No Gravatar

Wczoraj pod wieczór przedzwonił do mnie Stanley z propozycją żebym wpadł na granie. Pomyślałem, że bardzo fajnie będzie pyknąć kilka gierek. Porozmawiałem z żoną, wsiadłem w auto i pojechałem. Graliśmy do 3 w nocy. W sumie rozegraliśmy 7 rund w gry El Grande, Torres, Alhambra, Ghost Stories, Aton. Było super.

Oczywiście żeby nie było tak pięknie, musiała nastąpić pewna komplikacja. Wspomniałem, że rozmawiałem z żoną. To szczera prawda. Niestety wszystkie wydarzenia po tym stwierdzeniu nie są już prawdziwe. Spać poszedłem o 23. Nie rozegrałem żadnej partyjki, ale w zamian wyprasowałem 3 pary spodni, 2 bluzki, t-shirta i 5 koszul z długim rękawem oraz 8 z krótkim rękawem. Nieźle co? Fakt, że wszystkie koszule moje, ale domyślacie się, że nie o to chodzi. Tak właśnie wygląda moje życie.

Powiązane artykuły

  • Brak powiązanych artykułów