Archiwum Grudzień, 2011

Świąteczne bony dla Holika

No Gravatar

Zawsze miło jest dostać nową grę, ale nie zawsze jest czas i chętni współgracze by w nią zagrać. O ile na ilość wolnego czasu mam niestety znikomy wpływ, o tyle w arsenale metod służących zachęcaniu potencjalnych przeciwników pojawił się nowy, skuteczny oręż – bony świąteczne. Wprawdzie w same święta nie narzekałem na brak rozgrywek, wreszcie odbiłem sobie długie tygodnie posuchy, ale otrzymany prezent na pewno zostanie wykorzystany w najbliższym stosownym czasie. Bony świąteczne, które otrzymałem od troskliwej żony wygladają tak:

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Nocne, męskie granie

No Gravatar

Spotkaliśmy się po Świętach, jak 4 głodne psy rzuciliśmy się na planszę i nie popuściliśmy aż padliśmy o 4.30.

2 razy Agricola i Castle for all seasons = czas szybko zleciany i mile spędzany.

Czyli dłużej gralismy niż będziemy spać!

Dobranoc, wiem co mi się będzie śniło!!

cd

Agricola jest powszechnie znana, ja nato miast grałem czwarty i piąty raz, więc dla mnie nadal tchnie świeżościa, zwłaszcza, że pierwszy raz grałem w 4 osoby i drugi w 3 – jednak zmienia to mocno grę, trudniej się rozmnaża gdy jest wielu chętnych na porodówkę ;) Ostatecznie strategia duża rodzina w dużej kamiennej chacie przyniosła mi zwycięstwo, choć pierwszą partię wygrał Stanley.

A Castle for all Seasons -zaskoczył mnie pozytywnie – bardzo szybka rozgrywka, 15 rund w 45 minut czyli 3 minuty na rundę – nie można się nudzić. Tylko tytuł gry mnie wkurza – za długi jest! Z gier o budowaniu jest jedną z najkrótszych, a z gier krótkich jest jedną z lepszych! Stanley wyprzedził mnie o włos i znów zajął pierwsze miejsce.

Ora w systemie dwójkowym

No Gravatar

Wczoraj wieczorem pojawiła się okazja zagrania po raz pierwszy w Ora et Labora. Pomimo potwornego chaosu gdy otworzyłem instrukcje, udało się coś z nich wyciągnąć. Ta zawierająca opisy budynków może być na początek zapomniana. Do zabawy wystarczyło przeczytanie 4 stronicowego Wprowadzenie, doczytanie drobiazgów z Instrukcji szczegółowej i zapoznanie się ze startowym setupem. Rzeczywiście znając Agricolę i trochę Le Havre’a można sobie szybko przyswoić zasady. Na pewno jednak trzeba popracować nad Przeczytaja resztę tego wpisu »

Orał laborki

No Gravatar

Na drugi dzień Świąt wyznaczyłem otwarcie długo przeze mnie oczekiwanego Ora et Labora.

Na wydarzenie to czekała także moja dzielna wyciskaczka żetonów – Sofia. Po otwarciu pudełka Przeczytaja resztę tego wpisu »

Wigilijna opowieść

No Gravatar

Wczorajsza kolacja wigilijna rozpoczęła się przed godziną 17-tą i trwała do 20-tej z kawałkiem. Oczywiście goście byli już wcześniej i trwały przygotowania typu grzanie potraw, ostatnie smażenia itp. Zdecydowałem się jednak nie ustawiać dodatkowego stołu i pomieścić wszystkich przy jednym. Zadanie trochę karkołomne, ale okazało się, że 14 osób dość gęsto upchniętych spokojnie zasiadło do wieczerzy. Układ 5+5+2+2 oznacza, że można spokojnie granie 2×6 lub 3×4 osoby zorganizować – 4×3 byłoby już chyba trudne ze względu na pojemność planszową. Po kolacji, ale przed deserem nastąpiła część, na którą najbardziej czekała najmłodsza część rodziny (w tym ja) – oficjalne Przeczytaja resztę tego wpisu »

Założyłem koszulkę

No Gravatar

W Wigilię zwierzęta zaczynają ponoć mówić ludzkim głosem a ja zakoszulkowałem trochę kart – pierwszy cud raczej wątpliwy, ale drugi już się wydarzył. Dzisiaj rozpocząłem akcję wrzucania wszystkiego w ochraniacze choć będzie to proces stopniowy.

 

Wczoraj zakupiłem na próbę 3 rodzaje foliowych akcesoriów: Przeczytaja resztę tego wpisu »

Przygotowania i granie

No Gravatar

Dzisiejsze przygotowania do Świąt były bardzo pracowite. Rano zająłem się odkurzaniem a następne pół dnia załatwiałem różne sprawy jeżdżąc po mieście. Wspomogłem jeszcze Mikołaja i zrobiłem to czego nigdy miałem nie robić, ale o tym po Wigilii napiszę. Pojechałem również do rodziców i uruchomiłem tacie nowego kompa a od teściów zabrałem dodatkowy stół, ponieważ w tym roku Wigilia u nas i oczekujemy w sumie 15 osób. Żona w tym czasie sprzątała i w kuchni zadziałała. Po powrocie przyszła pora na odpoczynek i granie.

 

Sofcia najpierw zaatakowała Pluszakami Rozrabiakami. Jedną partyjkę z 40 żetonami zagraliśmy i wygrała z nami jednym punktem. Oczywiście nie skończyło się na tym i po chwili Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Po raz kolejny dziecięcy temat, ale w końcu dzieci to nasza przyszłość, więc tematyka jak najbardziej na miejscu – mógłbym tu dygresyjkę odnośnie ZUS-u wstawić i rozwinąć temat przyszłości, ale temat z reguły wszystkich denerwuje, więc tego nie zrobię. Ważne jest to, że jakiś czas temu – dokładniej mówiąc 6 grudnia – Mikołaj odwiedził grzeczne dzieci i zostawił im prezenty. U nas w domu było kilka ciekawych pudełek, a w jednym z nich znalazły się ciekawe historyjki z udziałem Pluszaków Rozrabiaków.

Precyzyjniej mówiąc to historyjek tam nie było, ale miały zostać wymyślone podczas grania. W pudełku dostaliśmy jedynie narzędzia do stworzenia krótkich opowiadanek z udziałem znanych bohaterów dziecięcych czasopism. To dzięki tym Przeczytaja resztę tego wpisu »

War of the Ring = ŁOTR

No Gravatar

Zauważyłem, zalicytowałem, kupiłem, zapłaciłem, poczekałem, dostałem … i odleciałem.

Wszedłem w posiadanie używki w super stanie.

Trochę ciemnawo dzisiaj, więc zdjęcia nie perfekcyjne, ale chyba widać co to jest.

Kilkanaście figurek lekko się skrzywiła i naprężyła, ale nie ma to jak wrzątek. Jeśli macie krzywe kończyny lub włócznię to polecam pokisić we wrzątku i naprostować. Niestety zrobiłem to po sesji zdjęciowej, więc można zauważyć kilka jednostek z klapniętymi sprzętami. Trochę resztek z produkcji do poprzycinania też jest. Nie deklaruję na razie podjęcia się malowania, bo się skończy jak z Descentem. Właśnie – nie sprzedaję i nie pozbywam się War of the Ring definitywnie. Z tym tytułem nie powtórzę historii Descenta. Może jednak pomaluję chociaż bohaterów. Albo może choć jednego :) Na pewno nie dałbym rady pomalować wszystkich 204 figurek!

Co z instrukcją?” powiecie a osadnik pewnie zapyta złośliwie „Czy przeczytałem instrukcję do Drakuli?„. Osadnikowi odpowiem „Nie przeczytałem!” a Wam powiem – „Instrukcja do WOTR już przeczytana!„. Zdążyłem to zrobić zanim dostałem przesyłkę, ale przyznaję, że dzisiaj siadam do kolejnego czytania, bo zasad jest sporo i nie ogarnąłem ich po jednorazowym czytaniu.

A teraz obrazki :)

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Logiczny szał świąteczny

No Gravatar

Drogie koleżanki i drodzy koledzy zwracam się do Was z pewną prośbą jako, że jesteście bardziej rozeznani w świecie gier planszowych, itp. :)
Zbliżają się wielkimi krokami święta. Przedświąteczny czas jest jednym wielkim bulgoczącym kotłem. Ja jak wielu innych mieszkańców tej planety dość późno zabieram się za zakup prezentów stąd też wielką prośbę kieruję do Was, o której za chwilę bardziej szczegółowo napiszę;)
Jako, że jest to blog poświęcony grom planszowym, mój Przeczytaja resztę tego wpisu »

Offensive vs Milan

No Gravatar

UWAGA ważny komunikat!!

Na Milanie Rise of Empires Wallace’a za 15 eur. Z uwagi na powyższe istnieje realna mozliwość zmiany zamówienia ze S-O na Milana, ewentualnie złożenia 2 równolegle.

Na Milana jest już paru chętnych. Zaglądnijcie na Milan-Spiele i dajcie znać.

Nowe granie we wrocq

No Gravatar

Avandrel wspomniał o evencie nowym więc wrzucam zajawkę. Nie pojmuję dlaczego nie zrobili gratislavii kolejnej. Czy to czymś oprócz nazwy się różni? Ponoć ci sami organizatorzy. Nie mogę chłytu marketingowego tu znaleźć. Tak czy inaczej możliwe, że jutro się zjawię, ale napierw musiałbym znaleźć opiekę dla dziecka. Ważne, że jest nowa możliwość sprawdzenia gier – im więcej tym lepiej.

A tu link avandrela

http://www.wroclaw.pl/festiwal_gier_planszowych__wroclaw_games_fest,1.dhtml.

No Gravatar

Skoro jest odzew pozytywny i juz nawet niektórzy mnie ponaglają to po raz trzeci podejmuję się organizacji zamówienia ze Spiele Offensive!
Zamawiać chcę w poniedziałek, więc mamy szansę na odbiór przed Świętami. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Jesteś szalona – małpo

No Gravatar

Dziecko rośnie jak na drożdżach więc i gry trzeba kupować coraz bardziej wymagające. Miałem nadzieję, że Szalone Małpy autorstwa Łukasza Woźniaka będą stanowić ciekawą rozrywkę, w której zarówno dziecko jak i rodzice będą chętnie uczestniczyć.

Rozpakowując pudełko Przeczytaja resztę tego wpisu »