Neuroshima Hex! 3.0, czyli… jak przeżyć w świecie nawiedzonym przez bomby i mutanty

oskardes Recenzje 2 Komentarzy

No Gravatar

Cześć. Dzisiaj chciałbym zrecenzować wam grę Neuroshima Hex! 3.0. Na wstępie chciałbym się nisko skłonić i podziękować wydawnictwu Portal, za wysłanie egzemplarza recenzenckiego.

Neuroshima Hex! to strategiczna gra, dla 2-6 graczy, osadzona w postapokaliptycznym świecie, zmąconym przez wojny nuklearnej, wzrostem inteligencji maszyn damy. Projektantem gry jest Michał Oracz, dyrektor graficzny  w wydawnictwie Portal. W Polsce dystrybutorem jest Portal. Cena gry wynosi ok. 105-129 zł. Minimalny wiek gracza to 10 lat, choć uważam, że mniejsze budrysy również sobie poradzą, jeśli są w miarę ogarnięte. W pudełku znajdziemy ładną, dobrze wykonaną, kolorową instrukcję, w której krótko zawarte są zasady, przykład rozgrywki z ilustracjami, jak i opis działania żetonów. Zauważymy również planszę, która w porównaniu z wersją 2.5 jest lepiej zagospodarowana, a co za tym idzie mamy więcej miejsca na umieszczanie żetonów armii. Gra opiera się na żetonach, więc normalne jest, że znajdziemy w pudełku ich od groma, tzn. 140 (po 35 dla każdej z frakcji). W kartonie znajdziemy również żetony znaczników obrażeń, zasieciowań, 4 karty pomocy z opisami wszystkich jednostek i liczbą ich w naszej puli oraz nowość, cztery znaczniki obrażeń i 55 kart hexogłówek (zagadek do rozwiązania). Głównym mechanizmem gry jest to, że gracz bierze trzy żetony, jeden odrzuca, a dwa pozostałe albo kładzie na odpowiednim obszarze na planszy, albo zachowuje je na później lub odrzuca jeden, bądź też dwa. Robimy tę akcję, dotąd, aż zabraknie nam obszaru do umieszczania naszych żetonów, lub też użyjemy specjalnego żetonu bitwy oraz na końcu gry, aż gdy skończy nam się pula. Bitwę rozpatrujemy patrząc, która jednostka ma, jaką ilość inicjatywy (liczba w prawym dolnym rogu). Jednostki z największą ilością inicjatywy atakują pierwsze, potem następne o 1 niżej i tak dalej. Jeśli jakaś jednostka trafi drugą, to jeśli, ona nie ma obrony, wtedy umiera i zdejmujemy ten żeton z planszy i odrzucamy. Osoba, której sztab (siedziba, stolica) będzie miał więcej punktów (zostanie mniej zaatakowana przez jednostki wroga) wygrywa grę.

Gra bardzo mi się podoba. Wymaga od graczy strategicznego myślenia. Neuroshima jest szybką, łatwą grą, która nie posiada zbyt wielu zasad. Gra jest bardzo klimatyczna. Jest bardzo regrywalna i estetycznie wydana. Jest skalowalna na tryby wieloosobowe, sojusze, które można w nich zawrzeć są świetnym rozwiązaniem. Dodatkowym atutem są karty- łamigłówki, które oferują nam wariant solo. Zawiera ciekawą i interesująca mechanikę i alternatywne zasady. Do gry ciągle wydawane są dodatkowe armie (na razie jest ich kilka, ale patrząc na armie z wersji 2.5 widzimy, że to tylko kwestia czasu, kiedy wyjdą nowe dodatki), co urozmaica nam grę i nie nudzi tak. W zasadzie widzę same plusy. Gra dostaje ode mnie 5/5. Dziękuje bardzo za przekazania gry do recenzji, przez wydawnictwo Portal. Zachęcam do zaglądania na stronę tego wydawcy (www.portalgames.pl), gdzie znajdziecie wiele ciekawych informacji oraz możemy oglądnąć i dowiedzieć się więcej o naprawdę dobrych grach planszowych. W dodatku zapraszam was również do sklepu Portalu http://portalgames.pl/sklep/ , gdzie znajdziecie wszystkie gry tego  wydawnictwa, jak i dodatki do nich oraz wszelkiego rodzaju akcesoria, takie jak przypinki, kubki, itp.                                                                                                                                                                                                                                      Do następnego razu.PORTAL GAMES

Share

Comments 2

  1. Do Heksa ciężko mi się było przekonać. Grałem kilka lat temu, ale jakoś gra mnie nie zachwyciła. Wróciłem przed rokiem, tym razem do wersji na Androida i było znacznie lepiej, ale z czasem gra zaczęła mnie nudzić. Poza tym pojedynek z AI wydaje mi się mało rajcujący. Aż tu nagle kilka tygodni temu znów odpaliłem Neuroshimę i od tego czasu gram niemal codziennie. Grę traktuję jak rozwiązywanie łamigłówki solo, co oczywiście jest trochę podejściem od czapy w przypadku gier konfrontacyjnych, ale przynajmniej to AI mi już przestało przeszkadzać. Dodatkowo notowania Haksa skoczyły po przeczytaniu artykułu Michała Oracza o armii Borgo. Rzeczywiście opis słabych stron frakcji był bardzo pomocny i co prawda jeszcze z nimi nie wygrałem, ale już raz udało mi się zremisować :D

  2. Wersja na Androida rzeczywiście jest bardzo fajnie zrobiona, ale za to w planszówkowej „trójce” znajdziemy fajny tryb jednoosobowy, którego nie doświadczymy na telefonie:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*