Fury of Dracula

kobra Aktualności 13 Komentarzy

No Gravatar

Galakta zapowiada wydanie również Fury of Dracula, więc na jesień pojawi się kolejna polska kooperacja. Widać Polacy lubią współpracować ;)

FuryOfDracula

W trakcie gry czterech graczy wciela się w Łowców wampirów. Ich zadaniem jest pokonanie wielkiego Księcia wampirów, którym zostanie jeden z graczy. Tak więc gra przeznaczona jest na maksymalnie pięć osób. Obstawiam, że Książę ma łatwe zadanie, gdy nie ma kompletu Łowców.

Share

Comments 13

  1. Ta gra była już u nas wydana :] zwało się to „Wampir” wydawca to „Sfera” i posiadam te grę. Gra dobra ale nie zamiatająca. Prawda jest taka że jakiej taktyki by nie przyjmować to całość klaruje się w momencie zagrania karty „wampir musi ujawnić swoją pozycję”. Kilka tur nagonki i próby złapania i wyczyszczenia mapy ze sług i pułapek. Po czym znowu wampir znika i znowu mamy kilka tur szamotania się z miedzy miastami. Ogólnie polecam ale nie na częste granie.

  2. Wampir był zepsuty ze względu na te kilka mało logicznych zasad, chyba błędnie przetłumaczonych, FoD jest na podstawie wersji oryginalnej, z większą ilością komponentów i przeprojektowaną mechaniką. Tak słyszałem…

  3. Ja czekam na polską edycję dużego dodatku do Horror w Arkham. Niestety nic słyszałam o takich planach żadnego z wydawnictw, co bardzo mnie dziwi. Bo chyba sporo osób gra w HwA i czeka na polskie dodatki!

  4. Przyjemne strasznie. Sporo sprytnych rozwiązań które fajnie budują klimat:
    – bardzo dobrze czuć, że wampir ucieka, a łowcy go gonią. Bezpośrednia konfrontacja z wampirem w ciągu dnia może się dla niego skończyć tragicznie. W nocy jest bardziej wyrównanie, ale mimo wszystko walka to ostateczność.
    – wampir nie może używać kolei, a ona pozwala łowcom szybciej się poruszać
    – wampir zostawia dla łowców niespodzianki na szlaku ucieczki, które po jakimś czasie (jeśli nie zostały ujawnione/pokonane) pozwalają np. dostać punkty zwycięstwa
    – każda tura powoduje postęp czasu gry – zmieniają się pory doby, każdy dzień ucieczki wampira to punkt zwycięstwa dla niego.
    – oczywiście nie brakuje takich gadżetów jak srebrne kule, woda święcona, czosnek ;]

    Jedyna moim zdaniem zepsuta rzecz (o której wspomniał scovron) to nierówne karty zdarzeń. Karty, które pozwalają łowcą ujawniać miejsca gdzie był wampir są jeszcze znośne, zwykle już dawno go tam nie ma. Ale jest jedna karta w talii wampira – ‚teleportacja’ (nie nazywa się tak, ale tak działa), która pozwala mu przenieść się na dowolne miejsce planszy. A to potrafi rozłożyć całą rozgrywkę. Z drugiej strony, często gęsto gra wampira kończy się dość szybko, bo jakiś łowca przypadkiem przebiegł po jego śladzie.

    Podsumowując, bardzo przyjemna gra, ale nie za często (mimo wszystko jest dość powtarzalna), ze zmianami na pozycji wampira możne lądować na stole troszkę dłużej, jednak gra wampirem wymaga większego ogrania niż łowcą.

  5. Dunwich, fajna rzecz, raz grałem :)
    Faktycznie dochodzi dodatkowa plansza – miasteczka Dunwich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*