Zakupów czas, wakacji czas

osadnik Ogólne 4 Komentarzy

No Gravatar

Po ostatnich stosunkowo częstych sesjach giercowych ogarnął mnie nieograniczony apetyt na zakupienie nowych pozycji do mojej NIEPOKAŹNEJ (nie zapomnę ci tego Mars!!!) kolekcji. Sytuacja jest o tyle sprzyjająca, że jestem przed urlopem i żywię nadzieję, że na rzeczonym urlopie będziemy grać dzień i noc a nasze pociechy jakoś same się sobą zajmą (oczywiście, to taki żarcik, kochana żonko :). Tym niemniej liczę, że się nagram i parę nowych tytułów wypróbuję.

I tak wracając do głównego wątku nabyliśmy drogą kupna: El Grande, Boże Igrzysko i Vasco da Gamę (a Stanley przy okazji Shoguna). Nadmieniam Mars, że jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa w kwestii zakupów!!
Boże Igrzysko zostaje w domu, jako tytuł najcięższy, resztę zabieram na Korsykę. Do tego parę sprawdzonych tytułów z Osadnikami na czele (oczywiście z rozszerzeniem) i pożyczonym od Stanleya Puerto Rico. Bierzemy się za misję szerzenia planszoholizmu w regionie Morza Śródziemnego! (aż się kusi, żeby tam w Antike zagrać). Po powrocie z chęcią podzielę się wrażeniami.
P.S. Obecnie ilość posiadanych gier przekroczyła pewien magiczny poziom – mając przed sobą 2 tygodnie urlopu już dziś wiem, że nie jestem w stanie zagrać we wszystkie :( Muszę dokonać ciężkiego wyboru i kilku grom powiedzieć NIE.

Share

Comments 4

  1. „Stanley przy okazji Szoguna” i nie omieszkał wypróbować nowej gry jeszcze tego samego dnia :) Ale to już w następnym odcinku wyprodukowanym niedługo niewątpliwie przez Naczelnego marsa.

  2. acha! No i wracaj osadnik szybko z Korsyki bo na Boże Igrzysko już sobie ostrzę zęby a na Vasco da Gamę już mam podostrzone

  3. To życzę Ci tego, żebyś dał radę grać ile wlezie, ale z doświadczenia wiem, że na urlopie z dziećmi to może być mały zonk. Tak czy inaczej urlop na pewno przyniesie Ci sporo grania. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *