Mała refleksja

Saandorin Ogólne 10 Komentarzy

No Gravatar

Nowy rok, nowe gry.

Nadszedł moment i pierwsza planszówka (Battlelore), którą kupiłem po długiej przerwie w graniu, poszła na sprzedaż, na jej miejsce wkroczyło Tide of Iron (jednak zdecydowałem się na zakup).

W między czasie na mojej półce pojawiło się jeszcze parę tytułów:  Horror w Arkham wraz z Skarabeuszem i wystawą,  Descent z możliwością prowadzenia kampanii, Dungeneer do którego dodałem zasady zmieniające rozgrywkę w poczciwą magię i miecz, a na koniec Warhammer Invasion też z paroma rozszerzeniami.

W tym samym czasie śledziłem wszelkie nowości, które pojawiały się na rynku szukając czegoś ciekawego i nowego, co wciągnęłoby mnie na dłużej, niestety większość gier za bardzo przypomina tytuły, które już posiadam, pochodne Descenta, nowa kopia Battlelore w uniwersum Gry of tron,  parę mniej lub bardziej udanych kopi magii i miecza, i wysyp różnorodnych karcianek.

W poszukiwaniach rozglądam się tylko za grami, które pozwalają na udana zabawę we dwójkę, i nie znudzą się zbyt szybko (szczególnie po niezbyt udanym spotkaniu z Dungeoneerem) nie wciągają mnie gry typu Agro Cywilizacyjnego ze względu na dość przyciężkawą rozgrywkę we dwie osoby. Chętnie wszedłbym w posiadanie Twilight imperium, Czy Gry o tron niestety w obu tytułach dobra zabawa zaczyna się, gdy za stołem zasiądzie 4-5 graczy, może kiedyś, gdy uda mi się znaleźć stałą, większą ilość partnerów do gry pomyślę nad ich zakupem.

Niestety zauważyłem też, że coraz częściej pojawiają się dobre tytuły dla 5-6 graczy, które wydaja się dość przemyślanym produktem, za to, co raz rzadziej można znaleźć coś dobrego dla dwojga. Żeby bardziej mnie zniechęcić moja ulubiona firma wydająca gry coraz bardziej nie przykłada się,  do jakości swoich produktów pakując je w coraz większe pudełka np. Hours Heresy. Nadal bardziej wolę zagrać w grę mającą figurki i inne podobne wodotryski,  niż w grę ich nieposiadającą. A Hours Heresy, i Tide of iron, trochę mnie zniechęcił, o ile w przypadku drugiego tytułu nie mogę nic złego powiedzieć o wykonaniu planszy, kart, czy żetonów, jak również wielkość pudełka po posegregowaniu wszystkich elementów nie wydaje się zbyt duża, to oczekiwałem, że figurki, jakby nie spojrzeć,  jednego z trzech flagowych produktów FFG mogłyby być trochę większej jakości, do tego dochodzi niewielka ilość scenariuszy, i ich mała różnorodność serwowanych wraz z podstawką. Podobnie się ma z HH plastikowe figurki prezentują się bardzo, ale to bardzo słabo,  także plastikowe elementy planszy wyglądające niezwykle efektownie na zdjęciach, w grze sprawiają wrażenie niezbyt przemyślanych i utrudniają rozgrywkę.

Na szczęście jest światełko w tunelu. Ostatnio Zwróciły moja uwagę dwa tytuły, jednym jest Twierdza, drugim Small World, może wybiorę jedną z nich i dodam do kolekcji. Chociaż jednej brakuje plastikowych figurek, a druga wydaje się trochę droga jak na rozbudowana wersje riska za to występuje w niej dość mała losowość.

Share

Comments 10

  1. Zgadzam się z przedmówcą. Mało jest gier dobrze sprawdzających się na dwie osoby!
    To moje główne kryterium przy wyborze gry i niestety odpada tu ogrom ciekawych tytułów :(
    Pewnie dlatego tak jest, że gry planszowe to gry towarzyskie. Więc może założenie jest takie, że towarzystwo to więcej niż dwóch człowieczków ;)

  2. @ Saandorin
    To czas najwyższy przerzucić sięz ameritraszy na poczciwe eurogry.
    Nie wmówisz mi, że w grach agralnych jest więcej niuansów niż w Descencie ;)

  3. To chyba główna bolączka planszówek, że nawet jeśli oferują wariant dwuosobowy to dobra zabawa zaczyna się dopiero od 3.
    Przez krótki czas zastanawiałem się nad kupnem Strongholda, ba, miałem już złożone zamówienie. Przeciągające się oczekiwanie na dodruk mocno mnie zniechęciły, z zamówienia zrezygnowałem i chyba już nie wrócę do tego tytułu. Boję się o jego replayability, a także możliwość grania z Żoną.
    Co do Small World, to faktycznie cena jest nieco przesadzona. W dodatku według tego, co pojawiło się na planszoholiku gra dostaje rumieńców dopiero z dodatkami, więc koszt jest już wtedy ogromny. A przecież chiodzi tu tylko o przepychanie się na planszy ;-)

  4. @ Palmer pewnie masz rację, ale kolega kupił już jakiś czas temu agricole, i pomimo tego że jest praktycznie na wyciągnięcie ręki, jakoś nie mogę się skusić na przyjrzenie się jej bliżej. Może poprostu nie czuje tego klimatu podobnie jak z grami Rpg w jednym świecie chętnie spędzam czas grając i prowadząc, nawet gdy mechanika niezbyt mi się podoba w innym pomimo świetnej dopracowanej mechaniki jakoś nie mogę zagrzać miejsca.

  5. Czy ja wiem, dobry dodatek do SW to koszt około 30zł, więc chyba nie jest tak źle. Wcale nie jest tak, że dodatki są wymagane, po prostu w SW dodatki są nawet ciekawe :) Koszt SW to faktycznie troszkę za dużo jak na same tekturki, ale na szczęście wydatek ten już dawno za mną i nie żałuję.

  6. Post
    Author

    Chyba też się skuszę. W poniedziałek będę w mieście, jeszcze raz rzucę na nią okiem, wtedy się zdecyduję mam parę dość ciężkich gier, więc jakiś lżejszy tytuł na pewno się przyda.

  7. Gra zdecydowanie lżejsza, ale też i z innej beczki. Prosty (a nawet banalny) mechanizm walki w połączeniu z różnorodnymi cechami każdej rasy i dodatkowych perków oraz naturalnemu wymieraniu rasy daje bardzo fajne rezultaty. Jak dla mnie gra jest bardzo dobra, ale znam też osoby, które nie trawią takiego podejścia do gier planszowych jakie serwuje SW.

  8. Klimat trochę inny to fakt, ale to akurat na plus lepiej mieć różnorodne gry niż podobne, przynajmniej nie znudzą się odrazu. Już byłem w sklepie ;) poźniej zajmę sie rozpakowywaniem narazie przeglądam zasady ze strony rebela.

  9. No to gratulacje :)Pomęcz podstawkę a później na pewno warto dorzucić do tego Tales and Legends. Więcej dodatków nie mam (nie licząc mikrododatku
    Leaders of Small World), ale uważam ten za doskonały jak komuś znudzi się podstawka lub zechce coś bardziej hardkorowego ;)

  10. Post
    Author

    Nad Tales and Legends już się zastanawiałem, słyszałem że uatrakcyjnia rozgrywkę, innych dodatków raczej nie będę kupował tak naprawdę chyba poza dodatkowymi rasami niewiele dodają. A o micro dodatku nie słyszałem będę musiał poszukać i poczytać co to takiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *