Apel do czytelników

kobra Ogólne 30 Komentarzy

No Gravatar

Bardzo się ucieszyłam, gdy pod koniec stycznia mars powiedział mi o swojej nowej stronie i zaproponował współpracę. Pisać zawsze chciałam. Już w podstawówce próbowałam stworzyć gazetkę szkolną, ale nasza wychowawczyni stwierdziła, że nie potrzeba takiej inicjatywy uczniowskiej. Drugą sprawą i to znacznie ważniejszą jest to, że ja uwielbiam grać! Tym sposobem tyle, na ile mogę pomagam tworzyć tą stronę. Wiem, że mamy grupkę czytelników-miło jest pisać gdy wiem, że ktoś czyta nasze wypocinki ;) Jedna sprawa tylko mnie ciekawi, dlaczego nikt do nas nie dołączył? Strona jest przecież otwarta dla każdego planszoholika. Zapewne łatwiej jest czytać niż pisać, ale my chętnie poznalibyśmy inne opinie o grach, czy też dowiedzieli się o nowych wartych grania planszówkach. Jeśli ktoś z naszych czytelników-planszoholików ma ochotę uczestniczyć w tym blogu, to serdecznie ZAPRASZAMY!

Share

Comments 30

  1. Ja kcem, ja kcem! Ale nie wiem czy wypada. A tak w ogóle to łatwiej czytać niż pisać i pewnie dlatego tak się dzieje. Poza tym w dzisiejszych czasach ludzie są bardzo bierni.

  2. Ja bez bicia przyznaję, że tylko czytam, ale moje doświadczenia z planszówkami (nie licząc kilku posiedzeń z kuzynem :) ) ograniczają się do warcabów i chińczyka. A i w te grywałem tylko z tatą w dzieciństwie :)

  3. wooow :) odezwal sie ktos spoza paczki:) GRATUACJE!!! ciesze się, niestety ostatnio mam cały czas głowę zaprzątniętą innymi problemami natury algorytmicznej, z ktorymi próbuje sie mierzyć ;) czytam, jak jem sniadanie a że jem jak ptaszek to nie mam już czasu na pisanie. może po jakieś pasjonującej rozgrywce coś napisze a tymczasem borem lasem…..

  4. Zamiast popadać w samozachwyt proponowałbym zrecenzować jakąś porządną strategię np. Memoir 44. Mr John Poo

  5. Post
    Author

    Bardzo się cieszę, że choć jeden czytelnik się odezwał :) może zdradzisz nam w jakie planszówki grywasz z kuzynem? pozdrawiamy

  6. Janek Poo-chatek ma częściową rację, popadliśmy w samozachwyt nad czym bardzo ubolewam i wyciągnę konsekwencje (może będą zwolnienia, nawet grupowe). Co do Memoir 44 to raczej ciężko nazwać porządną strategią twór, w którym kostka i tak weryfikuje jakikolwiek przejaw strategicznego myślenia. Przyznam się też, że grałem w tę grę tylko dwa razy u znajomego, więc mój obraz jest pewnie niepełny. Zdecydowanie na plus było wykonanie, ale to raczej normalne dla DoW. Poza tym po dwóch grach nie podjąłbym się jej recenzji. Myślałem przez chwilę o kupnie tej gry, ale kości mnie skutecznie zniechęcają – mają zbyt duży wpływ na rozgrywkę o ile nie wiodący. Kości też używamy np w Horror w Arkham, ale tam nie czuć ‚wyroczni kostnej’. Może Mr John Poo napisałby coś więcej o Memoir 44 – ja jak już napisałem nie czuję się kompetentny, żeby się w tej sprawie wypowiadać. Pozdrawienia dla Janka Poo!

  7. Post
    Author

    uuu Mr John Poo się odezwał :) Witamy! Ja przyznaję jestem zachwycona tym blogiem, wciągnął mnie bez reszty.
    A ty redaktorze naczelny zwolnieniami nas tu nie strasz!

  8. Jakbym coś wiedział więcej na temat Memoir 44 to bym nie prosił o recenzje. A może ktoś kto miał styczność z Tide Of Iron wypowie się o tej grze. Od jakiegoś czasu chodzi mi ona po głowie ale na razie odstrasza mnie cena i wielkość pudełka :D

  9. Widzę, że Poo uderza w wojenne klimaty. Niestety kompetencje moje są ograniczone, nie wszystkie gry rozgryzłem a pisać recenzję wolę tylko o produkcie, który dobrze znam i grałem wiele razy. W Tide of Iron grałem raz, jeszcze w Wawie. Pierwsze co mnie w tej grze urzekło to oczywiście rewelacyjne wykonanie przez FFG. Świetne figurki i plansza – od razu czuć klimat IIWŚ. Co ważne można zagrać w więcej niż 2 osoby. Bardzo mi się spodobało to, że oprócz dostępnych scenariuszy można z netu dociągnąć dodatkowe i urozmaicić grę. Ja niestety tylko jeden scenariusz rozegrałem – Breaking the line. Rozgrywka trwała prawie 3 godziny. Z jednej strony to plus – lubię gry trwające długo – zawsze są takie pełniejsze. Z drugiej strony ciężko znaleźć czas na taką rozgrywkę i często wybiera się krótszą i lżejszą grę. Na pewno przewagą nad Memoir 44 jest właśnie strategia. W Memoir ciągle kości. Nie jest to mój ulubiony klimat gier – raczej w ogóle za historycznymi nie przepadam, ale sama rozgrywka, planowanie i taktyka jest świetna. Rozumiem, że cena zniechęca – najtańsza wersja to jakieś 270zeta z wysyłką, ale pudło właśnie powinno zachęcać :) Do zakupu namawiam jednak kogoś kto lubi taki klimat, wtedy będzie wniebowzięty ;) No ale może ktoś kto katował więcej ToI doda coś więcej.

  10. Post
    Author

    Zaskakujesz mnie marsie ;) nie wiedziałam, że i w tą grę grałeś, widać dużo działo się w Wawie. Może Pan Poo próbuje sprawdzić nasze kompetencje hehe Cóż sprawa jest jasna, że wielu gier nie znamy, ale ten blog ma służyć min. zmianie tego. Każdy pisze o grach które lubi lub nie.

  11. Grałem i chętnie bym zagrał raz jeszcze, niestety jedna gra to zdecydowanie za mało. A tak poza tym to tak jak pisałem – nie jesteśmy firmą, nie jesteśmy profesjonalistami, nie namawiamy do zakupu jakichś towarów. Fajnie by było mieć wszystkie gry, które są na rynku, ale na razie to nie możliwe. Może jak uda mi się znaleźć na BGG takie fajne zdjęcie (zamieszczone przez brazylijczyka) to wstawię – koleś ma niezłą kolekcję :)

  12. Jak już pisałem, grałem raptem parę razy z kuzynem :) W zasadzie wszystko w co graliśmy to Dominion, Carcassonne i Osadnicy z Catanu.
    Pozdrawiam

  13. Post
    Author

    No to początek bardzo dobry :) a jeśli połknąłeś bakcyla to musisz częściej odwiedzać kuzyna.

  14. Żona kazała mi pozdrowić t_one’a więc to czynię! Serdecznie pozdrawiam! Ja tam piszę komentarze, mądre na wskroś, przebiegłe i z zakamuflowanym humorem…

  15. Powitać zacnych państwa.

    Ja również czytam tego bloga (wiem o nim dopiero od trzech godzin, ale to szczegół) i nie należę do waszej KobrowoRadowoMarsowej kliki. Powiem więcej, skorzystałem z tego zacnego formularza kontaktowego i wysłałem wasm tekst, który możecie wykorzystać jak chcecie, ale głownie jako kolejny wpis na bloga :)

    Tak więc, czołem towarzysze i towarzyszki!

  16. Post
    Author
  17. Portal istnieje raptem miesiąc, a już więcej autorów niż samych czytelników! :D

  18. Bardzo miłe zaproszenie… Ja też bym mógł drapnąć coś od czasu do czasu dla zabawy, przyjemności i informacji innych planszoholików… Jak zerkniecie do skrzynki z wiadomościami, powinna czekać tam niespodzianka.

  19. WOW – nawet nie zdawałem sobie sprawy, że jest tyle recenzji już na stronie :) Napiszcie jak działa społeczność planszówkowa we Wrocławiu – wszakże to nie tak daleko od Legnicy:)

  20. Post
    Author

    Widać powinieneś częściej tu zaglądać :)
    Arturion zna więcej wrocławskich graczy, bo chodzi w weekendy na ich spotkania na UP.

  21. GoldenDragon, tutaj masz wszystko : gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=2360&start=0 to głowna droga porozumiewania się graczy z Wrocławia i okolic. Tam są wszystkie godziny lokalizacje i newsy, np. o odwołaniu spotkania czy coś :)

  22. Dzisiaj odkryłem ten blog. Bardzo mi się spodobał i właśnie zastanawiałem się, czy można dołączyć do załogi. No, przynajmniej wrzucić coś raz na jakiś czas. Jeśli tak, to bardzo fajnie :)

  23. Jakiejś oficjalnej księgi załogi nie ma. O wszystkim decyduje padrino, znaczy się mars. Musisz do niego napisać, a on albo Cię zastrzeli, albo da uprawienia :>

  24. Księga załogi fluktuuje. Odezwij się przez formularz kontaktu, myślę że nie zastrzelę, berni w końcu jakoś przeżył :)

  25. Odezwę się na pewno, jak tylko ogarnę parę spraw. Na razie grajcie dalej ;) Na razie założyłem konto na stronie Kościoła Planszy (plansza24). Fajna sprawa, ale tutaj chętniej bym coś umieścił.

    ps no i muszę wyszperać ten tutorial o zamieszczaniu avatara na tej stronie (dla mnie kosmos :D )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*