Dodatek czy nowa gra?

mars Wskazówki 10 Komentarzy

No Gravatar

Tak mnie czasem męczy takie pytanie: Czy lepiej kupić kolejną, nową grę czy dodatek do ciekawej gry, którą mam już w kolekcji?

To co przemawia za zakupem nowej gry to chęć przeżycia czegoś nowego, wypróbowania nowej mechaniki, rozpakowania nowego pudełka, podziwiania nowych grafik i testowanie nowych możliwości.

Za zakupem dodatku stoi jeden bardzo poważny argument: dodatek kupiłbym do gry, którą znam, lubię i często gram. Dodatek miałby za zadanie urozmaicić jeszcze bardziej rozgrywkę i dać nowe możliwości, nowe życie już zmęczonej grze.

Niestety zazwyczaj te dwa wybory wykluczają się nawzajem a raczej jeden zakup blokuje ten drugi.

Jeśli mamy do czynienia z grą, która ma np. 5 dodatków to zakładając zakup 1 gry miesięcznie otrzymujemy pół roku grania tylko w jedną grę, ale za to co chwile mamy nowe dodatki. Czy lepiej robić to naprzemiennie? Czy czekać, aż  nam się znudzi podstawka? Jednak jak się znudzi podstawka to może lepiej kupić zupełnie inną grę?

Takim krótkim wstępem chciałem sprowokować Was do dyskusji na ten temat. Dla mnie jest to bardzo praktyczny problem i mnie osobiście dotykający. Teraz podobny problem mam z HwA.

Share

Comments 10

  1. My z radem mamy tylko jeden dodatek, choć zastanawiamy się nad Duelem do Neuroshimy. Generalnie wolimy kupić nową grę niż zagłębiać się w już znaną. Może żadna nas tak nie zachwyciła aby chcieć mieć jej jeszcze więcej.

  2. U mnie z dodatkami jest tak: do Arkhama mam Złotego Skarabeusza (samoróbka) oraz planuję przygarnąć Faraona, do Blue Moona mam 4 dodatkowe kafelki (samoróbka), do większości gier mam też pudełka na karty i pojemniki na inne elementy.
    Co do dodatków: jeśli ktoś kocha swoją grę i spędzanie z nią czasu jest najwspanialszą rzeczą jaką potrafi sobie wyobrazić, to dodatek jest objawieniem i szczęściem. A kiedy gra się nie podoba, dodatek ma małą szansę na poprawę sytuacji. Zresztą, kto co lubi…

  3. Post
    Author
  4. Kurde, Kobra, gdybym ja miał z kim grać to Duel byłby już dawno mój. Świetna gra, dojście nowych 2 rasy, czyli w sumie 8 na pewno rozwija rozgrywkę.
    Niestety gram tylko z bratem raz na pół roku. Ale za to mamy małą ligę. Losujemy rasy i staramy się grać tak aby każda rasa z każdą rasą grała chociaż 2 razy. Przykład Moloch – posterunek pierw ja molochem potem mój brat, no i kolejny los itd. Tak żeby wszystkie rasy miało po tyle samo pojedynków. Wszystko ładnie zapisujemy a celem tego jest uzyskanie odpowiedzi, która lasa jest najlepsza? Póki co ze sporą przewagą prowadzi Borgo, chyba przez tych sieciarzy. Ostatnio wygrałem z nimi tylko dlatego że ich sieciarze zostali wylosowani na końcu i właściwie nic mi nie zrobili :-)
    pzdr.

  5. ech faktycznie :(Okropnie mi wstyd. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to iż wtedy nie było mnie we Wrocku i musiałam to ominąć. Moja wina :(

  6. No proszę a my z radem byliśmy pewni, że to Moloch jest najmocniejszą armią. Hmm może i my taki ranking przeprowadzimy :)

  7. Post
    Author

    No właśnie jak gra mi się nie podoba to na pewno nie kupię dodatku bo nie ma sensu inwestować dalej. Chyba jednak jak trafia się na grę, która „porywa” to chyba dodatek jest wskazany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*