratonu graniowego i że przez mój dom przewinie się multum ludzi łaknących rozgrywek. Każdy kto przychodził wypowiadał formułkę: &#8222;jak chcesz prezent to musisz ze mną najpierw wygrać&#8221;. Na szczęście goście okazali się mniej surowi bo gdyby spełnili to co zapowiadali to niewiele prezentów tego dnia bym dostał&#8230; Z tym wygrywaniem było po prostu kiepsko :) Goście wymieniali się w drzwiach a ja co chwilę zasiadałem do kolejnej rozgrywki. I tak w najróżniejszych konfiguracjach osobowych zagrałem 10 razy w <strong>7 cudów</strong>, 1x w <strong>Alien Frontiers</strong>, 1x w <strong>Stone Age</strong>, 1x w <strong>Thurn und Taxis</strong>, 1x w <strong>Cytadelę</strong>, 1x w <strong>Super Farmera</strong>, 1x w <strong>Szoguna</strong> i 1x w <strong>Peloponnes</strong>. Razem 17 rozgrywek w 8 tytułów&#8230; Ostatnich gości pożegnałem o 3.30. Kiedy zasnąłem śnili mi się kolejni goście, którzy przychodzili grać&#8230; a więc sen trwał dalej :) Był to niezwykle miły dzień, naładowałem się niezmiernie pozytywną energią. Jedynie osadnik chyba czuł niedosyt bo rano znów się u mnie pojawił i znów zażądał grania :) Co do prezentów zaś, to nie licząc różnych &#8222;innych&#8221; rzeczy niezwiązanych tematycznie z tym blogiem, moja kolekcja wzbogaciła się o 3 nowe gry- <strong>Village</strong>, <strong>City Tycoon</strong> i <strong>Inka</strong>. Dziękuję bardzo wszystkim, którzy pamiętali o mnie w tym dniu i zorganizowali mi super urodziny!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/05/17/operacja-stanley/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Do czego nadaje się kostkowy Catan</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/05/16/do-czego-nadaje-sie-kostkowy-catan/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/05/16/do-czego-nadaje-sie-kostkowy-catan/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 16:58:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Osadnicy z Catanu - Gra Kościana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=7102</guid>
		<description><![CDATA[Jako osoba nieprzepadająca za Osadnikami z Catanu myślałem, że zdecydowanie nie będę miał więcej na półce nic związanego z tym tytułem. Podstawka kupiona wiele lat temu leży i jak wspominałem jakiś czas temu był powrót, ale bez optymizmu. Na długim weekendzie majowym przypadkiem, w którymś z marktetów zauważyłem pudełko z osadnikami kościanymi za 3€. Postanowiłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Jako osoba nieprzepadająca za Osadnikami z Catanu myślałem, że zdecydowanie nie będę miał więcej na półce nic związanego z tym tytułem. Podstawka kupiona wiele lat temu leży i jak wspominałem jakiś czas temu był powrót, ale bez optymizmu. Na długim weekendzie majowym przypadkiem, w którymś z marktetów zauważyłem pudełko z osadnikami kościanymi za 3€.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/05/oc2.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-7103" title="Osadnicy z Catanu - gra kościana" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/05/oc2-490x731.jpg" alt="Gry planszowe - Osadnicy z Catanu - gra kościana" width="343" height="512" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Postanowiłem kupić jednak nie zamierzając naset w to grać. Po powrocie do mieszkania, które wynajmowaliśmy, Sofcia pomagała wyciągnąć zakupy i zaczęła dopytywać co jest w pudełku bo w domu mamy coś podobnego. Rzuciła oczywiście, że może zagramy. Na pudełku 7+, więc <span id="more-7102"></span>trochę z obawą spełniłem jej zachciankę. W pudełku jak większość wie za wiele nie znajdziemy &#8211; 6 kostek i bloczek do notowania punktów oraz zaznaczania budowanych obiektów. Zasady do wytłumaczenia w 2 minuty i do ogarnięcia przez 5 letnie dziecko. Pierwsza gra sprowadzała się do tego, że rzucała kośćmi i trzeba było sugerować co powinna budować. Kolejnych kilka już przyniosło wejście na wyższy poziom i przy większości układów kości od razu wiedziała co powinna robić natomiast czasem potrzebuje podpowiedzi co przerzucić, żeby zoptymalizować. Gra się przyjemnie z dzieckiem i do tego bardzo szybko. Oczywiście jakbym miał grać sam z siebie lub proponować komuś dorosłemu to broń Boże. Gra dla dzieci powyżej 8 lat stanie się chyba bardzo szybko jedynie nudnym rzucaniem kośćmi. Natomiast dzieciaki w wieku 5 &#8211; 7 lat mogą się tym zainteresować a do tego to chyba jedyny sposób, żeby dorośli zagrali w tę grę z poczuciem, że nie robi się tego z przymusu. Dodatkowo Sofcia ćwiczy dodawanie i pisanie liczb co może jakoś podnosić walory edukacyjne tej gry.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/05/oc1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-7105" title="Osadnicy z Catanu - gra kościana" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/05/oc1-490x275.jpg" alt="Gry planszowe - Osadnicy z Catanu - gra kościana" width="490" height="275" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nie muszę chyba dodawać, że 12 zł to maksymalna cena jaką można zapłacić za to, co oferuje ta gra.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/05/16/do-czego-nadaje-sie-kostkowy-catan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na wyjazdach</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/05/09/na-wyjazdach/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/05/09/na-wyjazdach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 20:01:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[berlin]]></category>
		<category><![CDATA[lozanna]]></category>
		<category><![CDATA[sklep z grami planszowymi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=7097</guid>
		<description><![CDATA[Wyjazd na długi weekend był bardzo udany również pod względem doznań planszówkowych. Niestety nie pod kątem grania, ale eksplorowania zasobów berlińskich sklepów z grami. W typowych galeriach Karstadt, standardowo można było znaleźć osadników z catanu, monopoly, qwirkle, carcassonne, małe pudełka z wydawnictwa amigo i kosmos. W Galerie Kaufhof było już lepiej, gdyż pojawiło się jeszcze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Wyjazd na długi weekend był bardzo udany również pod względem doznań planszówkowych. Niestety nie pod kątem grania, ale eksplorowania zasobów berlińskich sklepów z grami. W typowych galeriach Karstadt, standardowo można było znaleźć osadników z catanu, monopoly, qwirkle, carcassonne, małe pudełka z wydawnictwa amigo i kosmos. W Galerie Kaufhof było już lepiej, gdyż pojawiło się jeszcze kilkanaście tytułów jak Alhambra, Havana czy sporo gier Queen Games nawet sporo przecenionych, ale raczej nic ciekawego. Jedyne co kupiłem to dwa produkty przecenione na 3€ czyli podróżne Keltis i Osadników w kościach &#8211; okazało się, że Sofcia już chętnie w to gra pomimo, że 7+. Trochę trzeba jej podpowiedzieć czasem, ale gra się bardzo przyjemnie, choć raczej nie polecam &#8211; chyba że za 12 zł. W Toys&#8217;R'us dużo zabawek, ale<span id="more-7097"></span> zawiodłem się jeśli chodzi o gry, ponieważ było to samo co w Karstadt&#8217;cie. Najciekawsze okazy można było znaleźć jednak w specjalizowanych sklepach z grami &#8211; niestety, ale jeśli chodzi o ceny to większość gier droższa niż w Polsce lub w bardzo podobnej cenie. Wybór natomiast bardzo duży i przyjemnie można sobie pooglądać różnorodne gry. W Gamer&#8217;s HQ kupiłem sobie Troyes &#8211; cena zwykła, ale musiałem przecież coś kupić bo z pustymi rękami przecież wracać nie wypada. W jednym z pomieszczeń sklepu było też sporo makiet czekających na chętnych do bitewniaków &#8211; oczywiście w ofercie masa figurek z różnych systemów. Oprócz tego odwiedziłem również Morgan Welt mieszczący się raptem kilkaset metrów dalej i tam również masa gier, ale wyglądało,że w trochę wyższych cenach aczkolwiek kupiłem niemiecki dodatek do Le Havre&#8217;a &#8211; Le Grand Hameau &#8211; tu trochę desperacko ponieważ nigdzie nie mogę dostać wersji angielskiej. W sklepie niemieckiej też nie mieli, tylko w zestawie z podstawką, ale chyba wyglądałem na zdesperowanego, ponieważ Pani stwierdziła, że jeden może mi jednak sprzedać. Jeszcze nie rozfoliowałem, gdyż zastanawiam się czy chcę za wszelką cenę niemiecką wersję &#8211; z drugiej strony w sumie to w niczym nie przeszkadza. Tego dnia jeszcze byłem w Spielbrett na Berliner Strasse &#8211; tu chyba ceny były najniższe i wybór w miarę rozsądny. Dwa dni później w innym rejonie wstąpiłem do Comics und Spiele. Oferta komiksów oszałamiająca natomiast jeśli chodzi o gry to bardziej antykwariat z zawyżonymi cenami. Większość pudeł to mało znane gry, które swoją młodość miały już dawno temu. Ostatni był kolejny Spielebrett na Koertestrasse &#8211; większy od poprzedniego aczkolwiek jakieś przemeblowanie było, więc spore zamieszanie i dużo rzeczy nie na swoim miejscu było.</p>
<p style="text-align: justify;">Na liście miałem jeszcze kilka sklepów, ale trzeba by jeździć w zakątki różne miasta a szczerze powiedziawszy już nie czułem takiej potrzeby. Na Bundesallee miał być jeszcze Serious Games, ale nie odnalazłem tego sklepu.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz natomiast na szkoleniu w Lozannie tak się przypadkiem złożyło, że hotel mam nad sklepem z grami różnej maści &#8211; z zewnątrz wygląda bardzo niepozornie, ale wewnątrz okazało się, że są 4 poziomy z różnymi grami i zabawkami. Tu bardziej z ciekawości poszedłem niż licząc na zakup czegoś ponieważ nie liczyłem na dobre ceny. Faktycznie &#8222;nie zawiodłem się&#8221; ponieważ każda gra przeciętnie 1.5x &#8211; 2x droższa niż w Polsce. Tak dla przykładu Small World Underground za 70 franków, Osadnicy z Catanu za 60 frankusiów a Descent za 130 kredytusiów!</p>
<p style="text-align: justify;">Na razie więcej nigdzie się nie wybieram, więc może teraz pogram zamiast zwiedzać sklepy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/05/09/na-wyjazdach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niby nic</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/03/25/niby-nic/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/03/25/niby-nic/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 17:15:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[1960: The Making of the President]]></category>
		<category><![CDATA[51.Stan]]></category>
		<category><![CDATA[ankh-morpork]]></category>
		<category><![CDATA[cursed]]></category>
		<category><![CDATA[gratislavia]]></category>
		<category><![CDATA[le grand hameau]]></category>
		<category><![CDATA[Le Havre]]></category>
		<category><![CDATA[Nowa Era]]></category>
		<category><![CDATA[Small World]]></category>
		<category><![CDATA[Small World Tales and legends]]></category>
		<category><![CDATA[War of the Ring]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6951</guid>
		<description><![CDATA[Minął tydzień i niby nic się nie działo, ale jednak kilka rozgrywek udało się odpalić. Szału nie ma, ale jak na ilość czasu wolnego to &#8222;nie jest tak źle&#8221; (jak mawiał Master, gdy ledwo się trzymał na nogach). Jedna partyjka Le Havre w 3 osoby podnosząca mnie na duchu i po raz kolejny udowadniająca, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Minął tydzień i niby nic się nie działo, ale jednak kilka rozgrywek udało się odpalić. Szału nie ma, ale jak na ilość czasu wolnego to &#8222;nie jest tak źle&#8221; (jak mawiał Master, gdy ledwo się trzymał na nogach).</p>
<p style="text-align: justify;">Jedna partyjka <strong>Le Havre</strong> w 3 osoby podnosząca mnie na duchu i po raz kolejny udowadniająca, że 10/10 należało się Uwemu. Widziałem, że pojawiła się ostatnio w sklepach wersja z dodatkiem <strong>Le Grand Hameu</strong>, ale samego dodatku nie mogę wypatrzyć a chętnie go sobie sprawię.</p>
<p style="text-align: justify;">Dwuosobowa rozgrywka z <strong>51 Stan</strong> przypomniała mi, że chyba kobra z radem mają <strong>Nową Erę</strong> i chyba warto, żeby w końcu w coś zagrać razem. Mieliście się pojawić w jakiś weekend na spanie &#8211; pytam &#8222;<em>KIEDY?</em>&#8222;</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego 2 razy <strong>Small World</strong> z dodatkiem <strong>Tales and Legends</strong>. Zastanawiam się nad minidodatkiem <strong>Cursed</strong>, żeby dorzucić dwie nowe rasy i te kilka cech. Nie to, żeby podstawka mi się znudziła, ale takie małe rozbudowanie to zawsze urozmaicenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W tygodniu obejrzałem też film Idy Marcowe &#8211; tak jak nie lubię filmów politycznych to ten bardzo mi się spodobał i zrobił mi smaka na <strong>1960: The Makng of the President</strong>, który kilka miesięcy leży na półce i czeka na pierwszą rozgrywkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Patrząc na to jak mnie natchnął <span id="more-6951"></span>George Clooney z Ryanem Goslingiem postanowiłem zarzucić sobie trylogię Jacksona, żeby wzmocnić moją determinację w opanowywaniu zasad do<strong> War of the Ring</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">W zbliżający się tydzień raczej cieńko z grami będzie, ale na 100% idę na <strong>Gratislavię</strong> i może jakieś zasady do nieruszonych gier opanuję ze słuchu :) Z programu festiwalu wyczytałem tylko <strong>Ankh-Morpork</strong>, który za bardzo mnie nie interesuje ponieważ książkę Pratchetta miałem raz w życiu w rękach i przeczytałem 3 strony. Może jednak ze względu na Wallace&#8217;a rzucę okiem na rozgrywkę &#8211; a nóż warto&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/03/25/niby-nic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za&#8221;stan&#8221;owiłem się</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/03/05/zastanowilem-sie/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/03/05/zastanowilem-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Mar 2012 17:32:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[51.Stan]]></category>
		<category><![CDATA[fallout]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6876</guid>
		<description><![CDATA[Podczas dogrywki do 11 MH (czyli wersji 11.5) wystawiłem kilka gier, których mogę się pozbyć i na jedną z nich skusił się pewien obywatel Wrocławia o nicku berni. Oddałem Mauera Bauera a w zamian dostałem już dawno wrzucony na wishlistę 51. Stan. Berni niestety zakosił mi koszulki, przez co musiałem pozbyć się tych przeznaczonych na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Podczas dogrywki do 11 MH (czyli wersji 11.5) wystawiłem kilka gier, których mogę się pozbyć i na jedną z nich skusił się pewien obywatel Wrocławia o nicku berni. Oddałem Mauera Bauera a w zamian dostałem już dawno wrzucony na wishlistę 51. Stan. Berni niestety zakosił mi koszulki, przez co musiałem pozbyć się tych przeznaczonych na Glory to Rome, ale jakoś to przeżyję &#8211; w zamian berni niech się pochwali tym co w nie wcisnął.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlaczego chciałem 51 Stan? Dawno temu, kiedy to jeszcze grywaliśmy z radem i kobrą (oooojjj dawno to było!) miałem okazję kilkukrotnie u nich uczestniczyć w tej neuroshimowo-cosiowej karciance. bardzo mi się spodobała i to nie dlatego, że od razu dobrze mi szło, tylko że grało mi się przyjemnie i szybko. Gdy dostałem do ręki egzemplarz berniego musiałem niestety na początek przejrzeć instrukcję, ponieważ <span id="more-6876"></span>pamiętałem już tylko ogólnie ideę bez jakichś szczegółów. Szybko przypomniałem sobie o co chodzi i z jedną sprawą miałem kłopot &#8211; czy budynki produkcyjne jako lokacja wymagają umieszczenia tam robotnika &#8211; w przypadku produkcji otwartej przeciwnik może przy pomocy robotnika skorzystać z naszej lokacji, ale nie byłem taki pewien co w przypadku właściciela fabryki.</p>
<p style="text-align: justify;">Najłatwiej sprawdzić wszystko grając, ale znaleźć czas lub graczy czasem jest problematyczne &#8211; w tym przypadku w sobotę rano brakowało mi tylko gracza, więc zrobiłem tak jak to Stanley z reguły na początek przerabia &#8211; tryb solo. Przy pierwszym rozstawieniu wysyłałem robotników do własnych lokacji produkcyjnych i chyba dlatego po 6 rundach uzyskałem 29 punktów. W drugiej już produkowałem bez robotników i udało się 42 punkty wyciągnąć.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/03/stan.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6877" title="stan" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/03/stan-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rozgrywka w obu przypadkach zajęła mi około 40 minut (za drugim razem troszkę mniej). Niestety po raz kolejny przkonałem się o tym, że wersje solo nie są dla mnie. Oczywiście pomogło to w opanowaniu zasad, ale pasjans pozostawiał wiele do życzenia. Niestety, ale jak to powiadają &#8222;z braku laku&#8221;&#8230; dzisiaj zagram ponownie solówkę :) Sentyment do gry chyba dodatkowo wynika z tęsknoty to dwóch pierwszych Falloutów, które ciąłem w liceum a tu jakoś ta maska na pudełku :)</p>
<p style="text-align: justify;">Marzy mi się jednak jakaś na prawdę wypasiona ameritrashówka w klimacie Fallouta, ale taka na żywca wyciągnięta z pierwszej i drugiej części wersji komputerowej. Taka żeby się wcielić w rolę Chosen One&#8217;a podróżować od lokacji do lokacji i takim Vindicatorem siekać mutantów i gangi&#8230;eh. Dużo fajnych figurek, najlepiej już pomalowanych; karty z ilustracjami z gry, plansza z Vaultami, pustyniami, miastami &#8211; i co najważniejsze rozsądna cena w okolicach 300 zł :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/03/05/zastanowilem-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Granie po irlandzku</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/03/02/granie-po-irlandzku/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/03/02/granie-po-irlandzku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 16:41:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzaba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6839</guid>
		<description><![CDATA[Po kilku miesiącach grania z ekipą Polaków postanowiłem sprawdzić jak wygląda granie ‘po irlandzku’. Założyłem na BGG wątek w odpowiednim dziale i po kilku godzinach w mojej skrzynce miałem już kilka wiadomości od tubylców – zapraszali na granie. Okazało się, że wszyscy się znają i to na dodatek jedna ekipa do grania tylko podzielona na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=d8d85dda625d486327bd93d9ecc140c7&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify">Po kilku miesiącach grania z ekipą Polaków postanowiłem sprawdzić jak wygląda granie ‘po irlandzku’. Założyłem na BGG wątek w odpowiednim dziale i po kilku godzinach w mojej skrzynce miałem już kilka wiadomości od tubylców – zapraszali na granie. Okazało się, że wszyscy się znają i to na dodatek jedna ekipa do grania tylko podzielona na dwa obozy (czwartkowe i wtorkowe). Limerick to nie jest duże miasto (ok. 50 tys) ale jak na warunki Irlandzkie to jednak spora &#8216;metropolia&#8217;. Wymieniliśmy<span id="more-6839"></span> trochę wiadomości (‘w co gracie?’, ‘w ilu gracie?’ itp.), przejrzałem na BGG profil osoby, która mnie zapraszała i szczena mi opadła&#8230;131 gier w kolekcji, następny gracz z tej grupy ponad 100 gier w kolekcji. Umówiliśmy się na granie i chociaż moja żona wmawiała mi żeby nie jechać ‘bo ci na pewno chcą nerkę wyciąć ;)))’, to po nie małych problemach udało mi się trafić do domu na wsi, gospodarza czwartkowych sesji – okazało się że od ok. 8 lat co tydzień grają w gry i nie mogli sobie przypomnieć ani jednej przerwy w tym procederze, na dodatek musieli się podzielić bo nie było miejsca i druga grupa gra we wtorki. Gry w Irlandii to jeszcze większa nisza niż w Polsce, a towarzystwo się tym zajmujące to dobrze sytuowani (naprawdę dobrze) 35-40-latkowie. Świetne towarzystwo, bardzo inteligentni, wyluzowani ludzie – nie miałem do tej pory (a mieszkam tu już 8 lat) spotkać się z ludźmi tego pokroju, powiedziałbym że to taka ‘wyższa’ klasa średnia. Jak na razie byłem na 2 spotkaniach i udało się zagrać w <strong>Taj Mahal</strong>, <strong>Tichu</strong>, <strong>7 Wonders</strong>, <strong>Mag Blast</strong>, <strong>Cytadela</strong>, <strong>Dominion</strong> – tytuły może nie powalają ale było to raczej spowodowane ilością graczy. Miejscowi  sprowadzają gry głównie z UK oraz prowadzą intensywną wymianę na BGG, wkrótce będę miał okazji zagrać w <strong>Eclipse</strong> i <strong>Cywilizacje</strong> (obie) oraz <strong>Rex</strong> (ta nowa Diuna) – praktycznie na każdą nazwę gry którą wymieniałem słyszałem: ‘znamy, graliśmy’. Niestety nie zaprezentowałem godnie naszego kraju i większość rozgrywek sromotnie przegrałem ale udało się raz wygrać w Cytadele na 7 osób, ekipa jest bardzo ograna, szybko łapią zasady nowych gier i bardzo ciężko jest z nimi wygrać ;)))</p>
<p style="text-align: justify">Mam nadzieję, że dzięki tym nowym kontaktom uda mi poznać coraz więcej nowych gier no i oczywiście poznać miejscowych z innej strony (niestety wśród Polonii w Irlandii pokutuje wizerunek Irlandczyka idioty, bo jak wiadomo my Polacy jesteśmy narodem wybranym i najmądrzejszym, ‘’a z tymi irolami to się nawet dogadać nie da w ludzkim języku’’ czyli po polsku oczywiście ;))) ).</p>
<p style="text-align: justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><strong>ps.</strong> przy okazji śmieszna historia z wczoraj: poproszono mnie abym po drodze odebrał jednego z graczy, oczywiście się zgubiłem i byliśmy spóźnieni wiec bardzo często naginałem zasady ruchu drogowego (niedozwolone zawracanie, żółte światło, prędkość itp) ;) W połowie sesji wyszło na jaw, że koleś którego podwoziłem to policjant z drogówki&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/03/02/granie-po-irlandzku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dirk Henn &#8211; planszografia niekompletna</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/03/01/dirk-henn-planszografia-niekompletna/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/03/01/dirk-henn-planszografia-niekompletna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2012 22:32:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>osadnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Alhambra]]></category>
		<category><![CDATA[Colonia]]></category>
		<category><![CDATA[Dirk Henn]]></category>
		<category><![CDATA[eketorp]]></category>
		<category><![CDATA[metro]]></category>
		<category><![CDATA[Shogun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6830</guid>
		<description><![CDATA[Dawno dawno temu, za sprawą Stanleya, pokochałem Shoguna i tak już zostało. Twórcę gry zacząłem podejrzewać o geniusz i rozpocząłęm śledztwo, jakie jeszcze tytuły popełnił i jak się w nie gra. Z pewnym zaskoczeniem zorientowałem się, że jest to ta sama osoba, co stworzyła Alhambrę, zupełnie mi to nie pasowało, gry mają całkiem inny charakter, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=38e4fd7f2958526e3aef5351a91f588c&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: center;">Dawno dawno temu, za sprawą Stanleya, pokochałem Shoguna i tak już zostało. Twórcę gry zacząłem podejrzewać o geniusz i rozpocząłęm śledztwo, jakie jeszcze tytuły popełnił i jak się w nie gra. Z pewnym zaskoczeniem zorientowałem się, że jest to ta sama osoba, co stworzyła Alhambrę, zupełnie mi to nie pasowało, gry mają całkiem inny charakter, ale takie są fakty. W międzyczasie nabyłem w drodze wymian 3 kolejne tytuły: Eketorp, Colonie i Metro (chciałbym jeszcze dorwać Rosenkonig). O każdym z osobna już coś napisałem, a tutaj chciałem się pokusić o pewną analizę twórczości.<br />
<a href="http://planszoholik.pl/2012/03/01/dirk-henn-planszografia-niekompletna/moj-henn/"rel="attachment wp-att-6831" ><img class="aligncenter size-medium wp-image-6831" title="Dirk Henn" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/03/moj-henn-490x367.jpg" alt="Gry planszowe - Ditk Henn" width="490" height="367" /></a><span id="more-6830"></span><br />
Pierwsze co się rzuca w oczy, to fakt, że wszystkie gry wydało Queen Games. Dirk jest tam chyba na etacie i zarabia dla nich niezłą kaskę. A jesli chodzi o same gry to bardzo zaskoczyła mnie ich różnorodność:</p>
<p style="text-align: justify;">Alhambra to lajtowa familijna gra logiczno &#8211; losowa, typowy eurosuchar, zwyciężca Spiel des Jahres.<br />
Shogun &#8211; trzymająca w napięciu szybka strategia, niedostępna na rynku, szanowana przez geeków<br />
Metro &#8211; Jeszcze bardziej familijne niż Alhambra, nawet trochę dziecinne, układanie kafelków z torami.<br />
Eketorp &#8211; szybki i wesoły worker placement z blefowaniem<br />
Colonia &#8211; ciężkie euro, konkurencja do Puerto Rico czy Cuby</p>
<p style="text-align: justify;">Gry polubiłem z różnym natężeniem, ale żadnej nie zamierzam sprzedać, choć powody są różne. Podstawowy, to taki, że spodobały się żonie (Eketorp, Colonia, Alhambra) lub synkowi (Metro). Gdyby nie rodzina, to Alhambre i Metro mógłbym bez  żalu puścić w obieg, moja ciekawość została zaspokojona. A drugi powód &#8211; zasady są proste i szybkie do wytłumaczenia (może oprócz Szoguna, ale tego akurat nie posiadam.). Jak wpadnie ktoś mało grający, to śmiało mogę wyłożyć na stół i nie bać się, że osobnik zaśnie w trakcie objaśniania. Czas rozgrywki też nie jest bez znaczenia &#8211; Alhambra, Eketorp i Metro to tytuły na 30-45 min.</p>
<p style="text-align: justify;">Aha &#8211; rzuciło mi się w oczy jeszcze kilka cech wspólnych &#8211; wszystkie 4 gry, które mam są do 6 osób &#8211; kolejny plus. To chyba dla Dirka lub Queen Games istotna cecha, żeby chodziło na dużą liczbę graczy. Druga rzecz, że człowiek lubi małe udziwnienia/ eksperymenciki. Np w Colonii plansza nie jest prostokątna, a w Metrze ilość graczy definiuje dostępne kolory &#8211; na dwóch masz niebieski i żółty &#8211; tylko w tych kolorach jest odpowiednia ilość lokomotyw (po 16). Potem dochodzi 10 pomarańczowych, 8 zielonych, 6 fioletowych i 5 czarnych. Takie udziwnienie, bo nie wierzę, żeby kwestie kosztowe miały znaczenie dla wydawnictwa, te elementy kosztują przecież grosze. W sumie jest to głupi pomysł, bo jak zgubisz 1 lokomotywę to nie można po prostu wziąć innego koloru.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy nadal uważam Dirka za geniusza? Niekoniecznie, choć w Szogunie widać bożą iskrę ;) Dirk jest raczej rzemieślnikiem, a irytującą cechą jest bazowanie na starych pomysłach. Tytułów wiele nie wydał, a te, które wydał są mocno dojone dodatkami lub wydaniami w zmienione szacie itp.<br />
I tak mamy pary:<br />
Szogun &#8211; Wallenstein (+dodatki)<br />
Metro &#8211; Cable Car -Iron Horse<br />
Alhambra- New York (+dodatki + karcianka)<br />
Show Manager &#8211; Atlantic Star<br />
jak się dobrze zbada, to człowiek w ciągu 20 lat wydał tylko 10 nowych tytułów odgrzanych na 13 sposobów! Trochę to go umniejszyło w moich oczach. Oczywiście wydawanie tych samych gier pod innym tytułem ma swoje uzasadnienie biznesowe &#8211; wcześniej wydawał w db-spiele, potem w Queen Games i pewnie się nie dogadali co do kasy i praw własności (jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę).  Mimo wszystko brak tu świeżości &#8211; ostatnią nową grę &#8211; Colonie- wydał w 2009. Gra mi się podoba, aczkolwiek świeżością nie wieje. Pan Henn wysoko postawił sobie poprzeczkę Szogunem a teraz ma kiepskie wyjście z progu. Czyżby kryzys twórczości?</p>
<p style="text-align: justify;">Trochę to wygląda, że projektuje na zlecenie wydawnictwa, a nie z własnej weny. Było nie było gry są ciekawe i już sobie ostrzyłem zęby na nowe wydanie Wallensteina, ale kwestie cenowe wybiły mi to z głowy. Ewidentne dojenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie gry polecam do samodzielnego próbowania, a jakby ktoś miał Rosenkoniga lub Wallensteina to chętnie się zapoznam.</p>
<p style="text-align: justify;">Szogun 10/10<br />
Eketorp 8/10<br />
Colonia 8/10<br />
Alhambra 6/10<br />
Metro 5/10</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/03/01/dirk-henn-planszografia-niekompletna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drako i Peloponnes po raz pierwszy</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Feb 2012 09:24:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanley</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozgrywki]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Kałuża]]></category>
		<category><![CDATA[Bernd Eisenstein]]></category>
		<category><![CDATA[Drako]]></category>
		<category><![CDATA[Peloponnes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6790</guid>
		<description><![CDATA[Czasu było niewiele bo tylko dwie godziny. Długo stałem przed półką, i szafą, i szafką przyglądając się co możnaby na te dwie godzinki zabrać. Odpadało większość cięższych tytułów, bo z tłumaczeniem zasad nie było szans się w tym czasie zmieścić. Ostatecznie w torbie wylądowało lekko przykurzone K2, Puerto Rico i mój najnowszy nabytek czyli Peloponnes. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=fefe55ca2e06d6c01b98822552b9903f&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify">Czasu było niewiele bo tylko dwie godziny. Długo stałem przed półką, i szafą, i szafką przyglądając się co możnaby na te dwie godzinki zabrać. Odpadało większość cięższych tytułów, bo z tłumaczeniem zasad nie było szans się w tym czasie zmieścić. Ostatecznie w torbie wylądowało lekko przykurzone <strong>K2</strong>, <strong>Puerto Rico </strong>i mój najnowszy nabytek czyli <strong>Peloponnes</strong>. <span id="more-6790"></span>Z takim zaopatrzeniem udałem się do Chemika bo to właśnie z nim udało się te chwilę na granie wykrzesać. Niespodziewanie jednak moje gry musiały jeszcze chwilę ponudzić się w torbie bo Chemik pokazał mi zgrabne, klimatyczne  pudełko z <strong>Drako</strong>.  I od razu zapragnąłem poznać tę grę! Szybki setup, czyli rozłożenie niedużej planszy, czterech bardzo dobrze wykonanych figurek, dwóch planszetek dla graczy i przetasowanie dwóch talii kart. Tyle. Poznanie zasad to dosłownie dwie chwile, gdyż gra jest bardzo prosta. Jeden z graczy kieruje trójką Krasnoludów polujących na smoka, drugi zaś tymże smokiem stara się unikać ataków napastników i w odpowiednim momencie zadawać im dotkliwe ciosy.</p>
<p style="text-align: center"><em>Drako okładka, żródło BGG:</em></p>
<p style="text-align: center"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/pic1043729_md/"rel="attachment wp-att-6794" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6794" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/pic1043729_md.jpg" alt="" width="346" height="500" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Krasnoludami i smokiem kierujemy za pomocą kart wykonując odpowiednie akcje. Wszystko rozgrywa się na kilkunastu polach, na planszy trwa ciągła rotacja- smok ucieka, Krasnoludy próbują go osaczyć. Wśród akcji dostępnych dla smoka mamy: przelot na dowolne pole planszy, zionięcie ogniem (zadajemy obrażenia wszystkim Krasnoludom którzy znajdują się w linii prostej od smoka) a także ruch na sąsiednie pole (pola) &#8221;małymi&#8221; (smoczymi) kroczkami. Krasnoludy są nieco bardziej toporne jeżeli chodzi o ruch, poruszają się wolniej i nie mogą latać ;) Każdy z nich za to może ciachać toporem a dodatkowo każdy ma jakąś swoją indywidualną umiejętność- jeden strzela do smoka z łuku (jeżeli ten znajdzie się w linii prostej od łucznika), drugi może zarzucić na smoka sieć i unieruchomić go dopóki ten nie poświęci swoich akcji na zrzucenie sieci, trzeci raz na grę może wykonać trzy akcje zamiast zwyczajowych dwóch. Dodatkowo każdy zadany cios czy to przez Krasnoluda, czy to przez smoka można anulować kartą przedstawiającą symbol tarczy. Tutaj zauważyć trzeba, że Krasnoludy mają zdecydowanie więcej tarczy w swojej talii, smok więc cześciej dostanie celnie po łbie za to jeżeli już smok dowali Krasnoludom to jest to dowalenie bardziej dotkliwe, po prostu karty ataku smoka są mocniejsze. Wszelkie obrażenia zaznacza się za pomocą znaczników na planszach graczy. I tak po skutecznym osłabieniu smoka (cztery obrażenia) decydujemy co &#8222;niszczymy&#8221; dalej- możliwość poruszania, możliwość latania czy możliwość zionięcia ogniem. Jeżeli uda nam się całkowicie wykończyć gada zanim graczowi krasnoludowemu skończą się karty, smok przegrywa. Jeśli zaś smok przetrwa do końca krasnoludowej talii albo wykończy wszystkich trzech napastników to przegrywają Krasnoludy. Proste, prościutkie acz zabawy i przyjemności z kombinowania sporo.</p>
<p style="text-align: center"><em>Drako figurki, źródło BGG:</em></p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/pic1059970_md/"rel="attachment wp-att-6795" ><img class="aligncenter size-medium wp-image-6795" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/pic1059970_md-490x326.jpg" alt="" width="490" height="326" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Po jedej partii, 15-o minutowej zaledwie (wygrał Chemik smokiem), zagraliśmy drugi raz zamieniając się rolami. Znowu smok był górą ale tym razem pod moim dowództwem. Przypadła mi ta zabawa do gustu bardzo, dzięki temu  że rozgrywka jest naprawdę szybka można zagrać kilka razy z rzędu rewanżując się raz po raz.</p>
<p style="text-align: justify">Dwie partie za nami a tu dopiero 45 min minęło! Wyciągnąłem więc szybko <strong>Peloponnes</strong> i wprowadziłem Chemika w zasady. <strong>Peloponnes</strong> to gra ogólnie rzecz biorąc o budowaniu cywilizacji. Bliżej jej jednak do 7 cudów niż np. do Cywilizacji Poprzez Wieki gdyż gra trwa tylko 8 szybkich rund i zajmuje 15 minut na gracza. Startujemy z miastem, które podobnie jak w 7 cudach produkuje nam co turę jakieś surowce, a dodatkowo na wstępie określa wielkość naszej populacji i majętność czyli liczbę monet jakie pobieramy z banku. Każdy gracz będzie więc startował z innymi zasobami.</p>
<p style="text-align: center"><em>Peloponnes okładka, źródło BGG:</em></p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/pic522321_md/"rel="attachment wp-att-6792" ><img class="aligncenter size-medium wp-image-6792" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/pic522321_md-490x478.jpg" alt="" width="490" height="478" /></a></p>
<p style="text-align: justify">Do dyspozycji mamy też indywidualną planszę z magazynami naszego miasta gdzie będziemy zaznaczać posiadaną ilość kamienia, drewna, zboża i wielkość populacji. Wszelkie nadwyżki posiadanych surowców &#8221;zamieniają się&#8221; w dobra luksusowe, które w stosunku 2:1 będzie można następnie wymieniać na dowolne inne w trakcie gry. W każdej rundzie mamy szansę powiększyć naszą cywilizację o jedną płytkę terenu bądź budynku a te z kolei będą nam dodawać kolejne surowce bądź zwiększać populację. Nowe tereny i budynki zakupujemy za pieniądze w drodze bardzo szybkiej licytacji, dodatkowo za budynki płacimy drewnem i kamieniem. Trzy razy w ciągu gry następują żniwa i (hallo Uwe!!) musimy wyżywić naszą populację oddając z magazynu zboże, jeżeli mamy z tym problem to za każde brakujące zboże ubywa nam jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: center"><em>moja solo partia:</em></p>
<p style="text-align: justify"><img class="aligncenter size-full wp-image-6791" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/Peloponnes-23.02.2012-solo-2.jpg" alt="" width="468" height="311" /></p>
<p style="text-align: justify">Gra jest prosta ale trzeba się nieźle nakombinować, żeby nasza cywilizacja płynnie się rozwijała, zwłaszcza żniwa mogą nieźle dać w kość&#8230; Dodatkowo w ciągu gry pojawi się 5 katastrof, które będą siały spustoszenie na naszych poletkach. Ciekawy jest mechanizm pojawiania się katastrof- wiadomo, że każda z nich się wydarzypodczas gry, tylko nie wiadomo w jakiej kolejności. Przed katastrofami można się oczywiście zabezpieczać budując odpowiednie budynki, o ile ktoś nas nie przelicytuje. Zwycięzca wyznaczany jest na podstawie wielkości populacji, bądź punktów z budynków i posiadanych monet- liczy się niższa wartość z tych dwóch więc rozwijać musimy się w miarę równomiernie. Wszystko to bardzo dobrze ze sobą współgra, gra się szybko, płynnie i przyjemnie. Jest to raczej rodzinny tytuł aczkolwiek w gronie bardziej zaawansowanych graczy rozgrywka może być bardzo mózgożerna a walka o intratne tereny i budynki zaciekła. Grać możne od 1-5 graczy (z dodatkiem, niestety obecnie już niedostępnym, do 6).  Zagraliśmy dwa razy i dwukrotnie Chemik pogrążył mnie maksymalnie&#8230; Najważniejsze jest jednak to, że w ciągu dwóch godzin zagraliśmy 4 partie, przyjemne partie! Dzięki Chemik!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/29/drako-i-peloponnes-po-raz-pierwszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Też się ucywilizowałem</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/21/tez-sie-ucywilizowalem/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/21/tez-sie-ucywilizowalem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 19:10:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozgrywki]]></category>
		<category><![CDATA[Cywilizacja: Poprzez Wieki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6781</guid>
		<description><![CDATA[Zacznę od tego, że Cywilizację: Poprzez Wieki kupiłem w preorderze w pierwszej polskiej edycji czyli chyba ze 2 lata temu? Żeby doprecyzować, to dostałem ją chyba pod choinkę razem z Caylusem. Oczywiście bardzo podniecony faktem posiadania tej świetnej gry przystąpiłem natychmiast do czytania instrukcji &#8211; na początek wersji uproszczonej, żeby szybko móc zacząć rozgrywkę. Pierwsza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Zacznę od tego, że Cywilizację: Poprzez Wieki kupiłem w preorderze w pierwszej polskiej edycji czyli chyba ze 2 lata temu? Żeby doprecyzować, to dostałem ją chyba pod choinkę razem z Caylusem. Oczywiście bardzo podniecony faktem posiadania tej świetnej gry przystąpiłem natychmiast do czytania instrukcji &#8211; na początek wersji uproszczonej, żeby szybko móc zacząć rozgrywkę. Pierwsza partyjka była 4 osobowa z kobrą i radem. Podczas gry czuć było prawie fascynację tym tytułem, ale &#8230; No właśnie nie wiem co się stało, ale po tej partyjce<span id="more-6781"></span> uproszczonej zagraliśmy jeszcze raz w tę samą wersję i prawie 3 raz. Następnie miało być czytanie zasad pełnych i&#8230;instrukcja była gotowa na szafce przy łóżku&#8230;czekała na lepsze czasy. W pewnym momencie nawet przeczytałem kilka stron, ale nigdy do końca. Tak mogłoby być jeszcze długo, gdyby nie niedzielny obiad, na którym przypadkiem był Stanley. Na odchodnym zaproponował partyjkę Cywilizacji tego samego wieczora, jednak napięty grafik nie pozwolił mi skorzystać z tej okazji. Nastał jednak poniedziałek, w który to standardowo po pracy odebrałem Sofcię z przedszkola i spacerkiem udałem się do domu. Na miejscu obiad, kilka gier w Chińczyka i Farmera, rysowanie, pisanie, czytanie, puzzle i &#8230; tak nie usłyszałem ściszonego zresztą telefonu. Usiadłem jednak na chwilę do planszoholika a tu Stanley się dobija w każdy możliwy sposób podtrzymując swoją ofertę rozgrywki. Szybkie sprawdzenie rozpiski i już byliśmy umówieni na partyjkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Wystartowaliśmy chyba około 20:00 i oczywiście na początek tłumaczenie zasad. To co pamiętałem to była jakaś namiastka zasad z wersji podstawowej, która ma się nijak do pełnej. Tu poświęciliśmy jakieś 30 minut, chociaż w ciągu gry dopytywałem kilka razy o wojny, agresje i kolonizację, do których nie miałem pełnej jasności. Początek zdecydowanie na oślep w celu wybadania gruntu a później zacząłem klecić jakąś taktykę. Tu właśnie warto zauważyć, że musimy wybiec za każdym razem co najmniej kilka rund w przód, aby zaplanować rozwój cywilizacji i ewentualnie modyfikować swój plan dostosowując go do poczynań przeciwnika.</p>
<p style="text-align: justify;">Stanley na wstępie wspomniał &#8222;<em>W dwie osoby nie należy odstawać militarnie</em>&#8222;, co trochę zaważyło na moich poczynaniach. Nie oznacza to, że od razu rozpocząłem wyścig zbrojeń i korzystałem z władców nastawionych na niszczenie i plądrowanie. Po prostu cały czas starałem się mieć trochę więcej armii. Dodatkowo postanowiłem od początku skupić się na punktach kultury i kartach przynoszących regularnie rosnący dochód w tej dziedzinie. Okazało się, że przez grę udało mi się znacznie uciec &#8211; w porywach do prawie 50 punktów. Niestety zawsze jest coś kosztem czegoś innego i w moim przypadku cierpiałem na brak punktów nauki, co niestety skutkowało opóźnieniem w ulepszaniu mojej cywilizacji. Stanley natomiast żarówek miał pod dostatkiem i co chwilę pojawiały się u niego nowe karty technologii czy coraz to lepsze budynki. Ja tymczasem nie potrafiłem wykorzystać pojawiającej się od czasu do czasu przewagi militarnej co tylko pogarszało morale. Dodatkowo produkcja surowców i żywności bardzo powolna, z kopalnią i farmą na poziomie I nie sprzyjała rozwojowi. Niestety w momencie zakupu przeze mnie ustroju dała się we znaki nieznajomość ustrojów jakie są do wyboru. Jakbym wiedział co jeszcze się trafi to na pewno nie wziąłbym monarchii. Na poziomie III pojawiać zaczęły się interesujące mnie ulepszenia armii z samolotem na czele. Do tego rakieta i żołnierz mieli mi otworzyć drogę do sukcesu i &#8230; prawie się udało. Gdy byłem gotowy do walki z przewagą militarną na poziomie 11pkt &#8230; okazało się, że nastała ostatnia runda, w której nie można wywoływać wojen. Tadam! Totalna głupota z mojej strony, chyba nie odnotowałem faktu, że nie można walczyć w ostatniej rundzie. Spróbowałem nawet agresywnie zawalczyć o 14 punktów kultury, ale Stanley miał dwa bonusy do obrony o wartości 12pkt co mnie idealnie zbiło z tropu.</p>
<p style="text-align: justify;">Do liczenia Stanley wybudował jeszcze jakiś cholerny cud, który dał mu dwadzieścia kilka punktów, skorzystał z wydarzeń dwóch co na koniec pozwoliło mu mnie wyprzedzić o 23 punkty.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/cywilizacja.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6784" title="cywilizacja" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/cywilizacja-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Trochę końcówka mnie podłamała, szczególnie tym nieudanym atakiem i wojną, do której w ogóle nie doszło. Teraz już jednak wiem, że zupełnie inaczej bym grał następnym razem. Gra bardzo mi się spodobała choć 10/10 nie dam. Wydaje mi się, że 8/10 jest dobrą oceną. Na pewno za długo graliśmy i prawie 4 godziny to jakaś masakra. Do tego przesuwanie wszystkich znaczników i pamiętanie o dociąganiu kart militarnych za niewykorzystane akcje. Na pewno muszę zagrać ponownie z doświadczeniem z wczorajszej partii i sprawdzić co się da wyciągnąć z tej gry oraz skrócić czas d o 3 godzin.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/21/tez-sie-ucywilizowalem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Epickie Eclipse (unboxing)</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 12:13:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>berni</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galeria]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[ameritrash]]></category>
		<category><![CDATA[eclipse]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6702</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj otrzymałem przesyłkę międzygalaktyczną, w której nie było już zestawu do tworzenia metropolii, ale cała galaktyka w pigułce. Pudło jest też nieporównywalnie cięższe i ma chyba trzy tony tektury. Pora zacząć epickie bitwy, ktoś się pisze? Tylko warunkiem jest pomoc przy poznaniu 30 stron instrukcji ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=1c662553bec8169870fabbe04b64de08&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align:justify">
Wczoraj otrzymałem przesyłkę międzygalaktyczną, w której nie było już zestawu do tworzenia metropolii, ale cała galaktyka w pigułce. Pudło jest też nieporównywalnie cięższe i ma chyba trzy tony tektury. Pora zacząć epickie bitwy, ktoś się pisze? Tylko warunkiem jest pomoc przy poznaniu 30 stron instrukcji ;-)
</p>
<p><span id="more-6702"></span><br />

<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0009-2/' title='DSC_0009'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0009-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0009" title="DSC_0009" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0010-2/' title='DSC_0010'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0010-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0010" title="DSC_0010" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0011/' title='DSC_0011'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0011-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0011" title="DSC_0011" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0014/' title='DSC_0014'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0014-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0014" title="DSC_0014" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0016/' title='DSC_0016'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0016-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0016" title="DSC_0016" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0023/' title='DSC_0023'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0023-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0023" title="DSC_0023" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0024/' title='DSC_0024'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0024-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0024" title="DSC_0024" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0025/' title='DSC_0025'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0025-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0025" title="DSC_0025" /></a>
<a href='http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/dsc_0027/' title='DSC_0027'><img width="150" height="150" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0027-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="DSC_0027" title="DSC_0027" /></a>
</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/11/epickie-eclipse-unboxing/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomóż mi się stąd wydostać!</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/09/pomoz-mi-sie-stad-wydostac/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/09/pomoz-mi-sie-stad-wydostac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 20:03:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>berni</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6674</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem, czy często miewacie koszmary, czy śni się Wam, że spadacie, albo że nie możecie się skądś wydostać. W każdym razie, jeżeli takie rzeczy się zdarzają, to pomyślcie, że wystarczy znaleźć odpowiednie drzwi i wszystkie problemy nagle znikną. W dodatku jest idealny sposób, żeby przećwiczyć sobie te sprawy jeszcze przed snem, a wszystko to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=1c662553bec8169870fabbe04b64de08&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Nie wiem, czy często miewacie koszmary, czy śni się Wam, że spadacie, albo że nie możecie się skądś wydostać. W każdym razie, jeżeli takie rzeczy się zdarzają, to pomyślcie, że wystarczy znaleźć odpowiednie drzwi i wszystkie problemy nagle znikną. W dodatku jest idealny sposób, żeby przećwiczyć sobie te sprawy jeszcze przed snem, a wszystko to dzięki malutkiemu niepozornemu pudełeczku w bardzo atrakcyjnej cenie, w którym znajdziemy krótki instruktaż i sporo okazji żeby zakosztować nieco praktyki. Zapraszam do labiryntu <strong>Onirimu</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/09/pomoz-mi-sie-stad-wydostac/onirim/"rel="attachment wp-att-6675" ><img class="size-full wp-image-6675 aligncenter" title="Onirim" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/onirim.jpg" alt="Gry planszowe - Onirim" width="216" height="279" /></a><br />
<span id="more-6674"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gra jest w zasadzie bardzo urozmaiconą odmianą pasjansu. Wprawdzie autorka przewidziała wariant dwuosobowy, ale przyznam szczerze, że go nie próbowałem i biorąc pod uwagę charakter gry nie widzę sensu żeby go stosować. Chyba, że akurat zdarzy się sytuacja, kiedy dwie osoby będą bardzo chciały zagrać w <strong>Onirim</strong> w tym samym czasie, wtedy po prostu nie ma innego sposobu jak tylko tryb <em>coop</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">W bardzo małym (zdecydowanie za małym) pudełeczku znajdziemy ponad 100 kart i szybko okaże się, że oprócz podstawowego wariantu mamy jeszcze dostępne 3 mini-dodatki. Jakby tego było mało, dodatki te możemy według uznania dobierać do naszej rozgrywki: <em>Dzisiaj wezmę podstawkę, ten z lewej i może środkowy. Ten pierwszy wygląda na wczorajszy. To wszystko, dziękuję bardzo.</em> Po wyciągnięciu kart stwierdzimy z rozczarowaniem, że znowu kupiliśmy grę, do której koszulek nie tylko akurat nie mamy w szufladzie, jedna paczka jest droga, ale jeszcze jak na złość trzeba kupić co najmniej 2 (w idealnym przypadku jakieś 1 i 1/4 paczki). Czy trzeba koszulkować? Oczywiście, że nie trzeba, w dodatku niektórzy postukają się z politowaniem w głowę: <em>Kto koszulkuje karty w grze za złotych dwadzieścia dziewięć?</em> Ale ja akurat na tym punkcie mam fioła, zwłaszcza jeśli karty są co chwilę tasowane i mają czarne brzegi, które po chwili się postrzępią &#8211; wtedy nawet drzwi nie pomogą w ucieczce z koszmaru. Po zakoszulkowaniu spotkamy jeszcze jedno rozczarowanie &#8211; nie sposób włożyć tego z powrotem do pudełka. Nie dość, że jest ono zrobione na styk jeśli chodzi o podstawę, to jeszcze jest bardzo niskie. Na szczęście z pomocą przyszedł <em>deckbox</em> (pamiątka po niechlubnej przeszłości z Magic the Gathering). Ok, coś jeszcze jest nie tak? Otóż nie, to w zasadzie były wszystkie rozczarowania, w dodatku w ogóle nie związane z samą grą, a raczej z jej wydaniem. Za to ogromną silą gry są na pewno grafiki. Są po prostu przepiękne. Klimatyczne. Cudowne.</p>
<div id="attachment_6692" class="wp-caption aligncenter" style="width: 500px"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/09/pomoz-mi-sie-stad-wydostac/pic801730_lg/"rel="attachment wp-att-6692" ><img class="size-medium wp-image-6692" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/pic801730_lg-490x348.jpg" alt="" width="490" height="348" /></a><p class="wp-caption-text">źródło: boardgamegeek.com</p></div>
<p style="text-align: justify;">W grze podstawowej znajdziemy 3 rodzaje kart. Pierwszy rodzaj to regularne karty labiryntu, przez który będziemy przechodzić w poszukiwaniu wyjścia (karty te występują w 4 kolorach i każda może mieć jeden z trzech symboli: słońca, klucza lub księżyca). Drugi rodzaj to drzwi. Tych jest w talii 8. Tylko zebranie wszystkich drzwi gwarantuje ucieczkę z labiryntu. Ostatnim rodzajem kart są karty snów. W podstawowej wersji gry są to tylko i wyłącznie koszmary, więc nie jest kolorowo. Celem gry jest zebranie wszystkich 8 kart drzwi zanim skończy się talia. Drzwi możemy pozyskać na dwa sposoby: albo wyłożymy sekwencję 3 kart w tym samym kolorze (pamiętając, że takie same symbole nie mogą ze sobą sąsiadować) albo, jeżeli w trakcie dociągu trafimy na drzwi i akurat mamy możliwość odrzucenia karty z symbolem klucza. Niby nic trudnego i zazwyczaj w pierwszych ruchach wszystko wygląda naprawdę dobrze. Kilka zagrań, a my mamy już dwoje drzwi. Niestety wspaniale jest do pojawienia się pierwszego koszmaru, czego konsekwencje są dosyć dotkliwe. Jeżeli wyciągniemy kartę koszmaru to mamy do wyboru:<br />
1. odrzucić kartę z kluczem (chyba najmniej bolesny sposób)<br />
2. odrzucić wszystkie karty z ręki<br />
3. oddać wyciągnięte wcześniej drzwi<br />
4. odrzucić 5 kart z wierzchu talii<br />
I tu pojawia się problem, bo natychmiast odkryjemy, że talia kurczy się coraz szybciej, a nam drzwi jakby nie przybywa. Karty w pożądanych kolorach żałośnie spoglądają na nas ze stosu odrzuconych. Klucze się nie pojawiają, w dodatku powtarzają się symbole. Koszmar!<br />
Z losowością pozwalają nam walczyć te nieszczęsne klucze. Odrzucając taką kartę możemy przeprowadzić proroctwo, tj. podejrzeć 5 najbliższych kart. W dodatku jedną możemy wyrzucić, a pozostałe ułożyć w dowolnej kolejności z powrotem na wierzchu talii. Niby fajnie, ale nie zawsze pomaga. Rozegrałem około 10 partii i jak do tej pory udało mi się wygrać dwukrotnie. Za każdym razem jest naprawdę blisko &#8211; brakuje 2, czasem 1 drzwi i niestety&#8230; Dodatki wprowadzają jeszcze większe utrudnienie. Nie wystarczy wyciągnąć drzwi, ale trzeba zrobić to w określonej kolejności. Możemy dostać pomocne zaklęcia, ale z kolei musimy zapłacić cennymi kartami. Ostatecznie jednak na horyzoncie pojawiają się też słodkie, cudowne, wymarzone, oczekiwane i pożądane dobre sny&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/09/pomoz-mi-sie-stad-wydostac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po kolacji zostanę burmistrzem.</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 00:09:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>berni</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Chad Jensen]]></category>
		<category><![CDATA[Dominant Species]]></category>
		<category><![CDATA[GMT]]></category>
		<category><![CDATA[Urban Sprawl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6598</guid>
		<description><![CDATA[GMT Games jest jednym z najbardziej znanych amerykańskich wydawnictw planszówkowych. Słynie przede wszystkim ze średniej ciężkości gier wojennych, ale nie stroni też od tytułów lżejszych, czy w ogóle ze sztuką wojowania niezwiązanych. Skuszony niską* ceną zapowiadanej w słynnym programie P500** nowości autorstwa samego Chada Jensena (znanego m.in. z serii Combat Commander i oczywiście hitu roku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=1c662553bec8169870fabbe04b64de08&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify"><strong>GMT Games </strong> jest jednym z najbardziej znanych amerykańskich wydawnictw planszówkowych. Słynie przede wszystkim ze średniej ciężkości gier wojennych, ale nie stroni też od tytułów lżejszych, czy w ogóle ze sztuką wojowania niezwiązanych. Skuszony niską* ceną zapowiadanej w słynnym programie P500** nowości autorstwa samego <strong>Chada Jensena</strong> (znanego m.in. z serii Combat Commander i oczywiście hitu roku 2010 &#8211; <strong>Dominant Species</strong>) postanowiłem zakupić <em>&#8222;takie tam Sim City&#8221;</em> na planszy, czyli <strong>Urban Sprawl</strong>. Po kilku tygodniach oczekiwania z samego serca Kalifornii dostałem ciężkie pudło. Właściwie nie mogło być ani trochę lżejsze, bo przecież zawierało mini-zestaw do budowy własnej metropolii, w dodatku zestaw dla czterech osób, choć wiadomo, że przy ograniczonych zasobach król może być tylko jeden. Ale do rzeczy&#8230;</p>
<p><span id="more-6598"></span></p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/pic1114652_md/"rel="attachment wp-att-6603" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6603" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/pic1114652_md.jpg" alt="" width="373" height="500" /></a></p>
<h2>Z czego ten Rzym panie?</h2>
<p style="text-align: justify">Z potężnego, solidnie wykonanego, lakierowanego i niezniszczalnego pudła spozierał na mnie agresywny spychacz. W środku mnogość dóbr, niemniej solidnej produkcji (jak to GMT). Grube żetony przedstawiające budynki w różnych rozmiarach, żetony specjalizacji/technologii (<em>vocation counters</em>), cały stos kart, które z przyzwyczajenia, choć zupełnie niepotrzebnie opatuliłem koszulkami. Nawet papierowe pieniądze, które zazwyczaj są półprzezroczystymi świstkami tutaj są grubsze od planszy w <strong>Ora et Labora</strong> (z drugiej strony co nie jest grubsze od planszy w OeT? ;-)). Planszę widziałem jeszcze w zapowiedziach na stronie GMT i od razu zwróciło moją uwagę, że jest bardzo brzydka i cała szarobura. W rzeczywistości, choć dalej jest szarobura i w dodatku nie zmienia się to w zależności od częstotliwości patrzenia, to wcale nie wydaje się taka brzydka. Mało tego, kolorystyka jak najbardziej chroni oczy przed oczopląsem, jaki niechybnie byłby wywołany pstrokacizną połączoną z kolorowymi budynkami i kostkami graczy. Karty mają dość specyficzny wygląd, grafika raczej ascetyczna, często sporo tekstu, ale wszystko czytelne i funkcjonalne, w dodatku w &#8222;majtkowych&#8221;, pastelowych kolorach.</p>
<h2>Nie od razu wszakże go zbudowano&#8230;</h2>
<p style="text-align: justify">Na początku mapa naszego miasta wygląda raczej mizernie. Ot kilka pojedynczych budynków, wśród których znajdziemy te mieszkalne, publiczne, komercyjne i przemysłowe.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/us1/"rel="attachment wp-att-6646" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6646" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/us1.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a></p>
<div id="attachment_6647" class="wp-caption aligncenter" style="width: 490px"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/us2/"rel="attachment wp-att-6647" ><img class="size-full wp-image-6647" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/us2.jpg" alt="" width="480" height="347" /></a><p class="wp-caption-text">Rozstawienie początkowe</p></div>
<p>Naszym celem jest tak pokierować rozwojem sennego miasteczka, aby stało się tętniącą życiem metropolią, z której rzeką będą płynęły pieniądze. Nie muszę przypominać, do której kieszeni powinny płynąć. W grze chodzi o prestiż i pieniądze. Pieniądze służą do zdobywania prestiżu, a ten ostatni jest wartością samą w sobie i w odpowiedniej ilości gwarantuje wygraną. Każda runda przebiega według schematu:</p>
<p>&nbsp;</p>
<ol>
<li>Odrzuć z ręki dowolną ilość kart i weź odpowiednią ilość gotówki</li>
<li>Masz 6 punktów akcji, które możesz wykorzystać na:
<ol>
<li>zakup pozwolenia na budowę</li>
<li>pozyskanie konktraktu do natychmiastowej realizacji</li>
<li>pozyskanie konktraktu do późniejszej realizacji (w każdym momencie gry można mieć tylko jeden taki kontkrakt)</li>
</ol>
</li>
<li>Buduj, buduj i rośnij w potęgę&#8230;</li>
</ol>
<p style="text-align: justify">Każda karta pozwolenia na budowę określa jaki typ budynku możemy postawić oraz jakiej wielkości musi on być. Ceny pozwoleń wahają się od 1 do 5 punktów akcji i podobnie jak w Poprzez wieki &#8222;zsuwają się&#8221; po torze pod koniec rundy, przez co tanieją. Za kontrakty również musimy zapłacić odpowiednią ilość punktów akcji i one również z czasem tanieją. Na początku możemy budować tylko budynki dostępne w talii <em>miasteczka</em>. Później dojdzie możliwość budowy z talii <em>miasta</em> i ostatecznie <em>metropolii</em>. Chcąc wybudować jakiś budynek musimy odrzucić tyle kart pozwoleń, żeby pokryć jego wymagania. Później pozostaje nam znaleźć odpowiednie miejsce pod zabudowę i oczywiście za nią zapłacić. Aby określić ile musimy zapłacić i ile nasz przyszły budynek będzie wart musimy potraktować mapę jak układ współrzędnych. Na brzegach leżą żetony o wartościach od 1 do 12, a my musimy zapłacić tyle za budowę ile wynosi suma na przecięciu odpowiednich rzędów. Bardzo proste i zarazem fajne. Tym fajniejsze, że wartości przy okazji różnych wydarzeń będą się zmieniać &#8211; jakieś żetony dołożymy, inne zamienimy miejscami i tym sposobem mapa będzie cały czas &#8222;żyła&#8221;, a budynki będą to zyskiwać, to znów tracić na wartości.</p>
<h2>Niech się dzieje</h2>
<p style="text-align: justify">I tu dochodzimy do wydarzeń. Zarówno w talii kontraktów jak i pozwoleń mamy szereg atrakcji, które są rozpatrywane natychmiast po pojawieniu się w grze.  Wydarzenia mogą być bardzo pomocne, mogą wypromować jednych graczy, mogą też działać destrukcyjnie i pognębić innych. Im lepiej zna się deck, tym lepiej można się na nie przygotować. W czasie pierwszej rozgrywki jest to jedna wielka niewiadoma. Dodatkowo występują dwa wydarzenia, które po pojawieniu się odblokowują nam możliwość budowania budynków z kolejnych decków.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/us3/"rel="attachment wp-att-6648" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6648" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/us3.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a></p>
<p style="text-align: justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/us4/"rel="attachment wp-att-6649" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6649" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/us4.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a></p>
<h2>Czymże prestiż bez władzy&#8230;</h2>
<p style="text-align: justify">W trakcie gry kilkunastokrotnie dochodzi do wyborów włodarzy miast. Do obsadzenia są takie stanowiska jak burmistrz, skarbnik miejski, szef policji, szef związków (<em>przedsiębiorców</em>) czy prokurator okręgowy. Kolejne funkcje zostaną nam powierzone, jeżeli okażemy się godnymi zaufania, a dokładniej będziemy na tyle ważnymi personami posiadającymi najbardziej wartościowe budynki w danej kategorii, że nie znajdzie się nikt mógłby nam przeszkodzić w drodze po władzę. Oczywiście z wielką władzą przychodzi wielka odpowiedzialność. Ale ważniejsze dla nas są uzyskane za jej pomocą przywileje. Dzięki nim będziemy mogli dostawać dodatkowe profity w trakcie budowy, dodatkową gotówkę, będziemy chronieni przed złymi wydarzeniami itd. Generalnie warto pełnić wszystkie możliwe funkcje, choć jest to raczej niemożliwe &#8211; chyba, że nasi przeciwnicy już dawno odeszli od planszy i poszli do domu. A pójść mogliby nie z nudów, lecz obrażeni, ponieważ w grze występuje trochę negatywnej interakcji. Choć nie jest to często wykorzystywane zagranie, to po spełnieniu pewnych warunków możemy wznosić własne budynki na zgliszczach po budynkach przeciwników. Dlatego warto mieć jak największe budynki, które jest trudniej wyburzyć.</p>
<h2>Dla kogo to?</h2>
<p style="text-align: justify"><strong>Urban Sprawl</strong> nie jest grą ciężką. Nie jest grą optymalizacyjną. Wiele osób zarzuca grze losowość spowodowaną nieprzewidywalnym napływem kart, w tym kart wydarzeń. Można zacząć turę jako żebrak i skończyć będąc królem tylko po to, aby w następnej turze los się odwrócił. Zauważyłem, że najwięcej głosów krytyki jest od osób, które bardzo wysoko oceniały wspomniany wcześniej <strong>Dominant Species</strong>. Być może znając autora spodziewali się kolejnego wielogodzinnego mózgożera i dlatego zawód był tym większy. Ja w DS nigdy nie grałem, a po US nie spodziewałem się raczej niczego więcej niż bardziej skomplikowanego Monopoly i dlatego się nie rozczarowałem ani trochę, a gra zyskuje w moich oczach coraz więcej. W pierwszej dwuosobowej rozgrywce z żoną zarzucałem grze, że strasznie się ciągnie. Graliśmy niemal 3 godziny i końca nie było widać. W kolejnej grze postanowiłem pomanipulować talią aby rozgrywkę skrócić i od razu mówię, że nie jest to najlepszy pomysł, bo gra wygląda wtedy tak: <em>ZIUUUM. To już koniec? Przykro mi.</em> Bardzo fajnie grało mi się w trzy osoby, myślę, że w 4 może być tylko lepiej, choć znów pewnie fani optymalizacji doczepią się, że wtedy już niczego nie da się zaplanować. No i co z tego. Powtarzam, to nie <strong>taki</strong> tytuł. Ja bardzo chętnie zasiądę do rozgrywki trzy- czteroosobowej i zamierzam się dobrze bawić. W regułach zmieniłbym tylko dwie rzeczy: wydarzenia wbrew zaleceniom autora potasowałbym na przestrzeni całej talii (według reguł powinny się znaleźć bodajże w środkowej trzydziestce kart), dzięki czemu nie będzie ani sytuacji, w której wyciągamy 5 wydarzeń w trakcie jednej rundy, ani nie trzeba będzie specjalnie długo na nie czekać. Drugą zmianą jest odrzucenie części korzyści płynących z posiadania znacznika mediów, który w trakcie większości wydarzeń dostarcza właścicielowi nieustannie gotówki i prestiżu i w dodatku pozostaje przy jednej osobie do końca gry. Nie opisałem tutaj jeszcze kilku zagadnień US, ale jest to, co według mnie najważniejsze. Po więcej zapraszam do planszy ;-) I jeszcze jedno &#8211; jeszcze nie udało mi się w to wygrać. Mało tego, do tej pory zawsze wygrywała moja żona (ech to musi być głupia losowa gra :D)</p>
<p style="text-align: justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/us5/"rel="attachment wp-att-6650" ><img class="aligncenter size-full wp-image-6650" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/02/us5.jpg" alt="" width="480" height="360" /></a></p>
<p style="text-align: justify">* &#8211; cena gry była faktycznie niska, do tego niestety doszedł koszt przesyłki, ale wciąż się opłacało. Niestety nie doceniłem skuteczności polskich służb celnych i ostatecznie otrzymałem swój US już po tym, jak pojawił się w sklepach w Polsce. W dodatku takie zamówienia często kosztują więcej, niż w jakimkolwiek sklepie w Polsce &#8211; tak, także w tym na literę R.). Także jeżeli ktoś myśli o zakupie gry z USA, to musi pamiętać, że licho i UC nie śpią, a stawka VAT wynosi 23% ;-)<br />
** &#8211; P500 to taki program wydawniczy, w którym GMT oczekuje aż uzbiera się 500 chętnych osób na dany tytuł. Wtedy zaczynają myśleć o jego drukowaniu. Przy 700 chętnych drukują i wysyłają. W przypadku niektórych tytułów trwa to 2-3 miesiące, inne zbierają chętnych już drugi rok ;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/08/po-kolacji-zostane-burmistrzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwykły tydzień</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/02/04/zwykly-tydzie/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/02/04/zwykly-tydzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 17:15:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[chińczyk]]></category>
		<category><![CDATA[granna]]></category>
		<category><![CDATA[Super farmer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6566</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wieczorem wróciłem ze stolicy jednego z europejskich krajów, gdzie prawie wszystko jest dozwolone i można co chwilę spotkać murzyna operującego dziwną odmianą angielskiego i znienacka rzucającego dwa słowa &#8222;Wanna coke?&#8222;. Dodam, że nie chodziło o wannę coca coli. Oczywiście nie zwracałem na to najmniejszej uwagi i oprócz służbowych spraw udało mi się znaleźć w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Wczoraj wieczorem wróciłem ze stolicy jednego z europejskich krajów, gdzie prawie wszystko jest dozwolone i można co chwilę spotkać murzyna operującego dziwną odmianą angielskiego i znienacka rzucającego dwa słowa &#8222;<em>Wanna coke?</em>&#8222;. Dodam, że nie chodziło o wannę coca coli. Oczywiście nie zwracałem na to najmniejszej uwagi i oprócz służbowych spraw udało mi się znaleźć w centrum sklep z grami, ale nie ten, który mnie interesował. Miałem nadzieję, że znajdę coś ciekawego w sensownej cenie, ale okazało się, że po pierwsze<span id="more-6566"></span> nie było nic sensownego, po drugie ceny tego co mnie nie interesowało też były raczej wysokie np. osadnicy z katanu za 48€! To oznaczało, że niestety z wyjazdu żadnej gry nie przywiozę.</p>
<p style="text-align: justify;">Okazało się jednak, że Sofcia pod moją nieobecność dostała od babci dwie nowe gry &#8211; niestety okazja z jakiej je dostała nie była zbyt szczęśliwa, ale o tym nie będę tu pisał. Gry są bardzo małe, ale okazały się być bardzo trafnym wyborem. Pierwsza z nich to zwykły malutki chińczyk od Granny. O tyle wspominam o nim, że nie graliśmy z Sofią jeszcze nigdy w to uważając, że jest za mała. Okazało się, że można było pewnie już dawno z nią grać, ponieważ gra na równi z nami i kilka razy dzisiaj już wygrała. Ta wersja jest o tyle fajna, że nie zajmuje prawie miejsca i ma skrócony tor, więc przebiega to szybciej niż w wersji standardowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Druga gra to Super Farmer też w małej werjsji Granny. W tym przypadku na pudełku mamy wiek od 7 lat, więc trochę się zdziwiliśmy, że babcia jej to kupiła. Po przeczytaniu zasad uznałem, że jednak można spróbować. Warto było bo załapała zasady i dzisiaj już 3 partyjki rozegraliśmy. Już podczas pierwszej okazało się jednak, że zasady musimy trochę zmodyfikować, ponieważ wilk i lis wprowadzały takie spustoszenie regularnie, że gra mogła się ciągnąć w nieskończoność. Uznaliśmy więc za pierwszym razem, że psy nie wracają do stada, ale w tym momencie trzecia osoba nie miała szansy skorzystać z niego, ponieważ są tylko 2. W kolejnej rozgrywce zmieniliśmy zasady tak, że psy wracają do stada, ale lis działa dopiero jak się pokaże za 2-gim razem a wilk za 3-cim razem. W ten sposób już mieliśmy większą satysfakcję z grania, nie denerwowaliśmy się, że nam wszystko wyjadają i że gramy zbyt długo w tak prostą grę.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak oto nie grając w nic cały tydzień, męcząc się na targach i walcząc z dealerami oraz omijając z daleka coffee shopy dotrwałem do dzisiejszego dnia &#8211; aklimatyzacji przy prostych, dziecięcych grach. Dodatkowo cieszę się, że Sofcia jest na dobrej drodze do tego, żeby stać się pełnoetatowym graczem w domu :) Mam tylko nadzieję, że w miarę dorastania będzie chciała ze &#8222;starym&#8221; zagrać czasem i nie wypomni mi tego kiedyś.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/02/04/zwykly-tydzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zasady, instrukcje, wątpliwości</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/28/zasady-instrukcje-watpliwosci/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/28/zasady-instrukcje-watpliwosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 22:34:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzaba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6464</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsza sesja z ekipą emigrantów została zakończona pokazem &#8216;nowości&#8217; dla moich współgraczy czyli Carcassonne (nie śmiać się, nigdy o tej grze nie słyszeli ale meeple każdy gdzieś widział) &#8211; grę kupiłem jakieś 7-8 lat temu i swego czasu grałem trochę czy to z żoną czy też z siostrzenicą. Musiałem sobie trochę przypomnieć zasady i nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=d8d85dda625d486327bd93d9ecc140c7&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p>Wczorajsza sesja z ekipą emigrantów została zakończona pokazem &#8216;nowości&#8217; dla moich współgraczy czyli Carcassonne (nie śmiać się, nigdy o tej grze nie słyszeli ale meeple każdy gdzieś widział) &#8211; grę kupiłem jakieś 7-8 lat temu i swego czasu grałem trochę czy to z żoną czy też z siostrzenicą. Musiałem sobie trochę przypomnieć zasady i nawet znalazłem oryginalną angielską instrukcję, <span id="more-6464"></span>wszystko ładnie-pięknie: 2 sesje o 1 w nocy, 5 graczy i&#8230;te cholerne łąki&#8230;jak to się oblicza? Patrze na tę instrukcje, czytam, myślę&#8230;ekipa oczywiście przyzwyczajona do &#8216;rzaba wytłumaczy&#8217; ale mimo wszystko coś mi tu nie grało. Wygrałem pierwszą grę, w następnej byłem drugi &#8211; gra się spodobała jako lekki i szybki przerywnik od cięższych tytułów. Wracam do domu, a te łąki chodzą mi po głowie cały czas wiec rzucam okiem na forum gier planszowych (tak &#8216;just in case&#8217;), a tam jakieś &#8216;druga edycja&#8217;, &#8216;trzecia edycja&#8217;, &#8216;niemieckie zasady&#8217;, &#8216;amerykańskie zasady&#8217;, &#8216;rebelowskie zasady&#8217;&#8230;ludzie, co jest? Nie grałem w grę 8 lat, a tu się okazało że z powodu wydawania dodatków wydawca zmienił zasady gry!!! Gdyby nie to, że jestem maniakiem instrukcji i dokładnych zasad gry nigdy bym nie wpadł na to że gramy źle w planszówkę &#8211; na konsoli zaciągam automatycznie updejta do gry i jest git, w planszówkach muszę być na bieżąco z BGG i tematycznymi forami, muszę sprawdzać i pytać, a potem gęsto i często tłumaczyć się współgraczom dlaczego właśnie tak, a nie inaczej mamy grać . Nie mam pojęcia jak wygląda proces tworzenia i wydawania gry planszowej ale wiem, że często po 2-3 rozgrywkach mamy wiele wątpliwości co do zasad i trzeba szukać wyjaśnień np. na BGG gdzie nawet sami autorzy gry odpowiadają na pytania graczy&#8230;nikt tego wcześniej nie testował? Nikt nie grał z przypadkowymi graczami? Wszystko było jasne od początku? To dlaczego w sekcji &#8216;Rules&#8217; jest 10 stron pytań? Może to gracze są idiotami i nie ogarniają wizji designerów&#8230;? Jak myślicie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/28/zasady-instrukcje-watpliwosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Ciężkie&#8221; życie gracza na wyspach ;)</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/23/ciezkie-zycie-gracza-na-wyspach/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/23/ciezkie-zycie-gracza-na-wyspach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 21:04:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzaba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[gry planszowe]]></category>
		<category><![CDATA[irlandia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6359</guid>
		<description><![CDATA[Kolega mars pozwolił od czasu do czasu napisać parę słów na bloga z perspektywy emigranta zarobkowego &#8211; mieszkam w Irlandii już prawie 8 lat i dorobiłem się 3 dzieciaków oraz paru pudełek z grami (oraz paru gier bez pudełek ale o tym będzie dalej). Irlandia oraz rynek irlandzki (nie tylko planszówkowy) jest bardzo, ale to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=d8d85dda625d486327bd93d9ecc140c7&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify">Kolega mars pozwolił od czasu do czasu napisać parę słów na bloga z perspektywy emigranta zarobkowego &#8211; mieszkam w Irlandii już prawie 8 lat i dorobiłem się 3 dzieciaków oraz paru pudełek z grami (oraz paru gier bez pudełek ale o tym będzie dalej). Irlandia oraz rynek irlandzki (nie tylko planszówkowy) jest bardzo, ale to bardzo powiązany z sąsiednią Wielka Brytanią – większość tutejszych sklepów to sieci angielskie, większość tutejszych sklepów z planszówkami to&#8230;.no właśnie, brak takowych. Życie gracza w IE to koszmar, nie można<span id="more-6359"></span> ot tak wyskoczyć sobie do sklepu z grami i spontanicznie zakupić pudła (o ile nie mieszka się w Dublinie, bo w stolicy maja jeden sklep). Trzeba sobie jakoś radzić z nałogiem wiec jednym z wyjść są oczywiście sklepy online – szukamy sklepów online w Irlandii i co? Zero, nic&#8230;totalna pustynia. Pozostaje sąsiednia wyspa i tu już można przebierać, czar niestety pryska w momencie realizacji zamówienia – koszty wysyłki dodane do przeważnie i tak sporego kosztu gry skutecznie odstraszają (szczególnie moją żonę, hehe). Alternatywą pozostaje nieoceniony Amazon.co.uk z ich bezpłatną wysyłką do Irlandii (do PL zresztą też) przy zakupie powyżej 25 funtów, jedyny problem to, że asortyment jest czasami ograniczony oraz opcja Super Saver (czyli darmowa wysyłka) nie zawsze jest dostępna. Ceny nie powalają ale bardzo źle też nie jest np. Railways of the World – 49.99 funta. Sprawdzamy eBay.ie i również posucha jeśli chodzi sprzedawców w Irlandii – ciężko nawet wyhaczyć używki!!! Następną opcją są oczywiście zakupy w Polsce, tutaj niestety trzeba wymyślić jak te pudła przywieźć, Poczta Polska kasuje za paczkę z grą ok. 60 PLN + niepewność, co się z tą paczką po drodze stanie. Jeszcze inną opcją jest transport lotniczy przez znajomych lub osobiście – tutaj dochodzimy do części mojej kolekcji bez pudełek gdyż jak wiecie latający PKS (Ryanair) nie pozwala na dużo w temacie bagaże, a kiełbasę z Polski też trzeba jakoś upchnąć ;). Kończąc narzekania muszę napisać, że mimo tych trudności z dostaniem gier moja kolekcja powoli (bardzo powoli) się rozrasta, udało mi się zarazić tutaj parę osób graniem, co zaowocowało cotygodniowymi sesjami, ceny gier w stosunku do zarobków są bardzo atrakcyjne wiec w sumie nie ma tak źle ;)</p>
<p style="text-align: justify">W następnych postach (o ile kierownictwo pozwoli) postaram się opisać, w co gramy, jak gramy i ile gramy w Limerick w Irlandii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/23/ciezkie-zycie-gracza-na-wyspach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wrocławskie MEMO</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/21/wroclawskie-memo/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/21/wroclawskie-memo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 13:15:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[memo]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6346</guid>
		<description><![CDATA[Zwykłego memo raczej bym tu nie opisywał, chociaż tego typu gry są jednymi z pierwszych, z jakimi dzieci mają kontakt. Okazuje się jednak, że są też wersje memo dla wszystkich &#8211; chciałem napisać dorosłych, ale zaraz skojarzenie mogło by być z innego typu obrazkami ;) Ostatnio wszedłem w posiadanie egzemplarza Memo, na którym możemy znaleźć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Zwykłego memo raczej bym tu nie opisywał, chociaż tego typu gry są jednymi z pierwszych, z jakimi dzieci mają kontakt. Okazuje się jednak, że są też wersje memo dla wszystkich &#8211; chciałem napisać dorosłych, ale zaraz skojarzenie mogło by być z innego typu obrazkami ;) Ostatnio wszedłem w posiadanie egzemplarza Memo, na którym możemy znaleźć charakterystyczne elementy architektury Wrocławia.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6348" title="memowroc1" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc1.jpg" alt="" width="480" height="640" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W opakowaniu<span id="more-6346"></span> znajduje się 48 kart i opis miejsc pokazanych na nich.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6350" title="memowroc3" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc3-490x653.jpg" alt="" width="490" height="653" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Gra powstała jako projekt MemoCity pewnej wrocławskiej firmy i widać, że w drodze chyba są kolejne miasta.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6349" title="memowroc2" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc2-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Na razie można poznać Wrocław na 48 kartach, które co ważne nie są 24 zwykłymi parami. Obrazki pokazują pary na zasadzie różnych perspektyw, nocy/dnia, dawnych i dzisiejszych czasów czy też podobnych elementów. Przy pomocy gry można łatwo pokazać komuś spoza Wrocławia co warto zwiedzić &#8211; taka mała piguła, ponieważ tak na prawdę jest znacznie więcej ciekawych miejsc godnych polecenia dla turystów.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc4.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6347" title="memowroc4" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/memowroc4-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Na kartach znajdziemy tylko dwa krasnale, ale znalezienie pozostałych zostawiamy obcomiastowcom.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/21/wroclawskie-memo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaskok</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/16/zaskok/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/16/zaskok/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 17:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mars</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Dixit]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6320</guid>
		<description><![CDATA[Któregoś popołudnia, gdy wróciłem z małą z przedszkola, zauważyłem przy komputerze kartkę z napisaną nazwą gry, której jeszcze nie mam. Zaciekawiło mnie to, ponieważ to ja przemierzam neta w poszukiwaniu czegoś co powinno znaleźć się na regale. Wieczorem nie omieszkałem spytać żonę co to za dziwne zapiski wskazujące na grę Dixit. W odpowiedzi dowiedziałem się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=252794f320bdb4a09a1e6fecfdb69226&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Któregoś popołudnia, gdy wróciłem z małą z przedszkola, zauważyłem przy komputerze kartkę z napisaną nazwą gry, której jeszcze nie mam. Zaciekawiło mnie to, ponieważ to ja przemierzam neta w poszukiwaniu czegoś co powinno znaleźć się na regale. Wieczorem nie omieszkałem spytać żonę co to za dziwne zapiski wskazujące na grę <strong>Dixit</strong>. W odpowiedzi dowiedziałem się, że koleżanka z pracy grała i ponoć gra jest bardzo fajna. Taki sygnał nie mógł zostać przeze mnie niezauważony i jeszcze tego samego dnia zamówiłem a dwa dni później odebrałem pudełko oznakowane m.in. Spiel des Jahres 2010 &#8211; kilka dni wcześniej odebrałem coś innego, ale o tym innym razem, ponieważ teraz gra leży na półce nie rzucając się w oczy i wtapia się w otoczenie ;)</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6322" title="dixit2" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit2-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Dość późnym wieczorem siadłem do otwierania pudełka i zastanawiałem się czy<span id="more-6320"></span> karty wewnątrz faktycznie będą tak wielkie jak koszulki, które do nich kupiłem (80 x 120 mm). Po zdjęciu folii i dotarciu do zawartości okazało się, że to nie pomyłka.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6323" title="dixit3" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit3-490x367.jpg" alt="" width="490" height="367" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zawartość pudełka trochę mnie rozbawiła i od razu skojarzyło mi się to z Alicją w Krainie Czarów lub z innymi baśniowymi opowiastkami z dzieciństwa. Nie tylko grafiki na kartach mnie do takiego stwierdzenia przekonały &#8211; do tego tor punktacji wewnątrz pudełka i drewniane  króliki w 6 kolorach. Jestem pewien, że gra ta byłaby doskonała w jakby to powiedzieć &#8230; odmiennym stanie świadomości :) No ale tego wiedzieć oczywiście nie mogę, tylko się domyślam, jak ktoś sprawdzał to proszę o info.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit41.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6324" title="dixit4" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/dixit41-490x295.jpg" alt="" width="490" height="295" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Koszulki troszeńkę za duże, ale przy takiej wielkości 2 mm nie robią większej różnicy.</p>
<p style="text-align: justify;">Co jeszcze dziwne mnie zaskoczyło? Tym razem ja nie będę musiał czytać instrukcji gdyż wszystkiego dowiem się od mojej żony. Nie cieszyłem się już tak bardzo jak zerknąłem na instrukcję, w której raptem dwie strony a myślałem, że odpadnie mi kolejna co najmniej 10-ka. Tak czy inaczej gra od 3-6 graczy, więc pewnie sami nie zagramy. Wiem, że ma zamiar wykorzystać ją w pracy &#8211; jakbym ja miał taką mozliwość, żeby mieć narzędzie pracy w postaci gry to starałbym się go używać ile się tylko da! Niestety opcji takiej nie ma, ale pomarzyć można :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/16/zaskok/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chwilo trwaj</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/11/chwilo-trwaj/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/11/chwilo-trwaj/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 11:20:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stanley</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Rozgrywki]]></category>
		<category><![CDATA[Carolus Magnus]]></category>
		<category><![CDATA[Futbol Ligretto]]></category>
		<category><![CDATA[glen more]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6299</guid>
		<description><![CDATA[Szczęście, czas, towarzystwo, pogoda, nastrój, okoliczności i tak dalej i tak dalej&#8230; Generalnie wszystko to mi ostatnio sprzyja. Niemal codziennie zasiadam do planszy i chciałem się tym pochwalić :) Nie inaczej było wczoraj a okazja była nie lada, gdyż swoje osiemnaste urodziny (któreś już kolejne) obchodził osadnik! Sto lat- sto lat, buzi- buzi, gadka- szmatka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=fefe55ca2e06d6c01b98822552b9903f&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify">Szczęście, czas, towarzystwo, pogoda, nastrój, okoliczności i tak dalej i tak dalej&#8230; Generalnie wszystko to mi ostatnio sprzyja. Niemal codziennie zasiadam do planszy i chciałem się tym pochwalić :) Nie inaczej było wczoraj a okazja była nie lada<span id="more-6299"></span>, gdyż swoje osiemnaste urodziny (któreś już kolejne) obchodził osadnik! Sto lat- sto lat, buzi- buzi, gadka- szmatka, torcik- ciasto a przy okazji granie. Korzystając z okazji, że przez dom osadnika przewinęło się sporo gości tego wieczora, w różnych konfiguracjach rozgrywaliśmy raz po raz partyjkę <strong>Fussbol Ligretto</strong>. Na takie imprezy- jak znalazł! Natomiast &#8222;gdy emocje już opadły, jak po wielkiej bitwie kurz&#8221; i na polu bitwy zostały już tylko 3 osoby (osadnik, Grzesiu i ja), odpaliliśmy coś bardziej konkretnego. Wybór padł na mój ostatni hicior <strong>Glen More </strong>(dzięki berni!!). Trzeba tu dodać, że produkcję whisky wsparliśmy konsumpcją whisky i to z trzech różnych butelek&#8230; To znaczy wsparłem ja i osadnik, gdyż Grzesiu bawił sę w kierowcę. Tak czy inaczej pojętni chłopcy szybko ogarnęli zasady i zaczęliśmy zmagania. Szczerze powiedziawszy średnio przy tej rozgrywce myślałem ze względu na wprowadzone wyżej wymienione dobro ale i tak czerpałem niesamowitą przyjemność z tej gry. Przy pierwszym podliczaniu nie było tak źle, jako jedyny produkowałem whisky (zresztą tak już zostało do końca gry gdyż kostkowy ghost player z zacięciem podkradał kolejne destylarnie) więc jakieś punkty mi skapnęły. Niestety koledzy skasowali mnie za brak beretów, ziomków i kart specjalnych. W kolejnych turach jakoś tak się zorientowałem, że właściwie to moja farma niewiele produkuje, mam jednego zarządcę i że generalnie mam niewiele&#8230; osadnik zgrabnie żonglował swoimi licznymi zasobami i wymieniał je na punkty zwycięstwa na co raz to lepszym Jahrmarktcie. Grzesiu też nieźle punktował pozbywając się surowców i ostatecznie po 50-u minutach rozgrywki skończyliśmy z wynikami osadnik- 66, Grzesiu- 54, ja- 42. Bardzo przyjemna to jest gra i&#8230; bardzo przyjemna to jest gra (mówiłem już dzięki berni?). Nieoczekiwanie zrobiła się 2.00 a my jeszcze postanowiliśmy odpalić &#8222;coś szybkiego&#8221; czyli <strong>Carolusa Magnusa</strong>. Owe &#8222;coś szybkiego&#8221; trwało 45 min i wygrałem stawiając wszystkie zamki na planszę. Wydarzyło się to dość nieoczekiwanie ale szalejący w żyłach trunek dał mi jakąś taką niesamowitą jasność umysłu i rzutem na taśmę odebrałem Grzesiowi dość pokaźne królestwo. Ta noc zakończyła się ok 4.00&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">Było pięknie&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">trunek nadal krąży w żyłach&#8230;</p>
<p style="text-align: justify">chwilo- trwaj, szczęście- sprzyjaj!!!</p>
<p style="text-align: justify">Sto lat osadnik jeszcze raz!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/11/chwilo-trwaj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Delikatna zajawka</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/09/delikatna-zajawka/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/09/delikatna-zajawka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 20:39:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Avandrel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[hex]]></category>
		<category><![CDATA[testerzy]]></category>
		<category><![CDATA[Wargame]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6282</guid>
		<description><![CDATA[Hejoho! Znajomy od pewnego czasu majstruje usilnie nad przeglądarkową grą wojenną (taką mocno wargamową). Sprawa zbliża się powoli do jakiś bardziej otwartych testów i pewnie w którymś momencie będę chciał was w jego imieniu do takiego testu zaprosić.A dziś będzie to tylko drobna zajawka graficzna. &#160; Na obrazku widać dwa oddziały piechoty ukryte za przeszkodą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=05c5d36adce46472f340102c4be5126a&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p>Hejoho!</p>
<p style="text-align: justify">Znajomy od pewnego czasu majstruje usilnie nad przeglądarkową grą wojenną (taką mocno wargamową). Sprawa zbliża się powoli do jakiś bardziej otwartych testów i pewnie w którymś momencie będę chciał was w jego imieniu do takiego testu zaprosić.<span id="more-6282"></span>A dziś będzie to tylko drobna zajawka graficzna.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-6285" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/hex_1.jpg" alt="" width="174" height="137" /></p>
<p>Na obrazku widać dwa oddziały piechoty ukryte za przeszkodą (pewnie jakimś murkiem czy coś) oraz zmierzające w ich stronę oddziały piechoty i kawalerii.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-6284" src="http://planszoholik.pl/wp-content/uploads/2012/01/hex_2.jpg" alt="" width="239" height="190" /></p>
<p>A tu okolice miasteczka, które wszyscy dobrze znamy. I właśnie bitwa w jego okolicy jest pierwszą zaimplementowaną (nie jedyną).</p>
<p>I na koniec pytanko &#8211; czy byli by jacyś chętni (wstępnie oczywista) zapoznać się z takim projektem? Najpoważniejszym minusem na ten moment jest brak instrukcji/tutoriala, ale to tylko kwestia czasu. Zresztą, zawsze mogę poopowiadać o zasadach własnymi słowami ;]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/09/delikatna-zajawka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szogun, szogun, szogun</title>
		<link>http://planszoholik.pl/2012/01/07/szogun-szogun-szogun/</link>
		<comments>http://planszoholik.pl/2012/01/07/szogun-szogun-szogun/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 10:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>osadnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Szogun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://planszoholik.pl/?p=6260</guid>
		<description><![CDATA[Są pewne gry, gdzie porażka boli wcześniej, przed końcem gry, gdzie przegrana majaczy na horyzoncie i choćby nie wiem co zrobisz nie możesz uniknąć czekającego cię losu, gdzie widzisz, że źle ci idzie, że sprawy źle się mają i wkurza cię, że nie możesz nic na to poradzić. A po zakończonej rozgrywce chodzi ci po głowie, czy mogłeś coś zrobić inaczej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img style='float: left; margin-right: 10px; border: none;' src='http://www.gravatar.com/avatar.php?gravatar_id=38e4fd7f2958526e3aef5351a91f588c&amp;default=http://www.gravatar.com/avatar/ad516503a11cd5ca435acc9bb6523536?s=32' alt='No Gravatar' width=40 height=40/><p style="text-align: justify;">Są pewne gry, gdzie porażka boli wcześniej, przed końcem gry, gdzie przegrana majaczy na horyzoncie i choćby nie wiem co zrobisz nie możesz uniknąć czekającego cię losu, gdzie widzisz, że źle ci idzie, że sprawy źle się mają i wkurza cię, że nie możesz nic na to poradzić. A po zakończonej rozgrywce chodzi ci po głowie, czy mogłeś coś zrobić inaczej, aby odwrócić los wojennej fortuny, w którym momencie popełniłeś błąd krytyczny, po którym już nieodwracalnie straciłeś szanse na równą walkę z przeciwnikami.<span id="more-6260"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Taką grą okazał się być dla mnie (i Stanleya) wczoraj Szogun. Skończyłem przedostatni z 3 prowincjami, Stanleya czarne ziomki zmieciono z planszy nawet przed końcem gry. Tak całkowicie zdecydowana porażka tym bardziej mi dopiekła, że Szogun jest jedną z moich ulubionych gier. Niestety agresywni sąsiedzi i kilka pechowych walk rozwiały moje marzenia o wojennych laurach.<br />
Pierwszy raz graliśmy w wariant z wyborem prowincji przez graczy i po tym etapie już przewidywałem, kto będzie tańczył na mogiłach wrogów &#8211; niebieski gracz miał wszystkie 7 startowych prowincji koło siebie, skonsolidował się, wyczyścił zaplecze, oparł plecami o morze i jak walec pewnie zmierzał po dominację w Szogunacie podczas gdy reszta się wykrwawiała we wzajemnych przepychankach na wielu frontach.<br />
Jednak nie daje mi spokoju myśl, że nie wykorzystałem wszystkich szans, że mogłem zagrać lepiej, skuteczniej (na półmetku byłem pierwszy).<br />
Cóż, pałam żądzą rewanżu. Następnym razem ja poproszę niebieskie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://planszoholik.pl/2012/01/07/szogun-szogun-szogun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

