Pierwszy raz trafiłem do R’lyeh przypadkiem, ot zaciekawiły mnie tajemnicze inskrypcje pozostawione przez poprzedniego właściciela podręcznika do matematyki. Kolejne strony przedstawiały wielkich przedwiecznych, odmalowanych dość niestarannie pomiędzy układami równań. Kto wie czy ów podręcznik naprawdę był tym na co wyglądał … Przeczytaja resztę tego wpisu »
Archiwum Listopad, 2010
Pod szczęśliwą gwiazdą
Autor: pan_satyros2010 lis 29
Następna stacja – poczta
Autor: pan_satyros2010 lis 28
Jak ostatnimi czasy zaobserwowałem nachodzą Nas, planszoholików post-jesienno-przed-grudniowe przemyślenia. Czy ich powodem jest aktualna aura, układ gwiazd, skrzypiące pod ciężarem pudeł regały – nie mam pojęcia. Pewne jest natomiast, że i mi ten nastrój się udzielił, owocując kilkoma radykalnymi decyzjami, ale po kolei. Przeczytaja resztę tego wpisu »
Ryzyko i wyzwanie
Autor: mars2010 lis 28
Wbrew pozorom nie będę pisał o mojej pierwszej grze – o tym już raz pisałem. Dzisiaj podjąłem ryzyko i zrezygnowałem z grania z żoną w domu. Pewnie zagralibyśmy w T&T i na tym by się skończyło. Mogłem też pojechać do znajomych pod Wrocław w celu skonfrontowania dzieci, żeby się trochę pobawiły. Uznałem, że zaryzykuję. Wstępnie chciałem Przeczytaja resztę tego wpisu »
Nie zmienię się
Autor: mars2010 lis 27
Dopiero co mówiłem i prawie zarzekałem się, że muszę odświeżyć i odkurzyć tytuły, które leżą odłogiem. Wspominałem, że nowa gra pod choinkę i do tego czasu starocie. Faktycznie – instrukcję do Androida dzisiaj prawie przeczytałem. Napaliłem się i wykąpałem w bogactwie znaczników i żetonów w grze. Pomacałem karty i potasowałem troszeczkę. Nasyciłem oczy Przeczytaja resztę tego wpisu »
Jarmark i granie
Autor: kobra2010 lis 27
Wrocław uwielbiam m.in. za Jarmark Bożonarodzeniowy :) Z którego właśnie wróciliśmy, popróbowaliśmy smakołyków takich jak np. jadalne kasztany, a mój maluch zjadł pierwszy raz watę cukrową. Co najważniejsze kupiłam przepiękne bombki, bo niestety w tym roku nie byłam w Krakowie, skąd zawsze wracam z kilkoma. Kocham Kraków m. in. za bombki hehe.
I po takich atrakcjach, z jeszcze większą chęcią z grzańcem zasiądę przy planszy. Tak, dziś Przeczytaja resztę tego wpisu »
Odkurzanie w szafie
Autor: mars2010 lis 26
Uznałem też, że muszę przejrzeć swoje zbiory i odkurzyć co nieco. Przeglądając gry od razu rzuciły mi się do gardła dwie gry, które bardzo są zaniedbane.
Pierwsza – Small World – zagrana całe 2 razy! Tak być nie może! Wyciągnąłem dzisiaj instrukcję z pudła i postanowiłem przypomnieć sobie zasady a następnie Przeczytaja resztę tego wpisu »
A może
Autor: kobra2010 lis 24
Wy coś nam doradzicie, odnośnie zakupu nowej gry. W końcu niektórym z Was zdarzyło się, po przeczytaniu opinii planszoholików, zakupić m.in. Horror w Arkham czy Brassa, no i chyba nikt nie żałuje?!
Tak jak wspomniałam, Rad zaskoczył mnie swoją Przeczytaja resztę tego wpisu »
Thurn und Taxis – dyliżanse w drodze
Autor: mars2010 lis 22
Postanowiłem opisać pewną grę z mojej kolekcji i przyszła kolej na tę, którą chyba najczęściej gramy z żoną. Nie dam sobie niczego uciąć, że tak jest faktycznie, ale jak chcę żebyśmy w coś zagrali a żonie się nie bardzo chce to mówi „No dobrze, ale w Thurn und Taxis”.

Z jednej strony trochę mi się przejadła ta gra, ale z braku laku…
Pierwsze co Przeczytaja resztę tego wpisu »
Miś, pszczoły i miód – zawsze przegrywam
Autor: mars2010 lis 21
Jakoś w tym roku, nie pamiętam czy na 3cie urodziny czy na może na jakąś inną okoliczność postanowiłem małej kupić grę planszową. Dla 3 latka dość trudno jest znaleźć coś sensownego, ale mądra bestia jest, więc wymagane więcej latek też jej nie przeszkadza. Mała ma w swojej kolekcji 5 lub 6 już, ale jedną z częściej granych jest właśnie Miś, pszczoły i miód.

Niby od 4 lat, ale spokojnie Przeczytaja resztę tego wpisu »
Dyskretny urok barteru
Autor: poooq2010 lis 20
Nie każda gra może się spodobać: teraz już to wiem, nigdy więcej nie napalę się na setting/historię/grafikę planszówki bez zapoznania się z jej mechaniką. Mądry po szkodzie, poooq zamienił swoje najnowsze pudełko, na dwa inne, odrobinę mniejsze, ale za to sprawiające tysiąc razy większą frajdę…
oholik
Autor: mars2010 lis 19
Dzisiejszy dzień jest zlepkiem -oholizmów. Mianowicie siedzę przed komputerem (komputeroholizm), korzystam z neta (netoholizm), szukam następnej gry (planszoholizm) i obalam piwo (alkoholizm). Nie wiem, który nałóg jest najsilniejszy, ale wiem że każdy ma stałe miejsce w moim życiu. Niby ten ostatni najmniejsze, ale z drugiej strony to nie jest wytłumaczenie. Nie powinno być żadnych -oholizmów! Co do ostatniego zdania Przeczytaja resztę tego wpisu »
… i dlaczego Shogun?
Autor: osadnik2010 lis 18
Tak, tak, moi Drodzy, najwyższy czas odpowiedzieć sobie na pytanie jaką grę Tygryski lubią najbardziej i dlaczego jest to Szogun?
Fakty są takie, że piątkowa rozgrywka zapadła mi w pamięć i serce niezwykle mocno i przypomniała mi, co w grach lubię najbardziej – a jest to (kolejność nie gra roli) Wojna, Walka, Przemoc (Grrrrr!) – w skrócie WWP. Tak się śmiesznie składa, że moja niepokaźna Przeczytaja resztę tego wpisu »
Jak się chce to się uda
Autor: mars2010 lis 17
Narzekaliśmy z kobrą, że fajnie by było zagrać w coś, a tym czymś mógłby być HwA. Narzekaliśmy, ale też przedsięwzięliśmy pewne kroki aby przybliżyć się do realizacji naszych … w sumie Przeczytaja resztę tego wpisu »
Granie w budowanie
Autor: kobra2010 lis 16
Wczoraj po doprawdy ogromnie długim okresie suszy, udało mi się zasiąść przed planszą. Może nie przed taką jaka bym chciała, ale zawsze to plansza. A mianowicie zagraliśmy w Mauer Bauer. Od razu bez owijania powiem, że gra średnio przypadła mi do gustu. Może to wydawać się dziwne biorąc pod uwagę, że Przeczytaja resztę tego wpisu »
Osadnikowa lista przebojów
Autor: osadnik2010 lis 16
Cześć wszystkim. Nazywam się osadnik i nie justuję wpisów na planszoholiku.
Tak od paru dni chodzi mi po głowie pomysł na planszoholikową listę przebojów – takie ankietki co aktualnie jest uwielbiane przez was, w co byście dziś zagrali, gdybyście mieli nieograniczone możliwości czasowe i towarzyskie aby zagrać dziś wieczorkiem 3 partyjki?
Moje TOP 3 „love to play this night” wygląda tak:
1. Shogun na 5 os
2. Shogun na 5 os
3. Shogun na 5 os
kurcze Stanley, po filmie samurajskim koniecznie trzeba pyknąć partyjkę :)
Zaproszenie
Autor: kobra2010 lis 15
Wczoraj wieczorem zjechaliśmy do Wrocławia i prawie od razu tego pożałowałam. Jedno słowo wszystko wyjaśni: KOREK. Odpowiedzialność za niego ponoszą całe rodziny, wracające z wycieczek po marketach w późne niedzielne popołudnie. Rodzice zamiast wspólnie spędzany czas z dzieciakami przeznaczyć choćby na rodzinne posiedzenia przy planszy, Przeczytaja resztę tego wpisu »
Spacerlavia – Gratislavia
Autor: mars2010 lis 14
Dzisiejszy dzień sprawia, że człowiekowi nie straszna jesień. Przy temperaturze 18 stopni i pełnym słońcu zapominamy, że jest połowa listopada! Takie warunki oczywiście skłaniają nas do wyjścia na dwór. Grzechem byłoby nie wykorzystać tego, jednak grzechem byłoby także nie stawienie się na Gratislavii.

Przespacerowałem Przeczytaja resztę tego wpisu »
Szogun w Saint Petersburg
Autor: Stanley2010 lis 13
To mi pozostaje jedynie dodać zdjęcia do naszej dzisiejszej ((wczorajszej (whatever)) gry po tym co napisał osadnik. Dodam jeszcze, że uczestniczył w niej mój brat Maciek, że tak powiem- nowo zrekrutowany planszoholik :) Tzn, czy planszoholik to się okaże. Przeczytaja resztę tego wpisu »
Wreszcie spełnienie!!!
Autor: osadnik2010 lis 13
No i stało się – doczekałem się pełnej satysfakcji. Jak mawia filozof Jagger „You can’t always get what you want”, ale czasami you get what you want i tak się dziś wydarzyło.
Otóż było wyborne granie w dobrym towarzystwie u Stanleya. Tytuły były mi znane, każdy po razie grany, więc nie musiałem tracić (ups! – pardon, inwestować) cennego czasu na poznawanie nowych reguł. Co prawda nie każdy współgracz mógł to powiedzieć, ale narzekań nie słyszałem.
Najpierw główna atrakcja wieczoru – Szogun Dirka Henna. Łał, Przeczytaja resztę tego wpisu »
Co Cię najbardziej wkurza?
Autor: mars2010 lis 11
Zamknąłem naszą ostatnią ankietę, w której można było wybrać element życia planszoholika, który nas najbardziej denerwuje. W zasadzie to do wyboru dałem same wkurzające sytuacje i jestem pewien, że każdy powiedziałby, iż wszystkie z nich są stresujące. Chcieliśmy jednak wybrać Przeczytaja resztę tego wpisu »


