No Gravatar

Ech…  od kilku dni mamy typowo planszówkową pogodę. Z domu nie chce się wychodzić (współczuję tym co muszą) wieje i leje choć to maj. Taka aura sprzyja tyko graniu, choć z drugiej strony obserwuję dość powszechnie występującą chandrę z powodu braku słońca i bóle głowy. A to już może przeszkadzać w graniu. Doprawdy jak się patrzy przez okno to się wszystkiego odechciewa… nawet grania :( A to już może bardzo zaszkodzić planszoholikom i w konsekwencji jedynie pogorszy obecny, już nie najlepszy, nastrój. Dlatego proponuję apap lub kawkę i wtedy można poprawić sobie nastrój zasiadając przy planszy.

Powiązane artykuły