Archiwum Sierpień, 2011

10 Mathandel

No Gravatar

Właśnie zobaczyłem na GF post o nadchodzącym wrześniowym Mathandlu nr 10.

Do tej pory skorzystałem z edycji 8 i 8,5. Wymieniłem wtedy 7 gier (z 9 wystawionych) więc całkiem sporo, ale to wynikło z mojej szerokiej akceptacji co do tytułów, które chciałbym mieć i pewnej irytacji tudzież lekkich rozczarowań dotyczących tytułów przeze mnie posiadanych, których chciałbym się bardzo pozbyć nie tracąc przy tym pieniędzy. Mathandel jest do tego idealną okazją – ciężko tam raczej utrafić coś z TOP10 BGG, raczej można to potraktować jako okazję i zachętę do ekperymentów z grami – coś co mam mi się znudziło, spróbujmy czegoś nowego. Siłą rzeczy mało parwdopodobne jest upolowanie tutaj Agricoli czy Twilight Struggle.
Przeczytaja resztę tego wpisu »

Nie laminować

No Gravatar

Jako że jestem nieufny z natury musiałem sprawdzić czy teoria, którą mnie uraczyliście ma się jakoś do praktyki. Oczywiście mógłbym zrezygnować z laminowania od razu po uwagach, które dostałem, ale co to za eksperyment, którego się nie przeprowadza i zakłada, że wynik teoretyczny jest obowiązujący i właściwy. Tak jak postanowiłem tak uczyniłem.

Wziąłem folię 2×75 mic

W Dominionie nie Przeczytaja resztę tego wpisu »

AAR: A Few Acres of Snow

No Gravatar

Wspaniały wieczór gier upłynął bardzo szybko. Stoczyłem z Jankiem wiele bitew, a ich rezultaty były różne. Pozostaje teraz zasiąść wygodnie przy kominku, w bujanym fotelu, z fajką w ręce, szklaneczką whiskey (choć może dla mnie lepiej z brandy), pozwalając ogrzewać nogi leżącemu na dywanie ogarowi i wspominać czas przygód.
Przeczytaja resztę tego wpisu »

Laminować czy nie laminować?

No Gravatar

Ostatnio siedząc w pracy zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie spróbować zalaminować kart. Nie wiem jeszcze z jakiej gry, ale najpierw musiałbym spróbować jak zachowuje się karta po zalaminowaniu. Obawiam się dwóch rzeczy:

1. Temperatury laminacji

Czy nie uszkodzi np. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Przydatne narzędzie

No Gravatar

Jak już się posiądzie te parędziesiąt gier, to czasem może się przytrafić, że wybór tytułu do grania zajmuje nam niepotrzebnie czas, który moglibyśmy przeznaczyć na granie. Stąd pomysł stworzenia odpowiedniego narzędzia przyspieszającego proces decyzyjny.

Z pomocą pospiesza nam niezastąpiona strona BGG - krynica bezcennej wiedzy planszowej.
Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Gettysburg Wallace’a okazał się w moim przypadku grą-bramą do świata gier wojennych. Choć nigdy nie wyobrażałem sobie siebie, jako stratega zgarbionego nad planszą pełną heksów, tak od momentu rozegrania pierwszego konfliktu z Rebeliantami nie jest ta myśl ani straszna, ani odpychająca, a stała się całkiem znośna, ba, nawet dość przyjemna. Wielkiego doświadczenia w tym zakresie nie mam, toteż na razie dryfuję jak ta tratwa z połamanymi wiosłami. Niemniej co nieco poczytałem i doszedłem do wniosku, że Hammer of the Scots będzie idealną grą „następną”. Niestety jak się wkrótce okazało zdobycie własnego egzemplarza nie jest takie proste…

Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Po ostatniej, przedkilkudniowej, dwuosobowej partii Brassa z osadnikiem poczułem silną potrzebę nabycia dodatku do tej gry. Wszystko ładnie, tylko problem jest taki, że dodatek do Brassa nie istnieje bo i po co. Gra jest kompletna i niczego jej nie brakuje. Ja jednak myślałem o dodatku w postaci mapy dla dwóch osób. Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Zakończyła się ankieta, więc tradycyjnie wyniki.

Ciekaw byłem czym się głównie kierujecie przed zakupem nowej gry i okazało się, że klasycznie recenzja gry cieszy się największą popularnością. Aż 1/3 korzysta z tego typu zachęty do nabycia następnego tytułu.

Oczywiście opinie internautów też Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

W dniu dzisiejszym przejazd autem w okolicy wrocławskiego ZOO mógł być uznany za samobójstwo. Oczywiście na rowerach wyglądało to już znacznie lepiej. Na wizytę w zoo było raczej za gorąco więc skupiliśmy się na objechaniu miasta różnymi dziwnymi trasami a po południu jeszcze spacer 3 godzinny uskuteczniliśmy. Nie chcieliśmy marnować dnia i skorzystać z rzadkich ostatnio promieni słonecznych.

Jeszcze rano zapowiedziałem żonie, że po powrocie jednak od razu zagramy w Zooloretto.

To taki akcencik z dzisiejszej wyprawy rowerowej. Grę rozłożyliśmy na ławie – dla 2 osób nie wymaga wcale dużo miejsca. Dwa tereny ZOO + 2×2 tereny do rozbudowy i 3 wozy transportowe to raptem format 3xA4. Do tego worek z żetonami w ręce i gramy – czyli próbujemy Przeczytaja resztę tego wpisu »

Na chwałę Rzymu!!!

No Gravatar

Po wielkim pożarze Rzymu w 64 r.n.e. cesarz Neron wzywa najznamienitszych patrycjuszy i przedstawia im plan odbudowy strawionego ogniem miasta. Jesteś jednym z owych patrycjuszy. Na jednym z krańców Rzymu rozbijasz obóz i rozpoczynasz realizację neronowskiego planu.

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Prawie

No Gravatar

Nie było mnie na planszoholiku półtora miesiąca, ale chyba nastał dzień powrotu. Sporo się w tym czasie wydarzyło w moim życiu i w sumie mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem człowiekiem po przejściach. Nie będę wnikał w to co się działo w tym czasie, ale „sie działo” – tzn. nie siedziało, żeby nie było, że w pierdlu wylądowałem ;) Zawirowania były poważne i nawet w połowie lipca pod wpływem emocji chciałem spławić planszoholika w klozecie, kasując wszystko, rozpieprzając kompa i sprawy serwerowe. Prawie, ale na szczęście kolejne dziwne wydarzenia przeszkodziły mi w tym i w ten oto sposób „moje drugie dziecko” – chyba mogę je tak nazwać ;) – żyje nadal.

Dzisiaj chyba wracam do gry. Na razie w przenośni ponieważ ten piątek nie będzie przeznaczony na granie. Tak czy inaczej będę się udzielał na planszoholiku i mam zamiar trochę pograć ;)

Przez ten okres półtoramiesięczny zagrałem 2 razy i to w ciężkiej atmosferze.

Mam nadzieję, że ciężkie dni już za mną i będę mógł się razem z Wami cieszyć graniem!

pozdrawiam

mars

No Gravatar

Nie jest źle. Wbrew defetyzmowi sianemu przez osadnika i ciszy na planszoholiku u mnie nie jest źle! Wakacje w toku i nie byłbym sobą gdybym w tym wolnym czasie nie pielęgnował swojego nałogu. Już w lipcu nie narzekałem na brak grania a to głównie dzięki Przeczytaja resztę tego wpisu »

Weź się w garść, geeku!

No Gravatar

Siła mojej depresji rozlała się na pozostałych planszoholików , chyba zabiłem tego bloga, no, może nie zabiłem, ale mocno osłabiłem :)

Dla Was wszystkich mam dobrą informację – już mi przeszło. Dalej mam więcej gier niż czasu, dalej mało gram, dużo mam, ale już mnie to nie dołuje. A przyczyną nowej energii jest oczywiście nowy nabytek! Nie wydałem ani grosza – dokonałem wymiany i jestem uradowany!

Zamieniłem Steel Drivera na Kolonię.

Miałem Wallace, mam kolejnego Dirka Henna.

Na tej wymianie jestem do przodu 1,17 kg (Kolonia waży 2,2 kg!)  czyli wagowo 113% zysku, a objętosciowo nawet 135% zysku. Krótko mówiąc pudło jest wielkie, ciężkie, pięknie wydane i ślinię się (oczywiście nie nad planszą) na myśl o pierwszej rozgrywce.

Rankingowo 722 pozycje w dół BGG – zobaczymy jak wielkość się przekłada na jakość!

Pierwsze wrażenie super – mnóstwo elementów, wielka plansza w formie puzzli (! – pierwszy raz taką widzę!), wydawaniczo 10/10.

Przejrzenie reguł – widzę pewne podobieństwo do Le Havre – kupujemy surowce, które przerabiamy na towary, które sprzedajemy UWAGA na różnych rynkach za różne waluty, a następnie DRUGA UWAGA kupujemy relikwie, gdyż jak wiadomo pieniądze to nie wszystko!

Gra na 3-6 osób, myślę, że im więcej tym lepiej. Nie mogę się doczekac debiutu. Plansza już rozłożona – sycę nią swoje oczy:)

Tak więc weź się w garść, geeku! – na takie gry warto czekać !!