No Gravatar

Chyba nieuchronnie zbliża się jesień. Coraz krótszy dzień, płacząca pogoda, temperatury zniechęcające do wychodzenia na dwór. Dla mnie osobiście taka jesień i w połączeniu z zimą to najgorsza część roku. Brak słońca działa na mnie bardzo źle i obniża się poziom satysfakcji z życia. Tu żeby jednak dla równowagi przychodzi z pomocą nasze hobby. Skoro jesień sprawia, że trochę więcej czasu spędza się w domu to znaczy, że zamiast siedzieć na słoneczku i czerpiąc energię, możemy siąść przy stole (na dywanie) i rozegrać partyjkę w naszą ulubioną grę (tu pełna dowolność). Z drugiej strony liczę na Złotą Polską Jesień – słoneczną, ciepłą i pełną kolorów, żeby jednak nie utknąć w domu i cieszyć się jeszcze przyrodą.

Dzisiaj natomiast z rana „udało” mi się zbić gąsiora zlewając pewien rodzaj napoju. Pech. Nie ma co się jednak przejmować, w końcu to tylko rzecz, dzisiaj jest jutro jej może nie być. Co innego z grami – tu lepiej jak są dzisiaj i będą jutro :) A najlepiej jak nie ma dzisiaj a jutro są ;) Tu warto wspomnieć, że muszę wytypować kilka gier – propozycji do zakupu – zbliżają się moje urodziny i żona nie wie co mi kupić. Przebąkiwała, że może coś innego mi kupi, żeby była niespodzianka, ale wie, że największą radość sprawi mi nowa gra. Mam nadzieję, że będzie się trzymać tego toku rozumowania. Na pewno na liście wspomniany przez Avandrela Imperial 2030 i pewien drobiazg w postaci kieszonkowego Keltisa. Do tego może coś lajtowego typu Ticket to Ride w którymś z wariantów, Genoa, Samuraj lub Goa. Sam nie wiem co bym najbardziej chciał. No w sumie jesień nie jest taka zła :) A może moi rodzice zechcą mi coś kupić ;)

Powiązane artykuły