Pora roku a gry planszowe

mars ... a gry planszowe 5 Komentarzy

No Gravatar

Ogólna dywagacja na temat wpływu pory roku na:

  • częstotliwość
  • chęć
  • możliwości
  • towarzystwo

do grania.

Wpisu brak, człowiek znowu martwy czy co? Oczywiście nie jest tak, ale w 80% za taki stan rzeczy odpowiada pora roku.

Morze

To właśnie w cieplejszych porach roku pojawiają się zajęcia, które skutecznie odciągają od grania. Co to może być?

  • spacery
  • jazda na rowerze
  • spędzanie czasu na plaży
  • siedzenie w ogródku
  • grillowanie
  • zwiedzanie
  • wycieczkowanie
  • picie piwa na świeżym powietrzu
  • spotkania w plenerze
  • wspinaczki
  • remonty ! ! !

Oczywiście każdy może tu dopisać swoje własne „problemy” lub utożsamiać z kilkoma z powyższej listy. Jak każdy dorzuci swoje to się okaże, że często towarzystwo ma inne zajęcia i nawet domownicy nie są dostępni w tym samym czasie. W przyrodzie jednak jak wiemy nic nie ginie i zbliża się wg mnie najlepszy okres na granie czyli jesień i zima. No dobra jesień jeszcze nie do końca, szczególnie jak pogoda dopisze. Trzeba jednak szykować się do zimy. Tym razem chociaż mi MatHandel nie ucieknie – akurat trafiłem na forum, a tam etap pierwszy do 4 września :) Muszę też sprawdzić jak tam Uwe stoi z Fields of Arle w wersji PL bo trochę się zaniedbałem :)

U innych też nałóg słabnie w lecie?

Share

Comments 5

  1. Generalnie też tak mam, że ciepłe dni to więcej wychodzenia na dwór. Jak się robi zimno, deszczowo to i możliwości spędzania czasu wolnego poza domem jest mniej. Jednak w tym roku moje wakacje akurat przypadły na okres słabej pogody, więc miałam tydzień grania :) Minusem było to, że nie przewidziałam tak słabej pogody i tylko jedną grę miałam :( Także na jakiś czas mam dosyć Dominiona ;)

  2. Czy ja wiem, może tak być, na pewno częstotliwość mniejsza, ale żeby zupełnie nie grać to nigdy tak nie miałem. Owszem są przerwy czasem nawet dwutygodniowe, ale zawsze coś na stole wyląduje w końcu. A co tak z tym Uwe ciągle piszesz? Że taki dobry? Czy zakochałeś się? :D

  3. ja tak sobie mysle, ze w lecie sprawdzaja sie gry, w ktore mozna zagrac na swiezym powietrzu…i nie chodzi mi o twista i krykieta….raczej o planszowki ‚wiatroodporne’, ktorych nie zwieje ze stolika w ogrodku lub piasek nie zaszkodzi…np. stare dobre scrabble podrozne daja rade.

  4. Post
    Author

    Może nie jest to nowoczesna planszówka, ale w jakiś sposób wpisuje się grupę i na BGG jest :) My dwa lata temu na plaży w pewnym ciepłym kraju katowaliśmy osadników kościanych, którzy idealnie sprawdzali się na leżaku, ręczniku, ławce czy przy stole w restauracji :) Myślę, że inne małe gry (zajmujące niewiele miejsca po rozłożeniu i z małym ryzykiem zgubienia elementów) też będą odpowiednie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*