Edugracja.pl: po co nam kolejna strona o grach?

poooq Aktualności, Wskazówki 2 Komentarzy

No Gravatar

edulogo2
Z grami mam kontakt od dziecka, grałem z dziadkami w Okręty i karciany Wyścig Pokoju, rodzice podrzucali nam gry firmowane przez Świat Młodych, nałogowo kupowałem magazyny dotyczące gier fabularnych, na lekcjach mazałem plansze na ostatnich stronach zeszytów. Gry cały czas we mnie siedzą. Kiedy zacząłem pracować w szkole, zauważyłem, że dzieciaki nie mają wyuczonych umiejętności które nam były niezbędne do funkcjonowania na osiedlowym podwórku: podkręcone pstryknięcie kapsla czy szybkie tasowanie kart to dla nich prawie prestidigitatorskie sztuczki rodem z przedstawienia cyrkowego. Zorganizowałem zajęcia dodatkowe dla chętnych, przejmując biblioteczkę gier planszowych ze szkolnej świetlicy -obraz nędzy i rozpaczy: zdekompletowane gry, podarte karty, pionki z różnych zestawów. Na szczęście, kilka pudełek udało się odratować, dorobić zagubione elementy, zastąpić pozostałościami z innych tytułów i zaczęliśmy granie. Wzięliśmy udział w programie edukacyjnym, zakupiliśmy kilka nowych gier, przeprowadziliśmy całodniowy maraton zakończony turniejem, udało się przekonać dyrekcję o potrzebie rozwoju koła i dodaniu nowych propozycji do zestawu oferowanego na zajęciach. W tamtym czasie prowadziłem też koło gier fabularnych, wspominam je bardzo miło, dzięki niesamowitym dzieciakom które zaangażowały się w tworzenie fantastycznych historii, pamiętam, że zwykle było więcej chętnych osób do prowadzenia niż grania. Uczniowie 6 klasy doskonale przyjęli system FUDGE, projektowali własne kości i karty postaci, doskonale się bawiliśmy. Tak to się kręciło, koledzy i koleżanki od czasu do czasu podpytywali się o ciekawsze tytuły, a ja widząc w nich kolejne, potencjalne ofiary growego bakcyla podsuwałem wybrane, coraz bardziej zaawansowane propozycje: na lekcje historii, godziny wychowawcze, zielone szkoły, do zabawy z własnymi dziećmi czy z rodziną przy świątecznym stole.
Stąd pomysł na edugrację: a gdyby zrobić to samo, tylko w formie mającej dużo większy zasięg? Strona internetowa, reklama na facebooku, twitterze i google+, system aktywnych komentarzy i liczniejsze grono piszących i czytających użytkowników? Kontaktowałem się z blogeramii znanymi mi osobiście i pośrednio z forum planszówkowego oraz innych stron, dostałem pozwolenie na publikację tekstów od czterech autorów o których wiem, że od dawna pracują z tym medium, do tego mam obiecane kilka tekstów premierowych dotyczących gier fabularnych i terapeutycznych.
Wystartowaliśmy w styczniu z wersją beta, która jeszcze będzie poprawiana i rozwijana, w zależności od potrzeb i uwag użytkowników. W projekcie stawiamy na klarowność i prostotę nawigacji. Serwis kierujemy do nauczycieli i rodziców, niekoniecznie specjalistów w temacie gier, ale chętnych do zapoznania się z nimi i zainteresowanych praktycznym ich użyciem. Staramy się publikować teksty praktyków, osób które na co dzień grają i czują się pewnie w temacie, nie tylko nauczycieli ale też i grających rodziców. Chcemy publikować jak najwięcej poradników dotyczących pracy na zajęciach pozalekcyjnych czy świetlicowych, wybierania tytułów do szkolnej czy domowej biblioteczki gier, zdobywania bezpłatnych egzemplarzy udostępnionych przez fundacje dla szkół czy darmowych gier do samodzielnego wydrukowania i przygotowania. Materiałów jest mnóstwo, są tylko poukrywane w czeluściach Internetu, chcemy pomóc w ich odnalezieniu i użyciu, w formie bazy zawierającej pogrupowane tematycznie materiały. Wiem też, że sporo osób wymyśla i projektuje swoje własne, autorskie gry używane podczas pracy wychowawczej i, być może, zechce się nimi podzielić w ramach niezbędnych testów praktycznych.
Planszówki i gry fabularne to tylko początek, chcemy pisać też o grach podwórkowych, podchodach, bazach i skryjdach. O zasadach które rządziły na podwórkach w przeszłości, kodeksach honorowych i dziecięcych regułach postępowania. Dodatkowo celujemy w gry zeszytowe, popularne wśród uczniów którzy nie mieli telefonów komórkowych i przenośnych konsol. To wszystko znajdziecie na naszej stronie.
Czego potrzebujemy? Pomocy w dotarciu do grupy docelowej czyli nauczycieli i rodziców. Jeśli znacie kogoś kto ma dzieci i chce z nimi pograć lub uczy w szkole i jest zainteresowany użyciem gier podczas zajęć lub kół zainteresowań, podeślijcie mu nasz adres, zaproście na fangage, udostępnijcie wpis. Z takim wsparciem rozwiniemy się ekspresowo i materiały które będziemy udostępniać trafią do osób którym naprawdę się przydadzą.
Szukamy też autorów, praktyków zaznajomionych z tematem: grających lub projektujących gry, chcących publikować na blogu tematycznym. Zapewniamy wsparcie techniczne i tematyczne. Może być to też element wykorzystany w awansie zawodowym nauczyciela, jak i sposób na archiwizowanie swoich pomysłów i dokonań. I, w pewnym sensie, sposób na samorealizację czy zabawę.
Kończąc: zapraszamy na stronę edugracja.pl i prosimy o kontakt z wszystkimi zainteresowanymi współpracą i tematem gier analogowych w edukacji. Grajmy w pracy!

edulogo1

Share

Comments 2

  1. Post
    Author
  2. Fajnie poooq, przejrzałem raz jeszcze edugrację i bardzo mi się podoba idea. Moja żona często prowadząc grupy młodzieżowe odpalała różnego rodzaju gry: od typowo socjoterapeutycznych przez różne gry, które wynosiła z domu, ale też miała w poradni. Pamiętam, że klasycznie w Tabu chętnie grywała młodzież, ale też Dixit bardzo im podpasował. Z reguły to jednak gry karciane ze względu na specyfikę miejsca i czasu, ale chyba to nie ma większego znaczenia. Zasada jest taka, że gry stanowią ważny element integracyjny. Oczywiście w zależności od reakcji na wyniki rozgrywki, młodzież może różnie reagować (tzw. nieumiejętność przegrywania) ale to też później stanowi temat do rozmów na grupie. No ale ja tu nie jestem specjalistą, może ona się wypowie w tej sprawie, chociaż już to słyszę „kiedy? jak ja nie mam czasu” :) Druga sprawa, że to prawda … Ja bardzo kibicuję Twojemu projektowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*