Z cyklu smocze zagadki

kobra Ogólne 14 Komentarzy

No Gravatar

Autor poniższej zagadki ma niezaprzeczalnie związek z planszówkami, oczywiście pośrednio. Sam pewno nigdy nie siedział przy planszy, chociaż kto wie. Mówię tu o J.R.R. Tolkienie. Literatura tego wielkiego pisarza, fenomenalnie nadaje się na fabułę przygodowych gier. Stworzony przez Tolkiena świat stał się areną rozgrywek w: Middle-Earth Quest, War Of The Ring, The Lord of The Rings. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy, ale wcale nie zdziwiłabym się, gdyby było tego więcej.

Dlatego pozwolę sobie zamieścić kolejną zagadkę :), która jest fragmentem z powieści J.R.R. Tolkiena pt. „Hobbit, czyli tam i z powrotem”

„Korzeni nie widziało niczyje oko,
A przecież to coś sięga bardzo wysoko,
Od drzew wybujało wspanialej,
Chociaż nie rośnie wcale.”

Share

Comments 14

  1. Sapkowski to również mistrz – w swojej klasie.
    Jakby nie było trudno jest wyobrazić sobie fantasy bez Tolkiena.

  2. proszę nie porównywać pisarzy. Po pierwsze Tolkien był pierwszy, a reszta pisarzy fantasy czerpie garsciami z jego świata i robi wariancje na temat. To Tolkien ze świata stworów dla dzieci zrobił coś, co poruszyło cały świat. Nie tylko napisał powieść, ale stworzył cały alternatywny do naszego świat z jego językami, obyczajami, alfabetami, historią i literaturą. A Sapcio ma talent do tworzenia literatury bardzo rozrywkowej bazując na znanych schematach. Tolkien jest pierwotnym twórcą, innowatorem, Sapek odtwórcą i genialnym modyfikatorem.
    Howgh!

  3. Post
    Author
  4. Na blogu o grach pewnie rzeczywiście nie ma sensu rozmawiać na temat Tolkiena, ale osobiście sceptycznie podchodzę do wszelkich określeń, typu „mistrz”, „wielki pisarz” itp. Niezaprzeczalne jest tylko to, że Tolkien był prekursorem fantasy i miał olbrzymią wyobraźnię.

  5. Post
    Author

    Nie nazwałabym Tolkiena prekursorem, a prędzej popularyzatorem. Po prostu po jego sukcesie, ten gatunek literacki stał się bardziej modny.
    Tak czy owak przy planszy Śródziemia możemy naprawdę dobrze się bawić. Wiem co mówię, bo mój MEQ sprawdził się doskonale. Zwłaszcza, że mój Mąż choć nigdy nie przeczytał nic Tolkiena to z gry jest bardzo zadowolony.

  6. Ale ile stron można maszerować i maszerować….
    Hobbit jest świetny, ale Trylogia trochę przewartościowana.

  7. Dobra, nazwijmy Tolkiena jednym z prekursorów fantasy :) A planszówki na podstawie powieści tego pisarza może są i fajne. Na razie nie korci mnie, by je poznać, bo mam przesyt wszechobecnymi w popkulturze klimatami fantasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *