Game room na wodzie

Stanley Ogólne 16 Komentarzy

No Gravatar

W przyszłym tygodniu czeka mnie przedsmak wakacji. Parę dni będę żeglował po Jezioraku. Za dnia ostre pływanie po jeziorze, wieczorem jakieś ognisko, gitara, śpiew, różne trunki a później pod pokładem zamierzam urządzić game room. To jest program optymistyczny, do zrealizowania jak dopisze pogoda, ale jak nie dopisze to też dobrze bo cała impreza przeniesie się zapewne pod pokład i czasu na granie będzie jeszcze więcej. Jak widać na zdjęciu poniżej powierzchni graniowej jest niewiele (to ta brązowa skrzynka mieczowa po środku). Można jednak rozłożyć boczne „skrzydełka” i robi się dzięki temu mały bo mały ale stolik. Załoga będzie liczyć ze mną 3 osoby (najprawdopodobniej w 100% płci męskiej), towarzystwo mocno niegrające. I tu pojawia się pytanie- czym zauroczyć moich współtowarzyszy w tak specyficznych acz pięknych okolicznościach przyrody? Moje typy to Cytadela i Fasolki– zbyt dużo miejsca nie wymagają a dodatkowo sprawdziły się na poprzednim rejsie. Chętnie zabrałbym też 7 cudów ale tu już gorzej z miejscem „na stole” może być. Więcej pomysłów nie mam. Coś innego niż karcianki raczej się nie sprawdzi, po pierwsze ze względu na ograniczone miejsce do grania, po drugie ze względu na mało stabilne miejsce do grania- ów stolik nie jest idealnie prosty i jak pomyślę, że potem miałbym szukać jakiś znaczników po całej łódce, to raczej odpada. Nawet przy ubogiej w znaczniki Cytadeli miałem ostatnio full roboty z szukaniem pod relingami „dropsików” złota…

No i to tyle. Chciałem tym postem odkuć się za ostatnie wkurzanie mnie tym, że wszyscy grają a ja nie i powkurzać tych, którzy póki co o wakacjach mogą jedynie pomarzyć.

 Pozdrawiam i ahoj!!!

Share

Comments 16

  1. Jeśli chciałeś się odkuć, to muszę przyznać, że był to celny strzał. Ja osobiście strasznie Ci zazdroszczę. Tym bardziej, że długi weekend, tak przeze mnie precyzyjnie planowany od dobrego miesiąca, prawdopodobnie przekibluję w pracy… Stanley, dobrej pogody, mocnej głowy i satysfakcjonujących rozgrywek! Ahoj!

  2. @berni- To zapewne długo posiedzicie dziś w nocy. Brass na 4 osoby to jakieś 4 godzinki jak nic, Cuba nie wiem ale z dwie pewnie zejdzie. Ciekawy jestem Twoich wrażeń z tego posiedzenia :)
    @kdsz- dzięki, zamierzam dobrze się bawić, Ty mam nadzieję mimo wszystko też :)

  3. nigdy nie grałem w Brassa w cztery osoby a tym bardziej nie grałem w Brassa 4 godziny więc nie wiem o czym Palmer mówisz cwaniaku jeden

  4. A tym bardziej moja żona nie grała w Brassa w 4 osoby, 4 godziny więc już kompletnie nie wiem o czym Palmer cwaniaku mówisz!

  5. Ok, ok, żeby nie zaogniać sytuacji oświadczam:
    do rozgrywki w Cubę przystąpiły 4 osoby, z czego dwie po raz pierwszy i gra trwała pi razy drzwi około 2 godziny. Do Brassa przystąpiły 3 osoby (wygrałem, wygrałem, wygrałem) i trwało to mniej niż 2 godziny :) O ile o Brassie pisać tu raczej nie trzeba, to spróbuję skrobnąć co nieco o Cubie przy najbliższej okazji ;p

  6. Nie wiem czy to dobre miejsce do zadawania pytania, bo nie mam pojecia czy znajdzie sie jakas osoba, ktora pozytywnie na nie odpowie, ale sprobowac musze:) Otoz potrzebuje screena z drzewem technologii z civilizations IV(PC), gral ktos moze w te gre, ma ja na kompie i moglby mi podrzucic screena wlasnie tego szczegolu?:) Bardzo bylbym wdzieczny, bo szukalem w sieci i nie moge niestety znalezc, a bardzo jest mi potrzebny:/ Prosze, pomozcie;)

    Moze nie bardzo pasuje to do gier planszowych, bo chodzi mi o gre komputerowa, jednak jest to zwiazane z planszowka:Dheh

  7. a w czym problem ? czemu nie możecie zagrać na sex koi na dziobie? poza tym zawsze można zagrać w kokpicie na giatrze :) odwracasz gitarre na lewą strone i masz stolik :)

    Pozdrawiam i powodzenia

  8. Największy problem jest taki, że rejs się nie odbył… Rozpacz wielka, płacz, zgrzytanie zębów i żadna gitara robiąca za stolik nie pomoże… Ale nie ma tego złego, dziś kroi się nocna impreza graniowa więc odbijemy sobie!!

  9. @Stanley
    Lepszy rydz niż nic. Ja również pewne urlopowe rozczarowania odbijam sobie przy planszy. Codziennie łoimy w Brassa! Codziennie! Wyniki może nie są dla mnie szczególnie zachęcające, ale co tam. Liczy się rywalizacja a nie punkty, prawda? Dodatkowo na dzień ojca otrzymałem mega konfrontacyjnego Qubiksa, więc uskuteczniamy podkładanie świń, pasożytnictwo i tym podobne zagrywki. Miodzio!
    PS. Stan – jednak nie dostałem bana na BGG ;) Przepuścili mi ostatnią wersję karty pomocy i już można ściągać. Jeszcze raz dzięki za korektę!

  10. @kdsz- no to fajnie, że Cię nie zbanowali :) a co do grania, to wczoraj u marsa nieco poprawiliśmy statystyki. 3 osobowa partia w Stone Age, 5-o osobowa w 7 cudów i 4-o osobowa w El Grande. Jak zwykle fajna noc. A jeszcze za dnia rozegrałem solową, testową partię w Shipyard za dwie osoby- bardzo fajna to jest gierka. Dziś natomiast szykuje się wieczór u marsa więc weekend mocno obiecujący!

  11. ups… oczywiście nie u marsa tylko u osadnika :) pisząc to już myslałem o tym ‚co będzie’ czyli o wieczornym graniu u marsa i tak wyszło :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*