Coś się czai na progu

scovron Aktualności 14 Komentarzy

No Gravatar
Konkretnie czai się nowy ?mały? dodatek do Arkham Horror. ?The Lurker at the Threshold? czyli ?Czający się na progu? według producenta ma się pojawić wiosną tego roku w sklepach, jak wiadomo miesiącami wiosennymi na półkuli północnej są marzec, kwiecień i maj. Spodziewam się więc że do końca maja pojawi się on także w naszych składach zaopatrzeniowych planszocholików (no chyba że FFG zrobi sobie dowcip i ostatniego maja go udostępni u siebie).

lurker box

Ile oraz za co, można się pytać. Planowana cena na stronie producenta to $24.95 czyli taka sama jak pozostałych małych pudełek. Acz zauważyć trzeba że na rodzimym rynku cena ta będzie się pewnie wahać w granicach od 77 PLN do 84 PLN. Prognozę takiej ceny wysnuwam na podstawie porównania cen poprzednich małych dodatków w kilku sklepach (wargamer, rebel oraz planszak). Teraz najlepsza część czyli zawartość upragnionego pudełeczka:
? 1 Karta Heralda
? 18 nowych znaczników bram
? 110 kart przedwiecznego
? 56 kart dla badaczy (przedmioty zwykłe i unikalne, czary, karty związków, karty mrocznego paktu)

gate_tokens

Co do karty Heralda to nic nie jest potwierdzone odnośnie działania ani kim dokładnie będzie. Jedyne co można wywnioskować, to że podobnie jak w poprzednich małych dodatkach będzie to postać tytułowa czyli ?Lurker?, a zajmował się będzie zapewne kuszeniem badaczy na mroczne pakty. O mrocznych paktach natomiast już coś wiemy ,mianowicie kusić będą głupiutkich badaczy do zawarcia układu z przerażającymi mrocznymi siłami. I mimo że pakt taki da swojemu badaczowi dodatki zwiększające jego zdolności, to z pewnością będzie miało to określony koszt (stąd ?swój? badacz, MUAHAHAAHA ?złowieszczo zaśmiał się pakt który właśnie kogoś wziął w posiadanie). O konsekwencjach zbyt dużych kosztów do zapłacenia lepiej nie myśleć żeby nie popaść od razu w szaleństwo. Kolejnym ?nowym? elementem mają być znaczniki bram. Twórcy gry postanowili zmodyfikować nieco mechanikę działania bram zarówno przed jak i podczas zamykania. Teraz wrota innych światów będą wywoływać utratę poczytalności, wytrzymałości i gwiazdy wiedzą czego jeszcze utratę. Oczywiście żeby nie było zbyt prosto postanowiono też że niektóre bramy będą mogły wędrować razem z potworami (zapewne na zasadzie vortexów z Kingsport). A wszystko to za dodatkowe znaczki na żetonach. Pozwoli to na zmiecenie większej ilości pomiotów przedwiecznego z planszy po zamknięciu. No i na koniec zostały karty związków? Do wykorzystania gdy gramy w 2+ gra czy (nie pomyśleli o rozdwojeniu jaźni). Co one oferuję? Odpowiedź jest prosta, pomoc. Fantasy Flight Games jak zwykle stwierdziło że wprowadzi ?ułatwienie? grającym bo pewno życie mają trudne w Arkham. Polega to na tym że każdy gracz posiada kartę wiążącą jego postać z postacią po jego lewej stronie. Podczas wykonywania jakiejś czynności mogą oni dzięki temu czerpać dodatkowe korzyści, przykładowo można być powiązanym biznesowo i czerpać obopólnie kasę z banku, lub studiować mroczne sztuki magiczne tym samym mając ułatwione przekopywanie się przez stos czarów.

relationship_spread

Wstępnie mogę powiedzieć że dodatek szczytem marzeń nie jest. Znowu panuje zasada dajmy coś co ułatwi troszkę grę ale dla równowagi dodamy coś jeszcze? szkoda że stosunek ułatwienie do utrudnienia zawsze jest jak 1kg do 1 tony. Właściwie to miałem szczerą nadzieję że Innsmouth będzie ostatnim dodatkiem do tej gry i linia będzie zamknięta. Powoli Arkham Horror z epickiej rozgrywki między badaczami a przedwiecznymi staje się molochem dodatków które coraz bardziej gniotą gracza? I to właśnie w tej grze kocham! Gracz jest bez szans, prawie na pewno zwariuje gdzieś po drodze.. a mity pochłoną wszechświat. Zupełnie jak w chorych wizjach mistrza L. Gdy dodatek tylko wyjdzie położę na nim swoje spaczone szaleństwem łapska i rozbieganym wzrokiem wchłonę całą zawartość tylko po to by po szybkiej rozgrywce w szaleńczym amoku napisać recenzje ?jak działa?. Niech gwiazdy będą w porządku! Ia! Ia! R?lyeh! Cthulhu ftagn! Ia! Ia! Ia! Mglui naflftagn Dagon e Y?ha-nthlei! (szalony głos cichnie w oddali…)

Share

Comments 14

  1. Mnie kusi duży dodatek z planszą. Tylko we dwie osoby z takim dodatkiem to nie mamy żadnych szans, przynajmniej tak mi się wydaje. No i jednak wolałabym w naszym ojczystym języku. Niestety póki co nic nie słyszałam o takich planach.
    Co do fenomenu Arkham, to może dlatego tak go uwielbiamy, bo wygrana przez to, że jest tak rzadka, to bardziej satysfakcjonuje a rozgrywki są nieprzewidywalne. A może tak naprawdę cieszy nas wygrana Przedwiecznych, bo sami jesteśmy potomkami Wielkiej Rasy hehehe

  2. Post
    Author

    Ja zacząłem przygodę z AH zanim były plany polskiego wydania i tak mi już zostało :]. Z Kingsport w dwie osoby jeszcze da radę, Dunwich jest trudniejszy a o Innsmouth no to faktycznie na dwoje lepiej nie myśleć.

  3. Duży dodatek planszowy jest zapowiadany przez wydawcę na literę G. jako kolejny po Faraonie (na wniosek fanów Arkhama zachowano oryginalną kolejność wydawania rozszerzeń), więc można się spodziewać go jeszcze w tym roku (miejmy taką nadzieję…) Ma być to wycieczka po sielskich, wiejskich krajobrazach z mrożącym krew w żyłach noclegiem w stodole czyli „Horror w Dunwitch”. Mnie cieszy ze względu na wyczekiwane karty Szaleństwa i Obrażeń (czy jak tam je przetłumaczą…)
    Ekstra opcja z kartami (sic!) stosunków między Badaczami, jeszcze jedna twarz kooperacji cieszy niezmiernie, czekam jeszcze na wprowadzenie kart spotkań z wspólnymi, drużynowymi testami (albo jak się uporam z aktualnościami to sam je zrobię) oraz jakiś wydarzeń podczas Zagubienia.
    W odróżnieniu od scovrona mam nadzieję, że Arkham obrośnie jeszcze w kilka dużych i małych dodatków, tak żebyśmy mieli w czym wybierać i grać w różnych układach i konfiguracjach.

  4. im więcej kart tym mniejsze prawdopodobieństwo powtórzenia się choćby kawałka rozgrywki. Naprawdę jak pociągnę kartę, przeczytam pierwszą linijkę i już wiem co będzie dalej, to znaczy, że grę można odłożyć na pół roku na półkę. A tak fun z gry jest niesamowity. Co prawda mamy podstawową wersję, ale i tak jeszcze nie przebrneliśmy przez połowę kart mitów. I o to chodzi!!!

  5. Z wypowiedzi na wypowiedź mam coraz bardziej przekonuje się do tej gry gry :)
    Chyba będzie moim następnym nabytkiem. Jak tylko dopadnę w końcu descenta, i chwile w niego pogram. Jedynie zastanawiam się czy zapodać oryginał po angielsku i ściągnąć polska instrukcję, czy skombinować polska wersje?

  6. Post
    Author

    @Saandorin polecam oryginał, polska instrukcja do ewentualnego wyjaśnienia niezrozumiałych rzeczy. Plus jest też taki że nie trzeba czekać na galakte aż ta się nie skusi na tytuł… albo go oleje jak w przypadku gry o tron gdzie podstawkę wydali a dodatków już nie tak samo zresztą jest z bsg. No i nie masz śmiesznych kwiatków w tłumaczeniu :] jak przykładowo dexter drake który był na WWII o ile pamiętam wg polskiej wersji

  7. to jeszcze zapytam znawców
    rebel.pl/repository/files/instrukcje/Arkham%20Horror.pdf
    czy ta instrukcja jest pełna? jeżeli tak to wybiorę angielska wersje

  8. Abstrahując od tego, że jakaś taka „łysa” jest to ja i tak mam inną. Skraj? Co to jest? Może w nowej edycji coś takiego jest?

  9. Post
    Author

    Chodzi o outskirts ale nie wiem jakie jest tłumaczenie galakty. I tak ja właśnie tą instrukcją się posiłkowałem.

  10. Skraj to peryferia.

    Polskie tłumaczenie jest w porządku, literówki i błędy zdarzają się z nie większą częstotliwością niż w innych polonizacjach planszówek czy gier komputerowych. Opisy lepiej docierają w naturalnym języku, tłumacze zachowali umiar pomiędzy „niewypowiadalnymi” kwiatkami w stylu H. P. Lovecrafta a suchym metajęzykiem gry. Mi gra się o wiele lepiej, niż w wersję angielską, a okres oczekiwania na dodatki nie jest dla mnie problemem, mam szansę na dokładne poznanie gry i rozgryzienie wszystkich jej subtelności i niuansów. Zresztą, kupuję polskie gry, bo chcę, żeby wychodziło ich u nas coraz więcej, jeśli obrazimy się na polskich wydawców za błędy lub opóźnienia, planszówki będziemy sprowadzać zza granicy, buląc za oryginalną grę z marną, skserowaną, przetłumaczoną przez translator parodię instrukcji.

  11. Ja musiałbym polska wersje sprowadzić mieszkam za granicą. Dlatego zainteresowałem się tłumaczeniem Rebela. Dlatego o nią pytałem.

  12. Post
    Author

    @poooq nie chciałbym się spierać, ale właśnie chodzi o te literówki i kwiatki… nawet ten który podałem. Co do tekstów w stylu Lovecrafta no to cóż, co kto lubi ale w końcu to na podstawie jego prozy więc w jego stylu powinno być. Szybkość wychodzenia dodatków od 89 i pierwszej wersji AH ;) nie jest aż tak zastraszająca nawet w oryginale (tak przy okazji polecam zapoznać się z tą wersją bo jest co najmniej ciekawa). Co do ceny to jest to różnica raptem 10PLN (w przypadku AH) więc żadna różnica. A polscy wydawcy powinni nie olewać klientów to klienci by nie olewali ich :]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*