Brass, albo nie Brass, oto jest pytanie…

Stanley Ogólne 54 Komentarzy

No Gravatar

mars poszedł do teatru więc tytuł daję teatralny, choć nieco sparafrazowany, na cześć naszego Naczelnego.

Zostałem wywołany do tablicy przez marsa żebym się pochwalił więc chwalę się. Pytanie, które jest w tytule posta chodziło za mną od dłuższego czasu. Tak naprawdę odpowiedź mogła być tylko jedna- oczywiście Brass! Kwestią czasu było kiedy ta gra zawita u mnie w kolekcji i wreszcie się stało. Jakoś tak niepostrzeżenie, podsycany przez Palmera, sam nie wiem kiedy, jak jedno oko nie patrzyło, to drugie łapczywie chłonęło, jak jedna ręka sięgała po herbatę, to druga klikała myszką „kup” i oto dzień później w drzwiach stanął listonosz z Brassem.  

Nabyłem edycję holendersko- francuską. Przeglądając różne fora zauważyłem, że sporo ludzi jakoś się bało tej edycji, pytali czy wykonanie nie odbiega od standardów, czy język nie jest barierą. Ja się nawet nie oglądałem- znaczna różnica w cenie przekonała mnie, żeby brać w ciemno. I dobrze. Wszystko z tą edycją jest w jak najlepszym porządku- plansza solidna, żetony grube, mocne, plastikowe monety (które notabene brzeczą niemal jak prawdziwe), karty też wyglądają na porządne, drewno jak to drewno- bez zarzutów. Jedynie instrukcja jest koneserska czyli tylko po francusku i holendersku ale chyba nie jest wielkim problemem wydrukować sobie z sieci polską. Na planszy znajduje się kilka napisów w obu językach ale nie mają one znaczenia w grze są to pola typu: „kolejność graczy”, „tor popytu” czy „karty”. Nie zauważam wad w wykonaniu, jest to mój pierwszy, namacalny kontakt z Brassem więc nie mogę porównać wykonania z wersją np angielską. Tak czy inaczej jestem w pełni usatysfakcjonowany zakupem i czekam na graczy :) Jak się szybko okazało Brass w tej wersji językowej był dostępny tylko w jednym sklepie i… wykupiłem ostatnią sztukę :) Tzn można grę nadal zamówić ale trzeba miesiąc poczekać.

Brass, albo nie Brass? Oczywiście Brass!!!

A tak to mniej więcej wygląda od środka:

Dzięki uprzejmości berniego załączam jeszcze zdjęcie edycji niemieckiej Brassa czyli Kohle. Jak widać mapa jest bardzo nieznacznie zmieniona (tor popytu na węgiel i żelazo jest w innym miejscu). Komponenty są bardzo dobrze wykonane jak na niemiecką precyzję przystało. Myślę, że jest to również bardzo ciekawa alternatywa dla coby nie mówić drogiej edycji angielskiej.

Planszoholikomaniacy dołączajcie do fanów Brassa ;) Jest nas coraz więcej!!!

Share

Comments 54

  1. Brawo Stanley! Witaj po odpowiedniej stronie mocy !
    Po 5 partiach dojdziesz do wniosku, że było to najlepiej wydane 129zł na planszówkę :) Dam sobie palec uciąć, że po owych 5partiach to nie żałowałbyś nawet na wersje ang.
    Różnica w nich obu jest taka, że hol/fr ma mniejsze monety. Widać 30g plastiku zwiększa cenę :)

  2. Palmer, z taką rekomendacją jeszcze milej będzie zasiąść do pierwszej rozgrywki! Też czuję, że to był bardzo dobry wybór.

  3. Ty, nie za dobrze Ci? Kiedy gramy? Zasady już znasz?

    30g plastiku to nie przelewki, myślę że można się przy nim sympatycznie rozerwać …

  4. Ale skoro Stanley wykupił ostatniego Brassa dla siebie to nie zdobędę punktów w konkursie „Co Mars dostanie na urodziny ” :D

  5. mi za dobrze, mars? To Ty masz już niedługo urodziny i dostaniesz stos gier… ja do maja jakoś sam muszę sobie radzić… Zasady mam już w jednym palcu, gramy jak tylko powrócę i znajdę wolny wieczór. A a propo „powrócę”- pozdrowienia ze Słowacji!

  6. Co do zasad, to w instrukcji nie jest jednoznacznie wyjaśnione: sprzedaż na rynki zamorskie zwiększa dochód, a nie daje jednorazowej wypłaty ;)

  7. Tak wiem, dzięki! Już gdzieś to wyczytałem. Mam wrażenie, że wszystko jest jasne dla mnie ale pewnie jak się zagra to jakieś pytania się pojawią. Będę pytał jakby co.

  8. No to pozostaje czekać na Twój powrót. Nie schlej się tam jak prosięcie, proszę Cię.
    Piwa wszak będziesz miał pod dostatkiem. A propos to zdrożało im piwo po wejściu do strefy Euro?

  9. w knajpie od 70 centów do 1,50 euro mniej więcej więc raczej zdrożało… w sklepie nie patrzyłem. Eh ale pyszne jest…

  10. No i się strasznie rozochociłem na Brassa. Stanleyu, czy mógłbyś zdradzić gdzie nabyłeś towar w cenie 129 PLN? Aktualna cena sklepowa to około 170-190 ;-) Więc nie pogardziłbym wersją tańszą.
    I czy próbowaliście wdrażać jakiś sensowny wariant dwuosobowy gry?

  11. Kupował jak jeszcze była w tej cenie :)
    Wariant 2 osobowy działa bardzo dobrze, grałem ze Stanley’em i jak dla mnie miodzio

  12. berni jak już choć trochę Cię zaintrygował Brass, to bierz w ciemno. Wariant dwuosobowy znajdziesz na BGG albo zwróć się do mnie to Ci na maila wyślę. Działa on bez zarzutów, spokojnie mógłby być oficjalnym wariantem. Kupowałem za 129 zł na planszomania.pl widzę, że teraz jest po 139 tam ale 30 dni trzeba czekać. Chodzi oczywiście o edycję francusko-holenderską ale jak pisałem w poście jest ona jak najbardziej ok. Kupuj i ciesz się Brassem!!!

  13. Tak zgadza się, to to samo. Kohle to po prostu edycja niemiecka Brassa a Niemcy tak jak Czesi lubią mieć swoje nazwy :) możesz więc brać śmiało o ile nie będzie Ci przeszkadzało że masz „Kohle” a nie „Brassa”. Tak czy inaczej to dokładnie ta sama gra a dodatkowo ponoć bardzo dobrze wydana.

  14. Pod wpływem Waszych wypowiedzi kupiłem niedawno Szoguna i się nie zawiodłem. Więc myślę, że z Brassem może być podobnie.
    Tymczasem moje top 3:
    1. Navegador 2. Szogun 3. Poprzez wieki

  15. O właśnie, dobrze że przypomniałeś o poprzez wieki. W ramach mojego postanowienia powrotu do odrzuconych za pierwszym razem gier – CPP jest następne w kolejce. Small World odżył w końcu, więc kolej na następną grę :)
    Myślę, że na Brassie się na pewno nie zawiedziesz!

  16. Nie zawiedziesz się berni tak sobie myślę. Doskonały prezent na gwiazdkę sobie zrobisz jak się zdecydujesz!! :)

  17. Stanley jak to „jak się zdecyduję” ? Przecież pisaliśmy o tym wczoraj wieczorem. Jutro spodziewam się kuriera ;p

  18. Kobra, Brassowi się nie odmawia :)
    Wszysycy grają w Brassa graj i Ty!!
    Ostatnio trochę podrasowałem mój egzemplarz pojemnikiem porządkującym żetony. Jako, że wśród „rybackich” trudno znaleźć taki mały akurat na jednego gracza zrobiłem wersje tekturową. Wszystko jest ładnie uporządkowane i skraca setup do minimum. Dobrze, że idzie wolne, bo czasu starczyło tylko na pojemnik dla czerwonego gracza ;)

  19. Powiem szczerze, że przeraża długi czas rozgrywki. Rzadko mam 2h na granie. A co najważniejsze boje się, że Radowi Brass nie przypadłby do gustu. Mój Mąż średnio się czuje w ekonomicznych pozycjach. Może gdyby najpierw spróbował….

  20. @berni- owszem pisaliśmy wczoraj ale myślałem, że cały czas się wahasz :) Jaką ostatecznie wersję kupiłeś? Gratuluję dobrego wyboru!
    @kobra- Brass jest naprawdę miodziutki i wcale nie jakiś bardzo ciężki jak już się ogarnie zasady- naprawdę przyjemnie ten czas mija ale może faktycznie nie ryzykować skoro Rad za ekonomicznymi nie przepada. Proponuję umówić się ze mną na partię pokazową, z wielką chęcią z Wami zagram ;)
    @mars- kobra jest niczym smok trzygłowy i każdą z głów chce zaspokoić z osobna…

  21. Czas 2h jest przesadzony i to znacznie jesli chodzi o rozgrywkę na 2 graczy. Spokojnie w godzinę da się zagrać. Ostatnio z bratem nawet zeszliśmy poniżej godziny, a wynik(168:168) nie wskazuje, że było mało móżdżenia, chociaż jeszcze 15pkt mi mogło spokojnie wpaść gdybym nie zapomniał o możliwości zabudowy fabryki rywala gdy nie ma surowców na rynku ;)

  22. To właśnie w Brassie bardzo lubię, że jak brakuje węgla czy żelaza na planszy i na rynku, to można zabudować kopalnię albo hutę przeciwnika. Gra zyskuje wtedy mocno negatywną interakcję. A co do czasu grania, to faktycznie w dwie osoby w ponad godzinkę się można wyrobić, gdybyście (konra i rad) łyknęli Brassa to myślę, że zagrywalibyście się w niego często!

  23. Niestety znając rada to nie powiedziałbym, że zbyt często. rad spisuje się lepiej w innego typu grach :)
    W agricoli np. kiedyś nie doczytał co daje karta pomocnika i uzbierał ze 20 glin, które g… mu dały na koniec :) i wkurzył się tak, że więcej nie zagrał w nią.

  24. czyżbyś marsie na pierwszy rzut zaproponował kobrze i radowi pełną wersję Agricoli, z pomocnikami i małymi usprawnieniami? To prosta droga żeby do Agricoli skutecznie zniechęcić…

  25. @Stanley: ostatecznie kupiłem wersję Kohle. Wiem, że pudełko nie to, ale jednak jak już mam wybierać, to język niemiecki jest mi bliższy ;-) Przynajmniej będzie okazja żeby porównać wydania, prześlę zdjęcia do aktualizacji posta. I chyba w samą porę kupiłem, bo dzisiaj w sklepie trzeba już czekać 30 dni na Kohle.

  26. @Stanley – tak, sam zaczynałem od wersji pełnej i dzisiaj gramy z żoną bardzo chętnie w tę grę – zazwyczaj bez pomocników i małych ulepszeń :) ale niezawsze.
    @berni – faktycznie, wykupiłeś cały nakład :)

  27. @Stanley dzięki za propozycję zapoznania nas z Brassem. Mam nadzieję, że uda kiedyś się umówić na pokazową partyjkę. Zwłaszcza, że wczoraj gdy powiedziałam Radowi o tej grze, to nawet się zainteresował.
    A o Agricoli ma całkiem ciekawą opinię.

  28. spoko, kobra, jestem otwarty na pokazową partię. Ciekawy jestem tej ciekawej opinii Rada o Agricoli, może się nią Rad pochwali?

  29. Post
    Author
  30. Widać, że różnia się tylko kartą pomocy i złotą obwódką wokół rewersu żetonów. Myślę, że może być to ułatwienie, bo odrazu widać które porty i przędzalnie zostały odwrócone.

  31. Dodam jeszcze, że wydanie niemieckie miało wcześniej 3 błędne żetony. W moim pudełku były one dodrukowane na osobnej wyprasce i gotowe do zastąpienia. Miłe zaskoczenie, zwłaszcza, że niektóre polskie wydawnictwa miewają z żetonami problemy ;-)

  32. Próbuję przetrwać instrukcję do Brassa ściągniętą ze strony sklepu R. Jakaś masakra. Nieskładne zdania, literówki (także całe błędne słowa). Mam nadzieję, że do północy rozegram jednoosobową grę próbną.

  33. Instrukcja nie jest zła choć przebrnięcie przez nią zajmuje trochę czasu. Najlepiej przeczytać ją kilka razy pod rząd, ułóżyć sobie rozgrywkę w głowie i rzeczywiście rozegrać samemu partię próbną. Ja tak zrobiłem i poszło całkiem nieźle. Zwróć tylko uwagę, że w instrukcji jest jeden błąd- pisał już o tym Palmer w którymś z komentarzy powyżej. Jak sprzedajesz bawełnę na rynki zamorskie to zwiększasz dochód (o wartość podaną obok czarnego znacznika), a nie dostajesz kasę.

  34. Złe chłopaki jesteście! Kupiłem Brassa, pograłem kilka razy i niestety nie mogę powiedzieć, że to kiepska gra. Dlatego dziś na Gratislavii spróbowałem Automobile. I tym sposobem przesunął się on na sam początek wishlisty i zaraz po premierze trafia do mnie jeden.
    To wszystko WASZA wina!

  35. Między nami- złymi chłopakami- nie jest źle! Dobre gry polecamy i każdy nowo zarażony Brassem jest miło witany!

  36. @Avandrel: a ta premiera 23 maja jest pewna? Bo czekam z niecierpliwością na swój egzemplarz ;-) Ps: Jesteś na wielu zdjęciach z Gratislavii.

  37. Właśnie, będzie na czas? W sumie to i tak dopiero 27 będę mógł odebrać, ale pewnie będzie poślizg, to akurat wrócę i dostanę nagrodę :)

  38. Widziałem się na 3, z tego raz z Automobilem. Graliśmy już na egzemplarzu z ten nowej edycji i chłopaki zarzekali się, że wszystko się uda na czas.

  39. @mars: zapomniałem, żeś pisał o 27 i wydzwaniam dziś do ciebie ;] Twój egzemplarz bezpiecznie poczeka, a ja biorę się za rozfoliowywanie mojego…

  40. Ja też już mam :)
    Powinniście zawsze ustawiać datę premiery na kilka dni później. Taka miła niespodzianka, nie spodziewałem się gry przed wtorkiem.
    Dzięki Planszaki :>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*