No Gravatar

Na początku powiem tak: marzenia się spełniają! Dowodem na to jest mój dzisiejszy wieczór. Zaczęło się w zasadzie normalnie od partyjki Atona z żoną. To nie nowość- od paru dobrych dni moja żona sama inicjuje takie partyjki. Niestety od dluuuuuugiego czasu nie byłem w stanie przekonać jej do zagrania w inną grę… Aż tu nagle dziś, zapewne natchniona zwycięstwem w Atona, po zakończonej partii nagle powiedziała: „rozkładaj Zostań menadżerem„… Nie muszę chyba pisać o nagłym uderzeniu gorąca jakie w tym momencie przeżyłem. Rzuciłem się na zielone pudełko i wyładowałem wszystko na stół śpiesząc się coby mi się żona nie rozmyśliła. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca- zagraliśmy a i owszem! Marzenia się spełniają.

A teraz chwilę o tej rozgrywce i o tytule mojego postu. Otóż była to pierwsza partia dla pani Stanleyowej więc tłumaczenie zasad zajęło jakieś 10-15 minut. Nie było łatwo… Raz po raz słyszałem teksty typu „Boże, jakieś maszyny, roboty, prądy…” Ale w miarę cierpliwie wysłuchała reguł i zaczeliśmy grać. No i w końcu zaskoczyło, zaczęła kombinować, coś tam sobie układać, pytać o różne możliwości. Ja tak naprawdę cały niemal czas siedziałem z nosem w jej fabryce i radziłem co kupić, żeby jakoś przybliżyć jej mechanizmy gry. Swoją planszę traktowałem po macoszemu. Ale jakie było moje zdziwienie na koniec, kiedy grając niemal w ciemno, okazało się że wygrałem (wynik 335/232) a dodatkowo kostka powierzchni magazynowych wyskoczyła mi poza skalę na planszy!  Nie ma bata- od dziś tak gram; biorę w ciemno, myślę za innych i zapewne wygram. To był mój najlepszy wynik w tę grę do tej pory! I jak to możliwe? W każdym razie po raz kolejny przekonałem się, że to świetna gra ale najważniejsze dla mnie były słowa pani Stanleyowej: „zagramy jeszcze kiedyś”. Miód na serce :)

Oto plac boju po ostatnim pojedynku:

Plansza pani Stanleyowej:

I moja plansza z tłumem robotników w kantynie i jedną kostką poza skalą :)

Taka to była rozgrywka. Na koniec dodam jeszcze, że trwała ona jakieś 45 minut. I to jest właśnie ogromny plus tej pozycji. Myślę, że wprawni gracze mogą taką dwuosobową partię rozegrać w ciągu 30 minut. Gra doskonale sprawdza się na dwie osoby- idealny pojedynek, praktycznie bez losowości- jedynie cena jednostkowa prądu zmienia się nieoczekiwanie ale to akurat dodaje ciekwego smaczku całości. Pozostaje mi wierzyć słowom żony i czekać na kolejne spotkanie w fabryce!

Powiązane artykuły