51. Stan pierwsze wrażenia

kobra Ogólne, Recenzje 7 Komentarzy

No Gravatar

Pojechałam wraz z dziecięciem moim do dziadków, ambitnie wzięłam nową grę czyli 51. stan. W celu jedynie zapoznania się z instrukcją, bo niestety tam nie mam z kim grać :( Plan nawet zrealizowałam. Instrukcję przeczytałam i nawet coś zrozumiałam.

Dziś zasiadam przed ukochanym komputerkiem i czytam o tym jak Portal zawalił sprawę. W zasadzie brakujące żetony nie są tragedią, bo tylko trzech brakuje, no ale błędy w instrukcji, która do najłatwiejszych nie należy to już poważne przewinienie. To jest argument, aby z nowościami się nie spieszyć. Chyba lepiej poczekać na pierwsze opinie.

Chciałabym jeszcze powiedzieć, że po raz kolejny jestem zawiedziona wykonaniem planszówki. A dokładnie brakiem choćby jednej przegródki na karty, dlaczego wydawcy tak usilnie zmuszają mnie do korzystania z woreczków strunowych?? No i same karty też mogłyby być odrobinę grubsze, ale to już standard z którym musimy się pogodzić. Natomiast pierwszy raz spotkałam się z tym, aby Ścieżka Punktów Zwycięstwa znajdowała się na pudełku!

Tak czy owak gra zapowiada się interesująco i już nie mogę się doczekać testowania. Przyjechałam do Wrocławia bez małego, aby mieć czas m.in. na granie. No ale los lubi płatać figle i teraz choć mam czas to nie mam z kim grać, bo Mąż zarabia na moje gry :(

Share

Comments 7

  1. Przyznam szczerze, że przy takiej akcji tak spieprzyć z wydaniem tej gry …
    Z doświadczenia wiem, że choćby wydawaniu katalogu produktów, cały sztab kilkukrotnie przegląda zawartość, poprawia dane, zdjęcia układ. Jak wreszcie wszytko jest już gotowe to zanim pójdzie do druku to ludzie nie związani emocjonalnie z tematem przeglądają wszystko raz jeszcze. Jeśli wtedy coś będzie nie w porządku to znaczy, że pora zwijać interes.

  2. No właśnie, ja też miałbym chrapkę na jakieś nowości, które śledzę z zapartym tchem ale stopuje mnie ta niewiadoma. Poczekam raczej na jakieś opinie a przede wszystkim na „po Essen” kiedy to nowości zaczną się piąć w górę w rankingu. BoardGameGeek to zawsze jakiś wyznacznik- dla mnie całkiem przydatny :) choć nie zawsze- patrz Dominion, na którym się bardzo zawiodłem…

  3. Ja 51 Stan odstawiam do momentu otrzymania wypraski z żetonami. Nie mam -nastu lat, żeby mi się chciało bawić w sztukowanie własnych żetonów. Po prostu płacę i wymagam, a jak za coś zapłaciłem, to chciałbym się czuć komfortowo tego używając. Dla jednych takie uszczerbki w elementach to być może pikuś, dla mnie to coś, co z automatu dyskwalifikuje produkt, do czasu spatchowania;). Generalnie na jakość wydania poza tym nie narzekam, w moim egzemplarzu karty są dobrze zadrukowane (grafiki obłędnie klimatyczne), a żetony równo wycięte. Pomysł z punktami na dnie pudełka moim zdaniem chybiony, bo wystarczyłby jeden plakat z jakąś fajną grafiką Zasranych Stanów Ameryki, na którym leżałby stos kart do dobierania. A co do braku przegródek – fajnie jakby były, ale w pudełku do Warhammera: Inwazji of Galakty/FFG też takowej nie przyuważyłem, albo nie umiem używać tej kartonowej wkładki:D. Ja od razu zamawiałem z koszulkami na karty, także siłą rzeczy strunówki mam.

  4. Zeby to byl tylko pierwszy raz ze strony Portala – Stronghold zawieral niesamowita ilość bledow i niejasnosci w instrukcji, poprawiona instrukcja rowniez [sic!], a wreszcie dopiero faq [wydany najpierw … po angielsku] wyjasnil pewne kwestie. Oczywiscie w pudelku sa braki i pojawily sie zetony, ktore w grze … nie istnieja, bo odpadly na etapie przedprodukcyjnym.

  5. Post
    Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*