Archiwum Czerwiec, 2011

Sprzedam – za darmo!

No Gravatar

Inaczej mówiąc oddam za free! Przyznaję się, że dostałem jako produkt uboczny na MH9. Niestety nie wysyłam nigdzie, odbiór tylko osobisty i na moich warunkach tylko jak będzie mi pasować :) Jeszcze dwa tygodnie jestem we Wrocq a później urlop, więc zapraszam Przeczytaja resztę tego wpisu »

Cztery dni z rzędu

No Gravatar

Ach cóż to był za weekend!! Żona wyjechała a ja jak każdy przykładny mąż w takich okolicznościach wymykałem się każdego dnia na pół nocy, żeby robić to co samotni przykładni mężowie robią w takich sytuacjach czyli… grać w gry!! Jeden wieczór u osadnika, dwa u marsa i jeden u mnie. Trzy pierwsze wieczory zostały już tu mniej więcej zapostowane więc skupię się na tym ostatnim, wczorajszym. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Drugi dzień z rzędu

No Gravatar

Plany weekendowe zupełnie się rozsypały, ale nie narzekam. Po pierwsze pogoda się spieprzyła i wcale tak ładnie nie jest. Po drugie odpoczywam i gram! Wczoraj mieliśmy okazję znowu Stanley’a gościć w naszych skromnych progach. Nie powiem, że się nie ucieszyłem jak się zapowiedział po południu. Oczywiście przytaszczył swoją wielką torbę z trochę zmienioną zawartością, ale zmiany mnie interesowały. W zasadzie to jak przyszedł do nas to na stole już leżało przygotowane Przeczytaja resztę tego wpisu »

Trochę rozrywki

No Gravatar

Mieliśmy wczoraj rano ruszyć na 4 dniowy wypad za miasto, ale trochę nie poszło tak jak trzeba. Wyjazd został przesunięty na dzisiaj i za chwilę się zbieramy. Można by uznać, że zmarnowaliśmy we Wrocławiu wczorajszy dzień, ale jednak trzeba go zaliczyć do udanych. W moim przypadku po ostatnim niegraniu przez długi czas to nawet partyjka w fasolki byłaby super osiągnięciem. Okazało się jednak, że czekało na nas coś więcej. Mieliśmy wizytę Przeczytaja resztę tego wpisu »

Tato, już lato…

No Gravatar

Serwus, piękny dzień na powroty, bardzo długi więc jest mnóstwo czasu na odnalezienie drogi  do jedynego, słusznego sposobu spędzania czasu, mianowicie planszoholizmu. Przeczytaja resztę tego wpisu »

Pora na powrót

No Gravatar

O Jezusiku, długo mnie tu nie było na poważnie. Życie to szczwana bestia i dyktuje swoje warunki. Tu wyjazd tam inne dziwne obowiązki i okazało się, że czasu na granie nie ma. Liczę na to, że teraz nastąpi zmiana, może nie od razu jakaś głęboka, ale spokojnie – nie wszystko od razu.

Na pół gwizdka uczestniczyłem w MH i w sumie wymieniłem Przeczytaja resztę tego wpisu »

Game room na wodzie

No Gravatar

W przyszłym tygodniu czeka mnie przedsmak wakacji. Parę dni będę żeglował po Jezioraku. Za dnia ostre pływanie po jeziorze, wieczorem jakieś ognisko, gitara, śpiew, różne trunki a później pod pokładem zamierzam urządzić game room. To jest program optymistyczny, do zrealizowania jak dopisze pogoda, ale jak nie dopisze to też dobrze bo cała impreza przeniesie się zapewne pod pokład i czasu na granie będzie jeszcze więcej.  Przeczytaja resztę tego wpisu »

…i się doczekałem !

No Gravatar

od dawna czekałem na rozgrywkę w porządną, ciężką, mózgozerną strategię. Zakupiłem Boże Igrzysko, Peryklesa, Mare Nostrum, Italię, Imperial 2030, Labirynth – i nic! Przeczytaja resztę tego wpisu »

Niemoc

No Gravatar

Na razie straszna posucha w większości spowodowana dziwnymi obowiązkami. Na jeżdżenie do kogoś wieczorem po prostu nie mam siły. Do dzisiaj nie przeczytałem nawet instrukcji Automobile i o dziwo nie płaczę z tego powodu. Nastąpiła jakaś regresja i uwstecznienie planszoholizmu. Znając życie jest to przejściowe, wydaje mi się, że sinus się odbił właśnie i będzie tendencja zwyżkowa. Na razie w kalendarzu Przeczytaja resztę tego wpisu »

Mała gra

No Gravatar

Kilka razy Sofcia wspominała o tym, że jej się gra śniła. Za każdym razem był to podobny motyw i zawsze z przejęciem o tym opowiadała. Ostatnio natomiast jak ją odbierałem z przedszkola wręczyła mi jak zwykle pęczek rysunków i takie coś: Przeczytaja resztę tego wpisu »

No Gravatar

Poniżej mała galeria zdjęć z ostatniej Gratislavii (maj 2011). Mam nadzieję, że Mars nie utłucze mnie za zajęcie całego miejsca na serwerze ;-) Zdjęcia dzięki uprzejmości i szybkim palcom nowozarażonego planszoholika yanoo

Poczta Polska to nie wszystko

No Gravatar

Poczta to instytucja, bez której życie planszoholika byłoby niezmiernie utrudnione. Rzeczony byłby skazany na polowanie tylko w niewielkim, często ubogim w zasoby regionie. Na szczęście zapoczątkowane przez hrabiego Thurn und Taxis usługi pocztowe są dziś powszechnie dostępne, choć nie zawsze na poziomie jakiego byśmy sobie życzyli. Nie będę owijał w bawełnę i z premedytacją podaję nazwę Poczty Polskiej, do działania której mam wiele zastrzeżeń.
Jak ten kolos na glinianych nogach potrafi niereformowalny istnieć w świecie zaawansowanego kapitalizmu i walki o klienta jest dla mnie wielką zagadką. Na Poczcie czas jakby się zatrzymał, gdzieś około roku 1989 i tylko mnogość kolorowych plakatów przypomina, że może to już inne czasy (bo przecież dostępne w pocztowym sklepiku zaawansowane gry i krzyżówki wciąż te same ;-)). Oczywiście jeśli ktoś Poczty nie lubi, to wcale nie musi z niej korzystać, przecież zawsze są kurierzy. Ale problem z kurierami jest taki, że jeśli nie kupujemy w sklepie, który ma solidną umowę na takie usługi, to zapłacimy krocie. O wysyłaniu gier kurierem prywatnie również możemy zapomnieć. I tutaj jest ratunek…

Przeczytaja resztę tego wpisu »

Rekord

No Gravatar

Niestety nie ma się czym chwalić, ale nie grałam już prawie miesiąc. To mój absolutny rekord :(

Mam nadzieję, że w najbliższym czasie (może weekend coś przyniesie) to się zmieni. Dziwne jest to, że im dłużej nie gram tym mniej mi tego brakuje. Wieczorami już nawet nie proponuję Mężowi tej rozrywki.

Jak nic się nie zmieni to będę miała parę gier do sprzedania ;) Oczywiście żartuję. Nie wyobrażam sobie całkowicie zrezygnować z planszówek. Prawda jest taka, Przeczytaja resztę tego wpisu »