Archiwum Styczeń, 2012

No Gravatar

Od małego miałem jakieś dziwne ciągoty do pociągów (pewnie po dziadku kolejarzu), w dawnych czasach byłem nawet w posiadaniu kolejki enerdowskiej firmy Piko, kiedy wiec usłyszałem hasło ‘co chcesz na Święta?’ szybko dodałem do koszyka na Amazonie Railways of the World.

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zasady, instrukcje, wątpliwości

No Gravatar

Wczorajsza sesja z ekipą emigrantów została zakończona pokazem ‘nowości’ dla moich współgraczy czyli Carcassonne (nie śmiać się, nigdy o tej grze nie słyszeli ale meeple każdy gdzieś widział) – grę kupiłem jakieś 7-8 lat temu i swego czasu grałem trochę czy to z żoną czy też z siostrzenicą. Musiałem sobie trochę przypomnieć zasady i nawet znalazłem oryginalną angielską instrukcję, Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Witam wszystkich planszoholików w przeddzień drugiej rocznicy odpalenia bloga. Niestety jutro prawie cały dzień będę w podróży, więc nie dam rady zrobić wpisu w 100% urodzinowego, ale może ktoś mnie wyręczy :)

Rozpoczęło się to od mojego wpisu typu zwariowana nastolatka w dniu 29 stycznia 2010 roku (http://planszoholik.pl/2010/01/29/powita/). Przez dwa lata pokazało się tu trochę wpisów – mam nadzieję, że ciekawych. Pisanie moich potów i komentarzy oraz czytanie Waszych sprawia mi niezmiennie wielką radość, dlatego też mam zamiar w dalszym ciągu uczestniczyć w uzależnianiu i deprawowaniu ludzi początkujących i już zdegenerowanych planszoholików.

Miałem kilka, mam nadzieję fajnych rzeczy na urodziny zrobić, ale trochę się pokomplikowało i nie dałem rady. Nic straconego i może uda się to wykonać w trochę późniejszym czasie. Na pewno w planie był jakiś konkurs i będzie, ale jak wrócę czyli po przyszłym weekendzie. Stanley pomaga mi w przygotowaniu pytań :) Stanley – pomagasz?

Dzisiaj czeka mnie jeszcze trochę przygotowania do wyjazdu, więc pozostaje mi życzyć wszystkim dużo czasu na granie, dużo gier i dużo towarzyszy do grania w nadchodzącym roku planszoholikowym :)

Vinhos- nareszcie!

No Gravatar

Stało się to co nieuniknione! Wreszcie po roku posiadania gry nareszcie udało się zagrać w ten długo wyczekiwany przeze mnie tytuł. Do tej pory testowałem grę sam ze sobą grając solo za dwie osoby a wreszcie wczoraj zagrałem z kimś innym niż ja i to dodatkowo z dwiema osobami innymi niż ja- Anią i Grzesiem. Graliśmy więc w 3 osoby. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wojny W(y)zywańcufff…

No Gravatar
Święta, święta i po świętach no i nawet po nowym roku. A jak po świętach, to i po prezentach. W moim przypadku pod choinką wyrosło śliczne pudło z grą „Summoner Wars: Master Set”, o której postanowiłem wam słów kila dzisiaj napisać.
MS_box2
Przeczytaja resztę tego wpisu »
No Gravatar

Kolega mars pozwolił od czasu do czasu napisać parę słów na bloga z perspektywy emigranta zarobkowego – mieszkam w Irlandii już prawie 8 lat i dorobiłem się 3 dzieciaków oraz paru pudełek z grami (oraz paru gier bez pudełek ale o tym będzie dalej). Irlandia oraz rynek irlandzki (nie tylko planszówkowy) jest bardzo, ale to bardzo powiązany z sąsiednią Wielka Brytanią – większość tutejszych sklepów to sieci angielskie, większość tutejszych sklepów z planszówkami to….no właśnie, brak takowych. Życie gracza w IE to koszmar, nie można Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zapraszam na 11 godzin grania

No Gravatar

Styczniowa dobra passa do grania trwa. Zwłaszcza wczorajszy, sobotni dzień pozostanie w mojej pamięci na długo. Korzystając z różnych sprzyjających zbiegów okoliczności udało się z Grzesiem rozpocząć granie już o godzinie 14.00! Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wrocławskie MEMO

No Gravatar

Zwykłego memo raczej bym tu nie opisywał, chociaż tego typu gry są jednymi z pierwszych, z jakimi dzieci mają kontakt. Okazuje się jednak, że są też wersje memo dla wszystkich – chciałem napisać dorosłych, ale zaraz skojarzenie mogło by być z innego typu obrazkami ;) Ostatnio wszedłem w posiadanie egzemplarza Memo, na którym możemy znaleźć charakterystyczne elementy architektury Wrocławia.

W opakowaniu Przeczytaja resztę tego wpisu »

Popędziły juz ponad 100 razy

No Gravatar

W dniu dzisiejszym oficjalnie przekroczyliśmy magiczną barierę 100 rozgrywek w Pędzące Żółwie autorstwa Reinera Knizii.

Gra trafiła do kolekcji córki 6 Grudnia 2011 za sprawą Mikołaja, który również jest planszoholikiem. Święty nie wiedział, że będzie to hit nad hitami i trafi do stałego repertuaru rozgrywek rodziców z dzieckiem. W większości przypadków było to granie w konfiguracji tata/córka (50%), mama/tata/córka (40%) oraz reszta przypadków, gdy do gry Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zaskok

No Gravatar

Któregoś popołudnia, gdy wróciłem z małą z przedszkola, zauważyłem przy komputerze kartkę z napisaną nazwą gry, której jeszcze nie mam. Zaciekawiło mnie to, ponieważ to ja przemierzam neta w poszukiwaniu czegoś co powinno znaleźć się na regale. Wieczorem nie omieszkałem spytać żonę co to za dziwne zapiski wskazujące na grę Dixit. W odpowiedzi dowiedziałem się, że koleżanka z pracy grała i ponoć gra jest bardzo fajna. Taki sygnał nie mógł zostać przeze mnie niezauważony i jeszcze tego samego dnia zamówiłem a dwa dni później odebrałem pudełko oznakowane m.in. Spiel des Jahres 2010 – kilka dni wcześniej odebrałem coś innego, ale o tym innym razem, ponieważ teraz gra leży na półce nie rzucając się w oczy i wtapia się w otoczenie ;)

Dość późnym wieczorem siadłem do otwierania pudełka i zastanawiałem się czy Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wesołe choć Czarne

No Gravatar

Niedawno w czteroosobowym składzie miałam przyjemność zagrać w Czarne Historie. Grę kupiłam Radowi, bo lubi detektywistyczne zagadki a przede wszystkim logiczne pierdoły. Mimo potrzeby intensywnego myślenia, gra potrafi nieźle rozbawić towarzystwo.

Zasady gry: jedna osoba czyta fragment historii a gracze zadając pytania, na które prowadzący może jedynie odpowiedzieć tak lub nie, muszą dojść dlaczego tak się stało. Mogłabym zostać mistrzem w tłumaczeniu zasad, gdyby nie wpadka z Szogunem. Hahaha

Gra zaliczana jest Przeczytaja resztę tego wpisu »

Chwilo trwaj

No Gravatar

Szczęście, czas, towarzystwo, pogoda, nastrój, okoliczności i tak dalej i tak dalej… Generalnie wszystko to mi ostatnio sprzyja. Niemal codziennie zasiadam do planszy i chciałem się tym pochwalić :) Nie inaczej było wczoraj a okazja była nie lada Przeczytaja resztę tego wpisu »

Początek tygodnia

No Gravatar

Wczoraj Stanley zaskoczył mnie swoim telefonem, gdy odbierałem małą z przedszkola. Rozpoczął od standardowego „No co tam?„. Grzecznie postanowiłem podtrzymać rozmowę rzucając elokwentne „No co tam?„. „Gramy?„. „Gramy!„. Tuż po godzinie 18-tej gość zawitał u drzwi z drobiazgiem w postaci zielonego pudełka z napisem … Ravensburger. Dziwna nazwa gry. Moment! Stanley podpowiada, że to nazwa firmy a gra nazywała się Przeczytaja resztę tego wpisu »

Delikatna zajawka

No Gravatar

Hejoho!

Znajomy od pewnego czasu majstruje usilnie nad przeglądarkową grą wojenną (taką mocno wargamową). Sprawa zbliża się powoli do jakiś bardziej otwartych testów i pewnie w którymś momencie będę chciał was w jego imieniu do takiego testu zaprosić. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Zaintrygowany?

No Gravatar

Nie będę po raz kolejny przywoływał mojego nastawienia do Dominiona. Nie będę narzekał i marudził, nie będę też wychwalał i zachwycał się. Będzie to obojętna relacja z tego jakie wrażenie wywarł na mnie Dominion – Intryga.

Na początek warto wspomnieć dlaczego zleciłem Mikołajowi ten właśnie tytuł – Przeczytaja resztę tego wpisu »

Szogun, szogun, szogun

No Gravatar

Są pewne gry, gdzie porażka boli wcześniej, przed końcem gry, gdzie przegrana majaczy na horyzoncie i choćby nie wiem co zrobisz nie możesz uniknąć czekającego cię losu, gdzie widzisz, że źle ci idzie, że sprawy źle się mają i wkurza cię, że nie możesz nic na to poradzić. A po zakończonej rozgrywce chodzi ci po głowie, czy mogłeś coś zrobić inaczej, aby odwrócić los wojennej fortuny, w którym momencie popełniłeś błąd krytyczny, po którym już nieodwracalnie straciłeś szanse na równą walkę z przeciwnikami. Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Dobrzy ludzie! Zlitujcie się nad moim podopiecznym, który przez moją lekkomyślność został pozbawiony domu. Kolega – drewniany, pomarańczowy pionek o dość pokaźnych rozmiarach nie może trafić do swojego pudła, gdzie na pewno czeka stęskniona rodzina.

 

Jak to się stało? Najważniejsze to fakt, iż odbyło się to Przeczytaja resztę tego wpisu »

Eketorp

No Gravatar

Jak by ktoś był zainteresowany, to na Amazonie UK jest Eketorp za 9,99 Funta + koszt wysyłki do Polski 5,65 Funta, więc dużo niżej niż gdziekolwiek u nas znalazłem. Oczywiście gra nówka :)

Gierwester i okolice

No Gravatar

Witam wszystkich planszoamatorów, planszoholików i innych tych, którym z planszą do twarzy w nowym, 2012 roku! Końcówka zeszłego roku upłynęła mi bardzo owocnie jeżeli chodzi o kontakty towarzyskie, rodzinne a co za tym idzie również i graniowe. Od świąt do końca roku udało mi się zagrać Przeczytaja resztę tego wpisu »