No Gravatar

Mamy już pliki z nowymi elementami gry, najbezpieczniej wyeksportowane do PDF (gdzie nic nam się nie powinno poprzesuwać i zgubić) i decydujemy się na drukowanie: to temat- rzeka, więc w skrócie: aby osiągnąć parametry podobne do oryginalnych, przy wykonywaniu kart dwustronnych, osobno drukowanych potrzebujemy papieru półbłyszczącego o gramaturze ok. 130-180 g/m2, im grubszego papieru użyjemy, tym sztywniejsze będą nasze karty. Jeśli decydujemy się na wydruk obustronny, papier musi być z grupy ok. 250- 300 g/m2. Najłatwiej będzie skorzystać z punktu xero lub drukarni, jeśli mamy możliwość skorzystania z drukarki laserowej, oczywiście odchodzą kolejne koszty. W obu przypadkach musimy pamiętać aby w ustawieniach wydruku zrezygnować z funkcji dopasowania obrazów do pola wydruku (otrzymamy wtedy karty oryginalnego formatu). Odradzam druk na atramentowych plujkach: arkusze schną dość długo i często odkształcają się od wilgoci.

Tak wyglądają arkusze przygotowane w SE i wydrukowane w pracy na LaserJecie 3800, widać linie pomocnicze przydatne podczas wycinania. Chwila skupienia i ostrymi nożyczkami rozdzielamy elementy: im dłuższe nożyczki, tym większa szansa na wykonanie prostego cięcia. Osobiście używam 13 cm (od śruby do końca ostrza), znalazłem je w kuchni, w trzeciej szafce od góry.

Karty zostały wycięte: jest mało prawdopodobne, że osiągniemy idealne cięcia, dobrze jest zostawić małe marginesy (tam gdzie jest to możliwe) które okażą się pomocne na etapie wyrównania. Ważne jest, aby krótsze krawędzie obu stron karty(nieważne czy górne, czy dolne) były wycięte równiutko: będą nam potrzebne przy sklejaniu.

Etap którego nie lubię: klejenie. Ilość użytego kleju każdy musi ocenić sam, pamiętajmy jednak, że raczej nie będzie możliwości doklejania, Dobry klej to podstawa, polecam kleje płynne, ja do tej pory używałem niebieskiego Pentela z rolką do nakładania, ostatnio kupiłem zwykły, biurowy sztyft i jest do bani, co widać na zdjęciu: zostawia grudy, zbyt szybko schnie i brudzi. Za karę został ujęty na fotografii w cieniu obok tabaki. Trzeba było rozsmarować go palcem.

Sztuczka zręcznościowa: sprawdzany czy obie części są dobrze ułożone względem siebie (góra- góra), opieramy krótszymi krawędziami o blat, delikatnie wyrównujemy dłuższe krawędzie…

…i pewnym, zdecydowanym ruchem sklejamy kartę. Z reguły kilka pierwszych kart może być schrzanionych, po dziesiątej zdaje się być to dość proste.

Suchym, papierowym ręcznikiem rozcieramy klej w środku, jednocześnie usuwając jego nadmiar jeśli wyjdzie z pod krawędzi.

Dajemy kilka minut karcie, aby w spokoju wyschła. Jeśli zacznie się wypaczać (wyginać) można przycisnąć ją encyklopedią lub Descentem. Czas na wyrównanie, delikatnie odcinamy nadmiar wystającego papieru. tutaj docenimy naprawdę ostre nożyczki, inne postrzępią nam krawędzie kart.

Pięknie! Ale co to? Rogi karty są ostre!

Na pomoc przychodzi nam nasz przyjaciel: sekator do pazurów. Pięknie zaokrągla, jeśli oda się nam dostać taką małą wersję dla dzieci, cięte owale będą miały mniejszą średnicę (małe karty np. Badaczy).

Teraz za pomocą markera dwu lub trzykrotnie przeciągamy po krawędzi karty. Mała rzecz, a sprawia że samoróbka wygląda dużo lepiej i na pierwszy rzut oka możemy wybrać je z kart oryginalnych, a przy losowaniu jest to mało widoczne. Ja używam czarnej Trii, ale zwykła markery do np. tablic suchościeralnych też poradzą sobie z korektą. Jeśli nasza karta nie ma czarnych obramówek, trzeba będzie pokombinować z kolorowymi flamastrami (raczej ciężka sprawa, kwestia wyczucia barw).

Czas na porównanie karty autorskiej i z oryginalnego dodatku.

Zdjęcie rewersów ruszone, ale widać, że  są różnice. Nam osobiście to nie przeszkadza, bo dociągamy karty z wierzchu talii, podczas gry, kiedy jesteśmy skupieni, nie widać tej różnicy.

Uff. Mam nadzieję, że ten krótki poradnik przyda się Wam do samodzielnych potyczek z przygotowaniem własnoręcznych elementów. Życzę powodzenia i bardzo dobrej i satysfakcjonującej zabawy!

Powiązane artykuły