No Gravatar

Niespokojne oddechy i bicie płonącego serca zanoszę tym, co mają klasę, jak mała czarna. Tym, co kroczą z gracją w czarnych rajstopach, a usta, pomalowane ciemnoczerwoną szminką zaciskają naszklanej fifce, zakończonej tlącym się papierosem. Ich spojrzenie surowe, a jednocześnie namiętne, ozdobione jakby mistycznym tuszem do rzęs i czarnym, przechodzącym w królewską purpurę makijażem. Swoim obcasem skruszyć mogłyby najtwardszy kamień, a niejednego już kochanka uwiodły i zachowały, dopóki się im nie znudził.

Owi kochankowie nie mogli być po prostu za słabi. Tylko wystarczająco wytrwali, ci, którzy nie boją się poznawania najciemniejszych zakamarków myśli, zdolni do pozbycia się wszelkiego strachu oraz doskonalenia się, by być godnymi takich miłości, zawierają związek z abstrakcyjnymi grami logicznymi…

Powiązane artykuły