No Gravatar

Dziś był wielki dzień. Pierwszy raz od kilku tygodni w końcu zagrałam z Radem :) Pomysł padł w czasie drzemki Marcela. Czas na rozgrywkę był ograniczony do maksymalnie dwóch godzin, bo tyle śpi Bąk. Wybór padł na Carcassonne, a pudło było już zakurzone po jakiś dwóch latach ciągłego leżenia na półce.

Na nowo pochłonęła nas układanka. Ta prosta gra jest doprawdy jedną z lepszych! Jej dużą zaletą, którą teraz jako człowiek posiadający mało czasu doceniam, jest krótki czas rozgrywki i ten wspaniały brak przewidywalności. Choć jak się gra z Radem to wiadomo, że będzie robił wszystko aby zepsuć mi plany. Nawet zaświtał mi w głowie pomysł, kupna kolejnego dodatku :)

Mam nadzieję, że teraz jak przerwałam złą passę to znów zacznę częściej grać. Ech stęskniłam się już za moimi grami ;)

Powiązane artykuły