No Gravatar

Kobra w poprzednim wpisie poruszyła temat gier kooperacyjnych i to mi przypomniało co chciałem już kiedyś poruszyć na blogu, ale mi wypadło z głowy. Nie będę się rozpisywał tylko zasugeruję istnienie czegoś takiego jak autokontrola graczy podczas rozgrywki. Chodzi o to, że mimo iż gramy wszyscy razem to jednak każdy kontroluje współgraczy żeby nie naciągali zasad, nie oszukiwali, nie ruszali się za daleko, nie ustawiali kości i po prostu nie kombinowali. Nie raz już to obserwowałem w różnym towarzystwie graczy i dochodzę do wniosku, że zawsze i bez wyjątku mimo, że mamy do czynienia z grą kooperacyjną to pilnujemy aby inny gracz nie oszukiwał.

Pytanie czy jest to znowu wrodzona chęć rywalizacji i obawa przed tym, że ktoś będzie lepszy od nas czy po prostu duch sprawiedliwości i równości?

Powiązane artykuły