Pamięć do zasad

mars Ogólne 1 Komentarz

No Gravatar

Już nie raz wspominałem, że nowe tytuły w domu z reguły są niezbyt chętnie przyjmowane przez moją żonę z jednej bardzo prostej przyczyny – trzeba poznawać nowe zasady. Oczywiście stanowi to dla mnie jakiś umiarkowanie niski poziom komplikacji, ale ostatnio zastanawiałem się, jak tu załagodzić ten problem. Doszedłem do wniosku, że może trzeba zmienić proporcje i uspokoić trochę wprowadzanie nowości. W przypadku córki tego problemu nie ma, ale tam odpadają cięższe tytuły, których mi trochę brakuje. Uznałem w końcu, że może zamiast 3:1 na korzyść nowości (czyli gramy 3 nowe tytuły i później 1 stary), zamienię to na takie same proporcje, ale z korzyścią dla gier znajdujących się w kolekcji już od dawna. Wiem, że Ameryki nie odkryłem, ale wydaje mi się, że mogę to uznać za znaczący kompromis i ustępstwo z mojej strony. W końcu dla mnie jest istotniejsze żeby po prostu grać częściej w „coś”, a nie rzadko choć tylko w nowości. Zaproponowałem to z tydzień temu i przyjęte zostało z aprobatą. Wykonanie już nie było takie łatwe. Oprócz natłoku obowiązków, pojawił się bardziej prozaiczny problem.

zasady gier

Jakiś problem?

Mianowicie wyciągając z półki Wysokie Napięcie siadłem i próbowałem sobie przypomnieć zasady (bez zaglądania do instrukcji). Coś tam kojarzę, że licytacja elektrowni, że rosnące koszty paliwa do elektrowni, że łączenie sieci, ale to wszystko tylko przebłyski. Zrzucam to na karb tego, że ostatnio grałem w ten tytuł ponad 6 lat temu, jednak wydaje mi się, że to jakieś luki w pamięci się pojawiają. Czy możliwe, że grając wielokrotnie przed laty teraz musiałbym przeczytać od nowa instrukcję? Czy to jest normalne?

Spojrzałem więc na Eufrat i Tygrys, który też co najmniej 5 lat leżał na półce. Dokładanie żetonów, stawianie monumentów, dokładanie władców, ale co tak konkretnie – nie pamiętam. Muszę zajrzeć do instrukcji.

No to może Puerto Rico, które dawno temu było męczone wielokrotnie. Słabo. Trzeba coś z tym zrobić.

Szogun, Caylus, El Grande – nie dam rady bez przypomnienia sobie z instrukcji. Pewnie jak zerknę do środka i zacznę rozkładać to od razu zajarzę, ale inaczej nie widzę opcji.

Le Havre, Ora et Labora – jedne z moich lepszych gier – z głowy zasad nie wytłumaczę.

Można by tak więcej tytułów przytoczyć sprzed lat. Znalazłem jednak większy powód do zmartwienia. Nawet gry długo przerabiane ze  3 lata temu z Sofią – Mały Książę lub ze znajomymi – Agricola czy Zostań Menadżerem teraz wymagają odświeżenia. Jeszcze gorzej bo w przypadku Metropolii, czyli tytułu sprzed 1,5 roku – teraz musiałbym zerknąć ile monet się bierze na start i od czego zacząć. A co z CV sprzed kilku miesięcy? Musiałbym zerknąć na skrót zasad. Wczoraj nawet grając w Sztukę Wojny nie pamiętałem dokładnie ilości kart na start, a w to grałem miesiąc temu!

Dołuje mnie to i ciągle staram się szukać wytłumaczenia problemu. Łudzę się, że to z nadmiaru gier. Liczę , że to przez brak regularności w sięganiu po wszystkie tytuły z półki. Niestety nie spina mi się ta teoria. Jak wyjaśnić, że brakuje mi niektórych drobnych szczegółów zasiadając do gier nie tak dawno granych? Kiedyś tak nie było, mogłem wracać do gier bez większego problemu. A może po prostu nie pamiętam, że było tak samo. Tak czy inaczej znowu ta pamięć. Tylko jak się zastanowię, to nigdy nie lubiłem pamięciowych zagadnień, wolałem liczenie i analizowanie. A może to już zrzucić na karb wieku? Chyba nie, w końcu dopiero druga 18-ka.

Dobra, chyba za dużo się zastanawiam. Siadam do przejrzenia instrukcji Puerto Rico :)

Share

Comments 1

  1. Wg mnie to żaden powód do zmartwień. Ja fakt, że mam znacznie więcej na karku, to też wymagam przypomnienia sobie niektórych zasad, jak grałem ponad miesiąc wcześniej. Mam tak nawet na tytułach nawet takich, które powinienem z pamięci wszystko rozegrać bo mam za sobą dziesiątki partii. Wydaje mi się, że to naturalne przy dużej ilości gier, ale chyba bardziej przy dzisiejszym trybie życia. Mam pierdylion spraw na głowie, więc niektóre rzeczy giną. Ja bym sobie odpuścił zamartwianie się tym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*