Dziwny jest ten świat
Napisane przez mars2010 sie 24
Dzisiejszy wieczór mimo, że nie należał do obfitych pod względem grania to jednak był związany z tematem gier. Buszowałem na BGG w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Przeglądałem trochę recenzji i innych tematów związanych z grami. Po raz kolejny utrwaliłem się w przekonaniu, że muszę kupić jakąś grę :) Powiem wprost – powinni zabronić tego całego intermetu czy jak mu tam. Tyle w nim pokus i świństw. Wszędzie piszą kup sobie grę planszową, ta jest dobra a ta jeszcze lepsza. Ohyda. Mącą tylko zwykłemu człowiekowi w głowie i nie dają spokojnie spać!
Przez to wszystko muszę sobie kupić w końcu Blue Moon City. Weź tu tylko znajdź coś w rozsądnej cenie! Masakra. Świat stanął na głowie.
Do tego wszystkiego jeszcze nie wiadomo kiedy znowu zagram w coś. Zaraz chyba przeczytam sobie chociaż jakąś instrukcję :) Kurcze no nałóg to jednak straszna rzecz. Może jak kiedyś wyjdę z tego to napiszę książkę i może będę prowadził jakieś terapie. To jest myśl. Tylko najpierw weź tu rzuć ten nałóg.



Co do Blue Moona to strasznie wysokie ceny ma. Polska wersja jest nieosiągalna, a ang. jak jest to kosztuje 129zł. Na forum jest używka za 8dych z przesyłką ;)
Widzę, że nie tylko ja jeden jestem tak zboczony że przeglądam bgg, żeby pooglądać jakieś ładne meeple czy żetony. Z instrukcjami nie jest lepiej, jak wskazuje mój folder „intsrukcje” przerobiłem ich już 150 :)
Polecam do poczytania świeży polskie towar Magnum Sal, dzisiaj pojawiła się instukcja ;)
dzis prawie kupiłem Blue moon ale mnie przelicytowali w ostatniej sekundzie. Czekam na nastepną okazję, na pewno cos utrafię
Ja szukam dalej BMC. Może upoluję. A ten za 80zeta na forum to był na allegro za 60zł wystawiony, ale nie miałem dostępu do kompa, żeby zalicytować :) Na 80zł to pudło jest w beznadziejnym stanie. Małe obtarcia są dopuszczalne, ale takie zaorane to już nie bardzo (a takie małe zboczenie)
No nie, no nie!Tak rzadko tu zaglądam i chyba muszę zacząć robić to częściej!Mój mąż -MARS- ostatnimi czasy przestał konsultować ze mną jakiekolwiek zakupy dotyczące gier! Po prostu nagle się dowiaduję, że mamy nowe 4 gry!Ostatnio dowiedziałam się o tym od Stanleya zanim gry dotarły do nas!I widzę, że mój mąż przymierza się do czegoś następnego! I jak tu terapeutyzować innych, gdy w domu mam planszoholika i powinnam wysłać jego na terapię! Kochanie, przywołuję Cię na forum do porządku!Proszę o swoich planach mówić żonie! Czuję się pominięta w decyzjach dotyczących tak ważnych spraw!Sprzedałeś Descendenta i uważaj, bo teraz kolej na Horror w Arkham….jak nie będziesz słuchał żonki ;-)
Masakra, takie upokorzenie i to publicznie. Tak jest kochanie zaraz Ci przyniosę kapcie :)
Ile razy mam mówić, że DESCENTA a nie Descendenta! A od HwA to proszę z daleka bo zadbam o to, żeby w szafie nie było miejsca na więcej ubranek :)
Stanley Ty zdrajco!
Co, wojna domowa?? Trzeba było mówić, żeby trzymać język za zębami, to bym trzymał a tak to wypelałem… Ja też w negocjacjach z żoną przy zakupie nowej gry używam argumentu ubraniowego. Ubranek w szafie przybywa więc dlaczego gier ma nie przybywać. Dodatkowo z ciucha cieszy się jedna osoba, a taką grą naraz można nawet i 6 osób nacieszyć!!
hahaha podoba mi się, Marsowi się oberwało hehe
Ubranka cieszą też innych ludzi jak patrzą na wasze żonki!
A Skarbie, miejsca w szafie i tak już nie ma, bo coraz więcej gier w domu i nie ma już gdzie ich trzymać! Kobra, cieszę się, że po mojej stronie stoisz :-))
Zawsze możesz na mnie liczyć :)
@Mars
To chyba nie widziałeś mojego pudła z BMC :D
Ale kosztowała mnie ona tylko 50zł i to wersja ang. czyli z porządną wypraską. Wychodzę z zasady, że pudełkiem się nie gra. Ważne żeby elementy w śrpdku były w dobrej kondycji.
@Żona&Kobra – marny Wasz los
@Palmer – trochę racji, ale za 80 zeta, takie pudło … nie bardzo to widzę. Za 50zeta też bym łyknął z zamkniętymi oczami ;)
Straszne rzeczy się tutaj wyprawiają! Aż jestem przerażony :P Okrzyki „Zdrada! Hańba!”, jakieś zawiązywanie konfederacji przeciwko Marsowi, aj aj, Wielka Plansza nie patrzy na takie coś przychylnie i ześle grzeszników do krainy zła :D
Dobrze, że chociaż Wielka Plansza nade mną czuwa :)