Prawie

mars Aktualności 9 Komentarzy

No Gravatar

Nie było mnie na planszoholiku półtora miesiąca, ale chyba nastał dzień powrotu. Sporo się w tym czasie wydarzyło w moim życiu i w sumie mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem człowiekiem po przejściach. Nie będę wnikał w to co się działo w tym czasie, ale „sie działo” – tzn. nie siedziało, żeby nie było, że w pierdlu wylądowałem ;) Zawirowania były poważne i nawet w połowie lipca pod wpływem emocji chciałem spławić planszoholika w klozecie, kasując wszystko, rozpieprzając kompa i sprawy serwerowe. Prawie, ale na szczęście kolejne dziwne wydarzenia przeszkodziły mi w tym i w ten oto sposób „moje drugie dziecko” – chyba mogę je tak nazwać ;) – żyje nadal.

Dzisiaj chyba wracam do gry. Na razie w przenośni ponieważ ten piątek nie będzie przeznaczony na granie. Tak czy inaczej będę się udzielał na planszoholiku i mam zamiar trochę pograć ;)

Przez ten okres półtoramiesięczny zagrałem 2 razy i to w ciężkiej atmosferze.

Mam nadzieję, że ciężkie dni już za mną i będę mógł się razem z Wami cieszyć graniem!

pozdrawiam

mars

Share

Comments 9

  1. Zapomniałem dodać, że wszystkie gry miały też być zniszczone!
    Tak właśnie, to nie były jakieś tam popierduchy tylko wielkie „pierdolnięcie” – to słowo choć uznawane za wylgarne to dobrze oddaje nastrój minionych wydarzeń.
    Na szczęście wszystkie są na swoim regale i dobrze się mają (oprócz nieszczęsnego Warior Knights)

  2. czyli moja deprecha to przysłowiowy Pan Pikuś

    mars – zamiast niszczyć daj nam, przechowamy. a jak wydobrzejesz to nawet damy pograć!

  3. To niestety coś więcej niż deprecha było, ale ważne, że już jest dobrze!
    Dzisiaj zagramy pierwszy raz w Zooloretto. Wczoraj instrukcję przeczytałem i bardzo lajtowe, więc dobre na start :)

  4. No to dobrze, że już jesteś spowrotem i że jest dobrze! Zooloretto dobre na początek, po takim czasie Caylus mógłby być dla Ciebie szokiem.

  5. @Mars: tak właściwie, to nie masz prawa niczego kasować. Toż Holik jest dobrem wspólnym wszystkich zarejestrowanych. Na Tobie ciąży odpowiedzialność utrzymania i nie masz prawa do unicestwienia ;-)

  6. Oj widzę, że Ty też się nie zapoznałeś z regulaminem wiszącym w redakcji i szarym tekstem na szarmy tle?
    :)

  7. Mam problemy z czytaniem szarości. Zwłaszcza na szarym tle i z zawiązanymi oczami ;-) Do siedziby redakcji to bym chyba nawet nie trafił ;p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*