Bohnanza – Fasolki na śniadanie

mars Recenzje 1 Komentarz

No Gravatar

Wspomniałem już w jednym z postów, iż moją drugą grą były Fasolki, więc teraz chciałbym trochę przybliżyć tę karciankę. W moim przypadku była to oryginalna niemiecka wersja o nazwie BOHNANZA (czyli taka Fasolanza). Na szczęście na kartach oprócz nazwy fasolek nie ma dodatkowego opisu, więc polskie tłumaczenie instrukcji jest wystarczające do rozpoczęcia roz(g)rywki. Ja załapałem się na wydanie jubileuszowe, przez co karty znajdują się w ładnym metalowym pudełku.

Bohnanza - Fasolki - pudełko przód

W środku 104 karty fasolek (8 rodzajów) i 6 kart Pola nr 3.

Bohnanza - Fasolki - karty

Mimo, że karty miały nazwy po niemiecku, to szybko nadaliśmy im polskie odpowiedniki typu: bokser, kartofel, żygacz itp. (kowboja nazwaliśmy w sposób, który nie pozwala na przytoczenie tutaj, ponieważ zostałbym uznany za osobę nietolerancyjną i wyklęty na wieki).

Jest to rolniczo-handlowa gra promująca uprawę fasoli na dużą skalę. Celem gry jest uzbieranie jak największej sumki pieniędzy na koniec gry, natomiast pieniądze otrzymujemy podczas likwidacji pól fasolowych. Im więcej mamy fasolek danego typu na polu w momencie likwidacji pola, tym więcej dostajemy pieniędzy. Do dyspozycji mamy tylko dwa pola (wirtualne, jako że nie ma kar Pole 1 i Pole 2 w wersji podstawowej tej gry) a fasolek jest  rodzajów, więc prędzej czy później, któreś uprawy musimy się pozbyć (na jednym polu uprawiamy tylko jeden typ fasolek). Pozbywając się kart możemy wymienić je na pieniądze z przelicznikiem takim, jak podany na dole karty.

Bohnanza - Fasolki - przelicznik fasole-pieniądze

Co ważne w trakcie gry, możemy się wymieniać kartami z innymi graczami co znacznie urozmaica rozgrywkę i daje więcej możliwości. Dodatkowo możemy jednorazowo dokupić Pole nr 3, które daje nam „nowe możliwości” (wielkie słowa).

Raz jeszcze napiszę, że była to moja druga gra i pewnie dlatego byłem nią zafascynowany. Graliśmy w nią bardzo często, czasem po kilka razy pod rząd, co więcej – dało się w nią grać tylko w 2 osoby stosując małą modyfikację (pomimo, iż jest to gra od 3 do 5 osób). Gra się jakieś 30-45 minut. Patrząc z perspektywy innych gier, teraz na pewno bym jej nie kupił, jednak dla osób nie mających doświadczenia w grach to jest to pozycja obowiązkowa. Jeszcze sprostuję to co napisałem w poprzednim zdaniu: nie kupiłbym jej teraz, gdybym był normalny, ale że jestem planszoholikiem to pewnie bym się jednak skusił :)

Co warto jeszcze dodać – jakość kart (mówię o niemieckiej wersji, nie wiem jak wygląda sprawa w przypadku polskiej edycji) jest rewelacyjna. Połowa fasolek moczyła się już dwa razy w herbacie i nie widać na nich ani śladu. (24 drużyny)

Na koniec dorzucę jeszcze, iż do gry warto dokupić dodatek Erweiterungs-Set, który krótko omówię następnym razem.

Bohnanza - Fasolki - pudełko tył

Powiązane artykuły

FacebookTwitterGoogle+Podziel się/Zapisz

Komentarze 1

  1. kobra

    Ja nic złego nie mogę o tej grze powiedzieć! Fakt teraz nie chciałoby mi się w nią tyle grać co kiedyś, ale raz na jakiś czas chętnie bym do niej wróciła :) Zwłaszcza że rozgrywki nie są długie. Przy tej grze można się dobrze bawić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*